Robert Lewandowski cieszy się z gola dla FC Barcelona w meczu przeciwko Atlético Madrid na stadionie Riyadh Air Metropolitano w rozgrywkach La Liga.
Fot. Pablo Garcia / Anadolu Agency / IMAGO / Robert Lewandowski celebruje zdobycie bramki w meczu przeciwko Atletico Madryt.

Atletico Madryt 1-2 FC Barcelona. Lewandowski bohaterem, Barca zrobiła wielki krok po mistrzostwo

FC Barcelona wykonała ogromny krok w stronę mistrzostwa Hiszpanii, wygrywając na wyjeździe z Atletico Madryt 1-2 po bardzo trudnym, gorącym i pełnym kontrowersji meczu na Metropolitano. Spotkanie miało niemal wszystko: szybkie tempo, wielkie okazje, urazy, czerwone kartki, interwencje VAR i decydującego gola w samej końcówce. Dla Blaugrany to zwycięstwo może okazać się jednym z najważniejszych momentów całego sezonu.

Pierwsza połowa była intensywna od pierwszych minut. Barcelona dłużej utrzymywała się przy piłce i próbowała narzucić swój styl gry, ale Atletico również potrafiło groźnie odpowiadać, zwłaszcza po szybkich atakach i długich podaniach za linię obrony. Obie drużyny stworzyły sobie dobre sytuacje, a kibice oglądali otwarty, dynamiczny futbol. W 39 minucie gospodarze objęli prowadzenie po świetnej akcji Giuliano Simeone, który wykorzystał dokładne podanie i pewnym strzałem pokonał bramkarza Barcelony.

Radość Atletico nie trwała jednak długo. Zaledwie kilka minut później Barcelona odpowiedziała błyskawicznie, a do siatki trafił Marcus Rashford po składnej akcji ofensywnej. Gol na 1-1 jeszcze bardziej podkręcił temperaturę widowiska, a tuż przed przerwą nadszedł jeden z kluczowych momentów meczu. Nicolás González faulował wychodzącego na pozycję Lamine’a Yamala i po analizie VAR został ostatecznie ukarany czerwoną kartką. Atletico musiało więc grać całą drugą połowę w osłabieniu.

Po zmianie stron emocji wcale nie było mniej. Już na początku drugiej połowy Gerard Martín z Barcelony zobaczył czerwoną kartkę, ale po kolejnej analizie VAR arbiter zmienił decyzję i skończyło się jedynie na żółtym kartoniku. Ten moment wywołał ogromne protesty gospodarzy i jeszcze bardziej zaostrzył atmosferę na boisku. Atletico, mimo gry w dziesiątkę, broniło się bardzo ambitnie, zagęszczało środek pola i próbowało dowieźć remis, który w takich okolicznościach byłby dla zespołu Diego Simeone cennym wynikiem.

Atletico Madryt 1-2 FC Barcelona / Statystyki / Dziennik Piłkarski

Barcelona naciskała coraz mocniej, choć długo nie potrafiła znaleźć drogi do drugiego gola. Swoje okazje mieli między innymi Ferran Torres i Lamine Yamal, ale dobrze spisywał się Juan Musso. Trener Hansi Flick szukał impulsu z ławki i posłał do gry Roberta Lewandowskiego, który po raz kolejny udowodnił, że potrafi rozstrzygać największe mecze. W 88. minucie po akcji Joao Cancelo i interwencji bramkarza piłka odbiła się od barku polskiego napastnika i wpadła do siatki, ustalając wynik na 1-2 dla przyjezdnych.

Końcówka należała już do gości, którzy kontrolowali wydarzenia i nie pozwolili Atletico na stworzenie klarownej szansy na wyrównanie. Dla Barcelony to nie tylko trzy punkty, ale też potężny zastrzyk pewności siebie. Wygrana w Madrycie, w tak wymagających warunkach, daje jej wyraźną przewagę w walce o tytuł i pokazuje, że potrafi zwyciężać również wtedy, gdy mecz nie układa się idealnie. Atletico z kolei może żałować czerwonej kartki i niewykorzystanej szansy na zatrzymanie lidera, bo przez długi fragment spotkania wyglądało naprawdę groźnie.

Po dzisiejszej porażce Realu Madryt, FC Barcelona zwiększyła przewagę do siedmiu punktów.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.