ARTYKULY

Lechia ma następcę Bobčka. Vladislav Blănuță podpisał pięcioletni kontrakt

Tomáš Bobček odchodzi z Lechii Gdańsk jako król strzelców Ekstraklasy i jeden z najważniejszych zawodników ostatnich lat. Jego następcą został Vladislav Blănuță – 24-letni napastnik sprowadzony z Dynama Kijów. Według medialnych informacji Lechia zapłaciła za niego około 1,5 miliona euro. Rumun przeszedł testy medyczne i podpisał pięcioletni kontrakt, obowiązujący do 30 czerwca 2031 roku.

Na pierwszy rzut oka plan Lechii wygląda bardzo podobnie do operacji przeprowadzonej trzy lata wcześniej. Klub sprzedaje napastnika za kilkanaście milionów euro, a część uzyskanych pieniędzy przeznacza na innego młodego zawodnika z Europy Środkowo-Wschodniej. Blănuță, podobnie jak kiedyś Bobček, nie przychodzi do Gdańska jako gotowa gwiazda. Ma jednak odpowiedni wiek, warunki fizyczne oraz potencjał, dzięki któremu w przyszłości może zostać sprzedany znacznie drożej.

Czy Lechia znalazła drugiego Bobčka?

Kim jest Vladislav Blănuță?

Blănuță urodził się 12 stycznia 2002 roku w Mołdawii, ale posiada również obywatelstwo rumuńskie i reprezentował Rumunię w drużynach młodzieżowych. Ma około 190 centymetrów wzrostu, występuje na pozycji środkowego napastnika i najlepiej czuje się w polu karnym.

Jego piłkarska droga była bardziej międzynarodowa niż kariera Bobčka. Jako młody zawodnik szkolił się między innymi w Czechach, Mołdawii, Rumunii oraz we Włoszech. W seniorskiej piłce zadebiutował w Pescarze, lecz prawdziwą szansę otrzymał dopiero po przeprowadzce do ligi rumuńskiej.

W sezonie 2023/2024 zdobył osiem bramek w 31 meczach ligowych dla FC U Craiova. Jego drużyna spadła z ligi, ale sam napastnik zwrócił na siebie uwagę Universitatei Cluj. Podczas wypożyczenia do tego klubu rozegrał 37 spotkań ligowych i strzelił 12 goli. Pomógł drużynie zająć czwarte miejsce, a sezon zakończył jako jeden z najskuteczniejszych zawodników ligi rumuńskiej.

Dobre występy sprawiły, że we wrześniu 2025 roku Dynamo Kijów zapłaciło za niego około 2,6 miliona euro. Pobyt na Ukrainie nie potoczył się jednak zgodnie z oczekiwaniami. Blănuță nie zdobył bramki w sześciu meczach ligowych, a łącznie we wszystkich rozgrywkach wystąpił dziesięć razy i strzelił jednego gola.

Teraz Dynamo jest gotowe sprzedać go Lechii. Według medialnych informacji podstawowa kwota ma wynosić 1,5 miliona euro. W umowie mogą się jednak znaleźć dodatkowe płatności uzależnione od wyników zawodnika, sięgające nawet około 1,6 miliona euro. Ostateczny koszt operacji może być zatem wyższy niż najczęściej podawane 1,5 miliona.

Bobček i Blănuță – podobny wiek, podobne warunki

Pod względem podstawowych parametrów obaj zawodnicy są do siebie zbliżeni. Bobček ma 24 lata i mierzy około 187 centymetrów. Blănuță również ma 24 lata, ale jest od Słowaka o kilka centymetrów wyższy. Obaj są prawonożnymi środkowymi napastnikami i mogą pełnić funkcję klasycznej dziewiątki.

Podobieństwa nie kończą się na wieku oraz wzroście. Zarówno Bobček, jak i Blănuță najlepiej wyglądają, gdy mogą operować blisko pola karnego. Potrafią grać tyłem do bramki, walczyć ze środkowymi obrońcami i atakować dośrodkowania. Nie są drobnymi napastnikami unikającymi kontaktu, lecz zawodnikami przygotowanymi do fizycznej rywalizacji.

Istnieją jednak również istotne różnice. Bobček jest bardziej dynamiczny i agresywny w atakowaniu wolnej przestrzeni. Potrafi rozpocząć bieg zza pleców obrońcy, wykorzystać szybkość i samodzielnie zakończyć kontratak. Jego dużym atutem jest również intensywność. Słowak nie czeka wyłącznie na podania, ale uczestniczy w pressingu i utrudnia przeciwnikom spokojne rozegranie piłki.

Blănuță wydaje się napastnikiem bardziej stacjonarnym. Dzięki wzrostowi może częściej pełnić funkcję punktu odniesienia dla całej drużyny. Powinien być przydatny w pojedynkach powietrznych, przy dośrodkowaniach i w sytuacjach, w których Lechia będzie musiała atakować ustawioną głęboko obronę przeciwnika. Nie oznacza to, że jest wolny, ale jego gra opiera się przede wszystkim na ustawieniu, warunkach fizycznych i odnajdywaniu się w polu karnym.

Bobček przychodził jako zagadka. Blănuță ma mocniejszy dorobek

Kiedy Bobček trafiał do Lechii w 2023 roku, miał za sobą 75 ligowych występów i 12 bramek w barwach Ružomberoka. Kosztował około 600 tysięcy euro, ale jego sprowadzenie wiązało się z ryzykiem. Słowak nie był seryjnym strzelcem, miał za sobą poważną kontuzję więzadeł krzyżowych i dopiero musiał udowodnić, że poradzi sobie poza własnym krajem.

Blănuță przychodzi za większe pieniądze, lecz może pochwalić się mocniejszym najlepszym sezonem. Dwanaście bramek w 37 spotkaniach ligi rumuńskiej jest wynikiem pokazującym, że potrafi regularnie zdobywać gole na poziomie zbliżonym do Ekstraklasy. Wcześniej strzelił osiem goli w barwach słabszej drużyny z Krajowej.

Z drugiej strony jego ostatni sezon budzi wątpliwości. Blănuță nie wywalczył miejsca w podstawowym składzie Dynama Kijów i w rozgrywkach ligowych nie zdobył ani jednej bramki. Lechia nie kupuje więc zawodnika znajdującego się obecnie na szczycie formy. Sprowadza napastnika, którego trzeba odbudować.

Właśnie w tym miejscu można dostrzec największe podobieństwo do transferu Bobčka. Lechia ponownie próbuje wykorzystać moment, w którym wartość piłkarza spadła. Dynamo zapłaciło za Blănuță około 2,6 miliona euro, natomiast gdański klub może pozyskać go za 1,5 miliona podstawy. Jeżeli napastnik odzyska formę z Universitatei Cluj, jego wartość szybko wzrośnie.

Trudne zadanie następcy króla strzelców

Największym zagrożeniem dla Blănuță może być porównywanie go z Bobčkiem po każdym spotkaniu. Słowak w ostatnim sezonie zdobył 20 bramek i dołożył sześć asyst. Był odpowiedzialny za znaczną część ofensywnej siły Lechii i potrafił rozstrzygać mecze nawet wtedy, gdy drużyna nie grała dobrze.

Nie można oczekiwać, że nowy napastnik natychmiast powtórzy takie liczby. Bobček potrzebował czasu, aby osiągnąć najwyższy poziom. W swoim pierwszym sezonie w Gdańsku grał w I lidze, później stopniowo oswajał się z Ekstraklasą, a dopiero w trzecim roku został jej najlepszym strzelcem.

Blănuță znajdzie się w trochę innej sytuacji. Ma kosztować prawie trzy razy więcej niż Bobček, dlatego oczekiwania od początku będą znacznie większe. Lechia potrzebuje jego bramek od razu, ponieważ chce wrócić do Ekstraklasy. W I lidze większość przeciwników może bronić przeciwko gdańskiej drużynie nisko i bardzo blisko własnego pola karnego. W takich warunkach wzrost oraz fizyczność Rumuna powinny być szczególnie przydatne.

Jednocześnie Blănuță będzie musiał poradzić sobie z presją. Zastępuje ulubieńca kibiców, króla strzelców i najdrożej sprzedanego zawodnika w historii klubu. Każda niewykorzystana sytuacja może wywoływać wspomnienie Bobčka.

Jest również pozaboiskowe ryzyko

Pobyt Blănuță w Dynamie Kijów był trudny nie tylko z powodów sportowych. Po jego transferze ujawniono, że wcześniej udostępniał w mediach społecznościowych materiały rosyjskiego propagandysty Władimira Sołowjowa. Wywołało to ogromny sprzeciw kibiców Dynama, szczególnie ze względu na trwającą wojnę i zaangażowanie wielu ukraińskich fanów w obronę kraju.

Zawodnik tłumaczył, że popełnił błąd, nie rozumiał propagandowego znaczenia udostępnianych materiałów oraz jednoznacznie popiera Ukrainę. Nie przekonał jednak wszystkich kibiców. Atmosfera wokół niego od początku była bardzo napięta i mogła utrudnić mu normalne funkcjonowanie w klubie.

Lechia powinna znać całą historię i odpowiednio się do niej przygotować. W Polsce temat rosyjskiej agresji również pozostaje bardzo wrażliwy. Klub nie może ograniczyć się wyłącznie do oceny piłkarskiej. Potrzebna będzie jasna rozmowa z zawodnikiem i przejrzysta komunikacja, aby sprawa nie powróciła w najmniej odpowiednim momencie.

Czy Lechia może ponownie zarobić kilkanaście milionów?

Blănuță podpisując pięcioletnią umowę, zostałby zabezpieczony kontraktem prawdopodobnie do 2031 roku. To bardzo ważny element całej operacji. Jeżeli napastnik zacznie regularnie zdobywać bramki, klub nie znajdzie się pod presją szybkiej sprzedaży.

Rumun ma obecnie 24 lata. Udany sezon w I lidze, awans do Ekstraklasy, a następnie potwierdzenie skuteczności na najwyższym poziomie mogłyby znacząco zwiększyć jego wartość. W wieku 26 lub 27 lat nadal byłby atrakcyjnym zawodnikiem dla klubów z Włoch, Niemiec, Turcji czy lig angielskich.

Nie należy jednak automatycznie zakładać, że powtórzy finansową historię Bobčka. Sprzedaż Słowaka za około 10,8 miliona euro oraz bonusy była efektem wyjątkowego połączenia kilku czynników: korony króla strzelców, debiutu w reprezentacji, długiego kontraktu, odpowiedniego wieku oraz zainteresowania wielu zagranicznych klubów.

Jeżeli Blănuță ma osiągnąć podobną wartość, musi nie tylko zdobywać bramki w I lidze, ale również potwierdzić skuteczność po awansie do Ekstraklasy. Pomóc mogłoby mu także wejście do seniorskiej reprezentacji Rumunii lub Mołdawii i pokazanie się w europejskich pucharach.

Lechia zmienia napastnika, ale nie zmienia strategii

Sprzedaż Bobčka i planowane sprowadzenie Blănuță pokazują, że Lechia chce funkcjonować według określonego modelu. Klub wyszukuje młodych zawodników o dobrych warunkach fizycznych, sprowadza ich z lig naszego regionu, zapewnia im regularną grę, podpisuje długie kontrakty, a następnie próbuje sprzedać na znacznie bogatszy rynek.

Bobček kosztował około 600 tysięcy euro i może odejść za 13 milionów. Blănuță ma kosztować przynajmniej 1,5 miliona, ale część tej inwestycji Lechia finansuje pieniędzmi uzyskanymi ze sprzedaży Słowaka. Nawet po uwzględnieniu części należnej Ružomberokowi gdański klub zachowa znaczną większość transferowego zysku.

To rozsądniejsze rozwiązanie niż próba zastąpienia króla strzelców zawodnikiem bez kontraktu lub przypadkowym napastnikiem z końca okna transferowego. Lechia reinwestuje część zarobionych pieniędzy i bierze na siebie ryzyko, ale jednocześnie kupuje zawodnika, którego wartość może wzrosnąć.

Vladislav Blănuță nie jest jeszcze drugim Tomášem Bobčkiem. Na razie pozostaje 24-letnim napastnikiem z jednym bardzo dobrym sezonem w Rumunii i nieudanym okresem w Dynamie Kijów. Ma odpowiednie warunki fizyczne, doświadczenie zdobyte w kilku krajach oraz potencjał, aby stać się czołowym strzelcem polskich rozgrywek.

Najważniejsze pytanie nie brzmi jednak, czy będzie grał identycznie jak Bobček. Lechia powinna wykorzystać jego własne atuty, a nie próbować stworzyć kopię poprzednika. Jeśli Blănuță odzyska skuteczność, pomoże drużynie wrócić do Ekstraklasy i rozwinie się w Gdańsku, za kilka lat również może zostać bohaterem wielkiego transferu.

Bobček pozostawia po sobie 20 ligowych bramek i kilkanaście milionów euro. Blănuță ma przejąć jego miejsce w ataku, ale jednocześnie rozpoczyna własną historię. Lechia liczy, że zakończenie będzie podobne: najpierw gole, później sukces sportowy, a na końcu kolejny wielki zarobek.

FAQ

Kim jest Vladislav Blănuță?

Vladislav Blănuță to 24-letni środkowy napastnik urodzony w Mołdawii, posiadający również obywatelstwo rumuńskie. Mierzy około 190 centymetrów i reprezentował Rumunię w drużynach młodzieżowych. W swojej karierze występował między innymi w Pescarze, FC U Craiova, Universitatei Cluj oraz Dynamie Kijów.

Ile Lechia Gdańsk ma zapłacić za Vladislava Blănuță?

Według medialnych informacji podstawowa kwota transferu ma wynieść około 1,5 miliona euro. W umowie mogą znaleźć się również bonusy uzależnione od wyników zawodnika, dlatego całkowita wartość transakcji może być wyższa.

Czy Vladislav Blănuță może zastąpić Tomáša Bobčka?

Blănuță ma inne cechy niż Bobček, ale jego warunki fizyczne i skuteczność prezentowana wcześniej w lidze rumuńskiej wskazują, że może stać się ważnym napastnikiem Lechii. Klub liczy również, że podobnie jak w przypadku Bobčka jego wartość sportowa i transferowa będzie stopniowo rosła.

Autor

  • Współwłaściciel Dziennika Piłkarskiego. Jest psychoterapeutą pracującym z osobami uzależnionymi, a prywatnie ojcem trójki dzieci. Od lat pasjonuje się sportem, ze szczególnym naciskiem na piłkę nożną. Kibicuje Lechii Gdańsk i Arsenalowi Londyn, a jego spojrzenie na futbol ukształtowało również doświadczenie zdobyte w roli sędziego piłkarskiego. Dziś łączy wiedzę, boiskową perspektywę i pasję, tworząc treści sportowe oparte na doświadczeniu i autentycznym zaangażowaniu.

NA BIEŻĄCO

Najnowsze publikacje

Zobacz wszystkie