Arne Slot pozuje z koszulką Liverpoolu podczas fotocallu w ośrodku treningowym AXA Training Centre.
Fot. Arne Slot - Liverpool F.C. / Peter Byrne / PA Images / IMAGO

Arne Slot zwolniony z Liverpoolu. Mistrz Anglii sprzed roku kończy pracę po wielkim spadku formy

Nie spodziewałem się, że będę pisał ten tekst tak szybko. A jednak muszę już teraz.

Arne Slot odchodzi z Liverpoolu po dwóch sezonach. Klub ogłosił decyzję oficjalnym komunikatem, w którym napisał, że „zmiana jest konieczna”, żeby iść dalej. Slot żegna się natychmiast, a Liverpool już szuka następcy. Mam niestety przeczucie, że w przyszłym sezonie może być jeszcze gorzej.

Rok temu Holender był bohaterem. Przyszedł po Kloppie, a było to zadanie, które mogło skończyć się katastrofą. Slot jednak zamiast się przewrócić, w dobrym stylu wygrał mistrzostwo Anglii. Dwudzieste w historii klubu. Był menedżerem roku LMA, Liverpool dotarł do finału Carabao Cup i 1/8 finału Ligi Mistrzów. Sam klub napisał w pożegnaniu, że jego wkład był „znaczący” i „udany”. I to prawda.

Problem w tym, że nastąpił drugi sezon. Niestety nie tak udany jak ten pierwszy.

Liverpool zakończył kampanię ligową na piątym miejscu. Po roku jako mistrz. Reuters napisał wprost o gwałtownym zjeździe: „Klub zamiast bronić tytułu, przez większość sezonu walczył o czołówkę, nie wygrał żadnego pucharu krajowego i skończył z najniższym dorobkiem punktowym od sezonu 2015/16. To nie jest regres — to jest przepaść”.

Ale chodzi o coś więcej niż tabelę. Władze Liverpoolu miały dojść do wniosku, że drużyna potrzebuje innego kierunku. Bardziej agresywnego, intensywnego, ofensywnego. Krótko mówiąc, klubowi zabrakło tego, co przez lata definiowało Liverpool za Kloppa. Pressing, energia, klarowność. Slot w pierwszym sezonie utrzymał inercję po poprzedniku. W drugim tej inercji już nie było, a własnego impulsu nie było widać. 12 ligowych porażek mówi samo za siebie. I w takim klubie jak Liverpool samo piąte miejsce i awans do Ligi Mistrzów nie wystarczy, jeśli nie widać pomysłu na to, co dalej.

Liverpool w komunikacie był elegancki. Podziękował Slotowi za mistrzostwo, za profesjonalizm i za to, jak prowadził zespół w trudnym czasie po śmierci Diogo Joty. Jednocześnie jasno poinformował, że decyzja wynika z przekonania, że drużyna potrzebuje zmiany kierunku. Klasyczny komunikat dużego klubu, dużo szacunku dla człowieka, twarda decyzja sportowa.

Głównym kandydatem na następcę jest według mediów Andoni Iraola. Były trener Bournemouth, Hiszpan, którego kojarzy się z intensywną i odważną piłką, mocnym pressingiem i szybkim przejściem do ataku. Dokładnie to, czego Liverpool podobno teraz szuka.

Jako kibic tego klubu patrzę na to z mieszanymi uczuciami. Slot dał nam mistrzostwo. To się nie wymazuje. Ale drugi sezon był ciężki do oglądania. Drużyna wyglądała jak zespół bez kierunku, bez tej charakterystycznej energii, która przez lata sprawiała, że Liverpool był wyjątkowy. Rozumiem decyzję. Nie oznacza to, że jest łatwa do przyjęcia. Miałem nadzieję na sagę i że jeden słabszy sezon zostanie wybroniony przez mistrzostwo z ubiegłego.

Slot odchodzi z tytułem mistrza Anglii. Ale też jako trener, którego projekt skończył się dużo szybciej, niż ktokolwiek zakładał rok temu. Piłka na tym poziomie bywa brutalna. To jedno z tych zwolnień, które będziemy długo komentować.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.