Kylian Mbappé celebruje gola w meczu Paragwaj – Francja 0:1 na Mistrzostwach Świata 2026
Kylian Mbappé dał Francji awans do ćwierćfinału po zwycięstwie 1:0 nad Paragwajem.

Mbappé, jeden karny, jeden gol i Francja w ćwierćfinale

Analizy statystyczne meczów piłkarskich

Paragwaj przyjechał do Filadelfii z planem na przetrwanie, nie na piłkę. Francuzi mieli dominować posiadaniem, Paragwajczycy mieli się bronić w dziesięciu i liczyć na błąd rywala albo na rzut karny, jak z Niemcami. Do 70. minuty ten scenariusz się trzymał kupy. Potem na boisku pojawił się moment, którego reprezentacja Alfaro najbardziej się bała i wykorzystał go człowiek, który akurat w tym turnieju nie znosi porażek.

Desire Doué wszedł na boisko w 61. minucie za Bradleya Barcolę i już po kilku akcjach zafundował Paragwajowi problem, którego formacja 5-3-2 miała unikać za wszelką cenę. Diego Gómez sfaulował go w polu karnym, sędzia Ilgiz Tantashev z Uzbekistanu wskazał na jedenasty metr, a Kylian Mbappé nie miał zamiaru dawać Orlando Gillowi żadnej szansy. Pewne uderzenie w dalszy róg, bramkarz bez szans. 1:0 i tak to już zostało do końca.

Wcześniej oglądaliśmy mecz, w którym liczby mówiły jedno, a charakter widowiska co innego. Francja trzymała się przy piłce zdecydowaną większość czasu. Według statystyk meczowych aż 76 procent posiadania. Oddała piętnaście strzałów przy pięciu Paragwaju i wygrała bitwę o rzuty rożne dwanaście do dwóch. Przy tym przez pierwszą połowę nie trafiła w światło bramki ani razu, co najlepiej pokazuje, jak skutecznie Paragwajczycy zamknęli środek pola i jak ciężko grało się w temperaturze przekraczającej czterdzieści stopni. Upał w Filadelfii spowolnił nawet najszybszych, i Mbappé, i Dembélé w pewnym momencie wyraźnie zwolnili tempo pressingu.

Sam bohater wieczoru nie musiał grać efektownie, żeby zostać najważniejszą postacią meczu. Pięć strzałów, cztery w światło bramki, oczekiwane gole na poziomie 1,09 i xG na trafienie aż 1,69 to liczby napastnika, który regularnie wchodził w sytuacje warte gola, nawet jeśli Gill bronił dobrze i odbierał mu kolejne szanse. Do tego 45 kontaktów z piłką, 14 dryblingów z piłką przy nodze i ponad 145 metrów przebiegniętych z futbolówką, w tym jedenrajd na 20,3 metra, który rozciągnął całą defensywę Paragwaju. Kiedy trzeba było grać prosto, też sobie radził – 22 z 27 podań trafiło do celu, a dwadzieścia z nich padło już na połowie rywala.

Paragwaj 0-1 Francja / Statystyki / Dziennik Piłkarski

Fizyczność meczu też była jego udziałem. Cztery wygrane pojedynki z dziewięciu i trzynaście strat ogółem – Paragwaj kładł go na murawę i utrudniał życie każdym możliwym sposobem, momentami wyraźnie przekraczając granicę zwykłej agresji. Reprezentanci Ameryki Południowej, świadomi, że tracą kontrolę nad wynikiem, w końcówce zaczęli grać na nerwach bardziej niż w piłkę.

Dla Mbappé to już siódmy gol na tym mundialu, strzelony w 441 minut, czyli statystycznie trafienie co 63 minuty. Bilans całego turnieju wygląda naprawdę przekonująco: 26 strzałów, 17 w światło bramki, skuteczność 26,9 procent, 3,97 xG, które i tak przebił z naddatkiem, oraz 87,1 procent trafionych podań. Do tego dwanaście podań kluczowych, dziewięć udanych dryblingów i prędkość maksymalna 35,07 km/h. To parametry, które pokazują, że Francuz nie tylko strzela, ale też wciąż biega szybciej niż większość rywali w decydujących momentach meczu.

Najważniejsza liczba tego wieczoru dotyczy jednak klasyfikacji strzelców. Siódmym golem Mbappé zrównał się z Lionelem Messim i od tej pory wyścig o Złotego Buta mundialu 2026 to już otwarcie walka dwóch nazwisk. Z każdym kolejnym meczem pucharowym presja na obu będzie rosła,

Awans kosztował Francję nerwy i pełne dziewięćdziesiąt minut walki z rywalem, który nie miał nic do stracenia. Efekt jest jednak taki, jaki się liczy najbardziej – ćwierćfinał i starcie z Marokiem. Paragwaj wraca do domu z podniesioną głową po sensacyjnym wyeliminowaniu Niemiec, ale bez satysfakcji z ostatniego meczu, w którym zabrakło jakości, a został tylko nieuzasadniony żal do sędziego.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.