Ilja Szkurin królem Śląskiego Klasyku. Hat-trick, który przejdzie do historii

Jeszcze w 76. minucie wydawało się, że GKS Katowice wypuścił z rąk zwycięstwo w prestiżowym meczu z Górnikiem Zabrze. Wtedy do akcji wkroczył Ilja Szkurin. Białoruski napastnik zdobył trzy bramki, dwie z nich w doliczonym czasie gry, i zapewnił GieKSie niezwykłe zwycięstwo 3:2. Bohater spotkania i bezdyskusyjny kandydat do miana najlepszego zawodnika szóstej kolejki Ekstraklasy pokazał, że w Katowicach może wrócić do swojej najlepszej strzeleckiej wersji.
Jeden hat-trick, trzy różne gole
Szkurin rozpoczął strzelanie już w 11. minucie. Bartosz Nowak uruchomił długim podaniem Emana Markovicia, którego strzał odbił Philipp Schulze. Napastnik GKS-u był jednak tam, gdzie powinien znajdować się rasowy snajper. Dopadł do piłki i skutecznie ją dobił.
Przez długi czas wydawało się, że będzie to jedyne trafienie katowiczan. Górnik w ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund odwrócił wynik. Najpierw w 75. minucie rzut karny wykorzystał Kacper Urbański, a chwilę później Josema dał zabrzanom prowadzenie 2:1.
GKS znalazł się na deskach, ale Szkurin nie zamierzał się poddawać.
W 91. minucie świetnie odnalazł się w polu karnym i po dośrodkowaniu Bartosza Nowaka efektownym strzałem głową doprowadził do wyrównania. To jednak nie był koniec. W dziesiątej minucie doliczonego czasu kolejną piłkę w pole karne posłał Alan Czerwiński. Szkurin ponownie wygrał pojedynek w powietrzu i jeszcze raz pokonał bramkarza Górnika.
Hat-trick. Zwycięstwo 3:2. Śląski Klasyk rozstrzygnięty praktycznie w ostatniej akcji spotkania.
Od nieudanego pobytu w Legii do roli lidera GieKSy
Historia Szkurina w polskiej lidze nie rozpoczęła się w Katowicach. Białorusin po raz pierwszy trafił do Ekstraklasy w 2022 roku, gdy został wypożyczony do Rakowa Częstochowa. Rozegrał jednak zaledwie dwa ligowe spotkania i nie zdobył bramki.
Znacznie lepiej zaprezentował się później w Stali Mielec. W sezonie 2023/2024 strzelił 16 goli w 33 meczach i znalazł się w gronie najlepszych napastników ligi. Dobre występy otworzyły mu drogę do Legii Warszawa, która w lutym 2025 roku zapłaciła za niego około 1,5 miliona euro.
W stolicy nie potrafił jednak spełnić pokładanych w nim oczekiwań. Dwa gole w 16 ligowych występach nie były wynikiem, jakiego spodziewano się po zawodniku sprowadzonym za tak wysoką kwotę. We wrześniu 2025 roku Szkurin przeniósł się do GKS-u Katowice, podpisując trzyletni kontrakt.
Pierwszy sezon przy Bukowej także nie przyniósł strzeleckiej eksplozji. Białorusin zakończył rozgrywki z pięcioma ligowymi trafieniami. W obecnej kampanii potrzebował zaledwie sześciu kolejek, aby wyrównać cały dorobek z poprzedniego sezonu.
Po hat-tricku w Zabrzu ma już pięć bramek i zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy. Wyprzedza go jedynie Jordi Sánchez z Wisły Kraków, który zgromadził sześć bramek.
Napastnik stworzony do takich spotkań
Szkurin nie jest zawodnikiem, który przez cały mecz będzie zachwycał liczbą kontaktów z piłką. Nie musi uczestniczyć w każdej akcji i cofać się aż pod linię środkową, żeby zaznaczyć swoją obecność. Jego siłą są ruch w polu karnym, wyczucie momentu oraz umiejętność znalezienia się tam, gdzie za chwilę spadnie piłka.
Mecz z Górnikiem był tego najlepszym potwierdzeniem. Pierwszego gola zdobył po dobitce, a dwa następne głową. Szczególnie imponujące było to, że obie decydujące bramki padły w doliczonym czasie. Szkurin zachował koncentrację i skuteczność w momencie, gdy pozostali zawodnicy odczuwali już ogromne zmęczenie.
GKS potrzebował napastnika, który potrafi zamieniać dobre podania Bartosza Nowaka i innych pomocników na bramki. Szkurin potrzebował natomiast zespołu, który mu zaufa i zaakceptuje jego sposób gry. W Katowicach te dwa elementy zaczynają do siebie pasować.
Symbol przemiany GKS-u
Zwycięstwo miało dla katowiczan znaczenie większe niż zwykłe trzy punkty. GieKSa przerwała serię pięciu ligowych wygranych Górnika i po raz pierwszy od marca zwyciężyła w Ekstraklasie na wyjeździe. Dokonała tego w derbach, na stadionie odwiecznego rywala i po odwróceniu wyniku w doliczonym czasie.
Szkurin stał się twarzą tego sukcesu. Jeszcze niedawno można było zastanawiać się, czy napastnik po nieudanym okresie w Legii ponownie będzie w stanie regularnie zdobywać bramki. Dzisiaj odpowiedź wydaje się coraz bardziej oczywista.
Ilja Szkurin wrócił. I zrobił to w najbardziej efektowny z możliwych sposobów – zdobywając hat-tricka w Śląskim Klasyku i strzelając zwycięskiego gola w setnej minucie spotkania. Takich występów nie zapomina się po zakończeniu kolejki. One pozostają w historii klubu na lata.
FAQ
Ile bramek Ilja Szkurin strzelił Górnikowi Zabrze?
Ilja Szkurin zdobył trzy bramki w meczu Górnika Zabrze z GKS-em Katowice. Pierwszego gola strzelił w 11. minucie, a dwa kolejne zdobył w doliczonym czasie gry, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo 3:2.
Ile goli Ilja Szkurin ma w obecnym sezonie Ekstraklasy?
Po sześciu kolejkach Ilja Szkurin ma na koncie pięć bramek. Dzięki hat-trickowi przeciwko Górnikowi Zabrze znalazł się na drugim miejscu w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy.
W jakich polskich klubach grał Ilja Szkurin?
Ilja Szkurin występował w Rakowie Częstochowa, Stali Mielec, Legii Warszawa oraz GKS-ie Katowice. Najlepszy pod względem indywidualnych statystyk był jego sezon 2023/2024 w Stali Mielec, w którym zdobył 16 ligowych bramek.






