Forma Arki Gdynia w ostatnich tygodniach jest nierówna, ale widać, że zespół zaczyna się odbudowywać. Dwa zwycięstwa w pięciu meczach, do tego remis, to sygnał, że Arka nie jest już w takim dołku jak wcześniej. Co ważne, drużyna potrafi strzelać gole (średnio 2 na mecz), ale wciąż ma problemy z defensywą.

Zupełnie inaczej wygląda Korona Kielce. Tylko jedno zwycięstwo w pięciu spotkaniach i aż trzy porażki pokazują, że zespół z Kielc szuka stabilizacji. Korona zdobywa mniej bramek (1.2 na mecz) i rzadko potrafi zachować czyste konto.
To może być więc mecz, w którym więcej konkretów zobaczymy po stronie Arki. Problem w tym, że wyjazdy rządzą się swoimi prawami, a Korona mimo słabszej formy potrafi być niewygodna i grać bardzo pragmatycznie.
Patrząc na liczby, można się spodziewać jednego, sytuacje będą po obu stronach. Obie drużyny regularnie tracą gole i rzadko kończą mecze „na zero”.

To spotkanie może więc nie być zamknięte i zachowawcze, tylko raczej takie, w którym jedna bramka pociągnie za sobą kolejne.
autor: Daniel Markowicz
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















