Manchester City nadal nie zna swojego losu. Sprawa rzekomych naruszeń finansowych, którą Premier League skierowała do niezależnej komisji w lutym 2023 roku, wciąż czeka na rozstrzygnięcie. W mediach najczęściej pojawia się liczba 115 zarzutów, choć najnowsze brytyjskie artykuły mówią już o 130 do 134 punktach, zależnie od metodologii liczenia. City wszystkiemu zaprzecza od pierwszego dnia i czeka na werdykt.
Do sprawy odniósł się Khaldoon Al-Mubarak. Przewodniczący klubu powiedział wprost, że dopóki nie ma oficjalnej decyzji, nie może mówić zbyt wiele. Zaraz potem dodał, że po ogłoszeniu werdyktu klub nie zamierza milczeć. Sky Sports relacjonuje, że Al-Mubarak obiecał dłuższą rozmowę, w której powie wszystko, co chciał powiedzieć przez ostatnie lata.
Zarzuty dotyczą sezonu 2009/10 aż do 2017/18 i obejmują między innymi obowiązek przedstawiania dokładnych informacji finansowych, kwestie wynagrodzeń zawodników i menedżerów oraz przestrzeganie ligowych regulacji. Osobny blok sprawy dotyczy współpracy klubu z ligą podczas samego śledztwa. City już w 2023 roku napisało w oficjalnym komunikacie, że jest zaskoczone decyzją Premier League, szczególnie wobec szerokiej współpracy, jaką klub deklarował przez cały ten czas.
Stawka jest ogromna i wszyscy o tym wiedzą. Manchester City przez ostatnią dekadę stało się symbolem nowej ery futbolu. Wielkie pieniądze, globalne struktury właścicielskie, sportowa dominacja. Al-Mubarak przy okazji zaznaczył, że City Football Group jest dziś warta co najmniej 10 miliardów dolarów i właściciele nie mają zamiaru jej sprzedawać. To nie był przypadkowy komentarz.
Dlatego ten werdykt będzie miał znaczenie daleko wykraczające poza Etihad Stadium. Jeśli komisja oczyści City, klub dostanie jeden z najpotężniejszych argumentów wizerunkowych w historii angielskiego futbolu. Jeśli uzna część zarzutów, Premier League stanie przed problemem, którego skala będzie trudna do ogarnięcia. Sankcje wobec tak wielkiego klubu natychmiast wywołają globalną debatę o tym, jak w ogóle działa system finansowej kontroli w piłce.
Na razie jest cisza. Postępowanie jest poufne, terminu nie ma, a futbolowy świat czeka na odpowiedź na pytanie, które wisi nad angielską piłką od trzech lat.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















