Reprezentacja Niemiec wraca na mundial z bardzo jasnym celem: odbudować swoją pozycję po dwóch bolesnych turniejach, w których odpadała już po fazie grupowej. Drużyna Juliana Nagelsmanna awansowała na MŚ 2026 jako zwycięzca europejskiej grupy A, w której rywalizowała ze Słowacją, Irlandią Północną i Luksemburgiem. Niemcy zakończyli eliminacje z dorobkiem 15 punktów, wyprzedzając Słowację, Irlandię Północną i Luksemburg. Kluczowy był finałowy mecz w Lipsku, gdzie gospodarze rozbili Słowację 6:0 i przypieczętowali bezpośredni awans na turniej w USA, Kanadzie i Meksyku.
Eliminacje nie były jednak dla Niemców całkowicie spokojne. Już na starcie zespół Nagelsmanna sensacyjnie przegrał na wyjeździe ze Słowacją 0:2, co było pierwszą wyjazdową porażką Niemiec w historii kwalifikacji do mistrzostw świata. Później przyszła jednak reakcja, której oczekiwali kibice: coraz lepsza organizacja gry, większa agresja w pressingu i mocny finisz. Wyróżniali się przede wszystkim Leroy Sané, który w decydującym meczu ze Słowacją strzelił dwa gole i dołożył asystę, Nick Woltemade, Florian Wirtz oraz Joshua Kimmich. Wirtz był jednym z najważniejszych kreatorów gry, a Woltemade wyrósł na jedną z ciekawszych ofensywnych postaci tej kadry.
Na mundialu Niemcy zagrają w grupie E, gdzie ich rywalami będą Curaçao, Wybrzeże Kości Słoniowej oraz Ekwador. Na papierze czterokrotni mistrzowie świata są faworytem tej grupy, ale układ nie jest całkowicie banalny. Curaçao będzie jedną z największych historii turnieju, Wybrzeże Kości Słoniowej wnosi siłę fizyczną i afrykańską intensywność, a Ekwador to zespół, który od lat potrafi grać agresywnie, szybko i bardzo niewygodnie dla europejskich drużyn. Niemcy rozpoczną turniej 14 czerwca meczem z Curaçao w Houston, potem 20 czerwca zmierzą się z Wybrzeżem Kości Słoniowej w Toronto, a 25 czerwca zakończą fazę grupową spotkaniem z Ekwadorem na stadionie New York New Jersey. Według terminarza FOX Sports mecze zaplanowano odpowiednio na 19:00, 22:00 i 22:00 czasu polskiego.
Julian Nagelsmann ogłosił 26-osobową kadrę 21 maja w kampusie DFB we Frankfurcie. Kapitanem drużyny ma być Joshua Kimmich, a najgłośniejszym powrotem jest Manuel Neuer, który wrócił do reprezentacji po wcześniejszym zakończeniu kariery kadrowej.
W bramce znaleźli się Oliver Baumann, Manuel Neuer i Alexander Nübel. W obronie powołani zostali Joshua Kimmich, Nico Schlotterbeck, Nathaniel Brown, David Raum, Waldemar Anton, Antonio Rüdiger, Jonathan Tah i Malick Thiaw. Pomoc tworzą Jamal Musiala, Jamie Leweling, Aleksandar Pavlović, Nadiem Amiri, Leon Goretzka, Pascal Groß, Lennart Karl, Felix Nmecha, Leroy Sané, Angelo Stiller i Florian Wirtz. W ataku Nagelsmann postawił na Kaia Havertza, Deniza Undava, Maximiliana Beiera i Nicka Woltemade. Poza kadrą znaleźli się m.in. kontuzjowani Marc-André ter Stegen i Serge Gnabry.

Dla Niemiec mundial 2026 będzie czymś więcej niż kolejnym turniejem. To próba zamknięcia trudnego rozdziału po klęskach z 2018 i 2022 roku oraz pokazania, że drużyna znów może realnie walczyć o najwyższe cele. Nagelsmann ma mieszankę doświadczenia, jakości technicznej i młodości: Neuer, Kimmich, Rüdiger czy Goretzka dają turniejową rutynę, a Musiala, Wirtz, Woltemade, Stiller czy Lennart Karl mają nadać tej reprezentacji świeżość. Jeśli Niemcy dobrze wejdą w turniej i szybko narzucą swój rytm w grupie E, mogą być jedną z drużyn, których nikt nie będzie chciał spotkać w fazie pucharowej.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















