Reprezentacja Nowej Zelandii po raz trzeci zaprezentuje się na piłkarskich Mistrzostwach Świata. Dwa wcześniejsze turnieje zakończyła na fazie grupowej, a jej ostatni występ na mundialu miał miejsce w 2010 roku w Republice Południowej Afryki. Na turnieju rozgrywanym w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku Nowa Zelandia trafiła do grupy G, w której zmierzy się z Belgią, Egiptem oraz Iranem.
Ostatni mundialowy start Nowej Zelandii miał miejsce w 2010 roku i był pierwszym występem tej reprezentacji w XXI wieku. W fazie grupowej kraj z Oceanii rywalizował z Paragwajem, Słowacją oraz Włochami. Pierwsze spotkanie Nowozelandczycy rozegrali ze Słowacją. Decydujący dla wyniku gol padł w doliczonym czasie gry, a jego autorem został Winston Reid. Trafienie obrońcy dało Nowej Zelandii remis 1:1 i pierwszy punkt w turnieju.
W drugiej kolejce All Whites zmierzyli się z Włochami, czyli ówczesnymi mistrzami świata. Nowa Zelandia sensacyjnie otworzyła wynik meczu już w 7. minucie za sprawą Shane’a Smeltza. Włosi doprowadzili do remisu jeszcze w pierwszej połowie, ale spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. Dla Nowozelandczyków był to jeden z największych rezultatów w historii reprezentacji.
Ostatnie spotkanie fazy grupowej Nowa Zelandia rozegrała z Paragwajem. Bezbramkowy remis sprawił, że drużyna zakończyła grupę z trzema punktami i została sklasyfikowana na trzecim miejscu. Co ciekawe, Nowa Zelandia nie przegrała żadnego meczu na mundialu w 2010 roku, ale mimo to nie awansowała do fazy pucharowej. Trzy remisy nie wystarczyły do wyprzedzenia Paragwaju i Słowacji. FIFA przypomina, że Nowa Zelandia wciąż należy do grona reprezentacji, które czekają na swoje pierwsze zwycięstwo w finałach mistrzostw świata.
Przygotowując się do turnieju w Ameryce Północnej, Nowa Zelandia rozegrała dwa marcowe mecze kontrolne. Najpierw przegrała z Finlandią 0:2, a następnie pokonała Chile 4:1. Zwycięstwo nad drużyną z Ameryki Południowej miało szczególne znaczenie, ponieważ był to pierwszy taki triumf Nowej Zelandii nad południowoamerykańskim rywalem.
Przed mundialem All Whites mają jeszcze sprawdzić formę w kolejnych meczach towarzyskich. W planach są spotkania z Haiti oraz Anglią, czyli również uczestnikami mistrzostw świata. To dla drużyny Darrena Bazeley’a ważny test przed fazą grupową, w której rywale będą zdecydowanie mocniejsi niż większość przeciwników z eliminacji strefy Oceanii.
Awans na Mistrzostwa Świata 2026 Nowa Zelandia wywalczyła dzięki bardzo mocnym kwalifikacjom w strefie Oceanii. All Whites rozpoczęli rywalizację od drugiej rundy fazy grupowej, w której zmierzyli się z Tahiti, Vanuatu oraz Samoa. Eliminacje zaczęli od zwycięstwa 3:0 nad Tahiti. Następnie pokonali Vanuatu 8:1, a w trzecim meczu rozbili Samoa 8:0. Grupę zakończyli z kompletem dziewięciu punktów i imponującym bilansem bramek 19:1.
W fazie pucharowej Nowa Zelandia potwierdziła dominację w regionie. W półfinale rozbiła Fidżi 7:0, a w finale pokonała Nową Kaledonię 3:0. To właśnie zwycięstwo w finale eliminacji Oceanii dało All Whites bezpośredni awans na mundial. Dla Nowej Zelandii będzie to trzeci występ w historii mistrzostw świata po turniejach w 1982 i 2010 roku.
Najbardziej rozpoznawalnym piłkarzem Nowej Zelandii pozostaje Christopher Grant Wood. Napastnik Nottingham Forest przez lata występował na angielskich boiskach, reprezentując między innymi Leicester City, Leeds United, Burnley, Newcastle United oraz Nottingham Forest. W karierze klubowej rozegrał ponad 500 spotkań i zdobył blisko 200 bramek. W reprezentacji Nowej Zelandii jest liderem, kapitanem i najważniejszą postacią ofensywy. Według najnowszych danych przed mundialem miał na koncie 45 goli w 88 meczach kadry.
Efektowna gra w kwalifikacjach zapewniła Nowej Zelandii powrót na największą piłkarską scenę po 16 latach przerwy. W fazie grupowej mundialu 2026 piłkarze z Oceanii będą walczyć nie tylko o pierwsze zwycięstwo w historii swoich występów na Mistrzostwach Świata, ale również o pierwszy awans do fazy pucharowej.

Nowa Zelandia rozpocznie turniej meczem z Iranem. Spotkanie odbędzie się 16 czerwca o godz. 3:00 czasu polskiego. W drugiej kolejce All Whites zmierzą się z Egiptem — ten mecz zaplanowano na 22 czerwca o godz. 3:00. Na zakończenie fazy grupowej Nowozelandczyków czeka najtrudniejsze zadanie, czyli rywalizacja z Belgią. Spotkanie odbędzie się 27 czerwca o godz. 5:00 czasu polskiego.
Dla Nowej Zelandii sam awans na mundial jest już dużym sukcesem, ale tym razem oczekiwania mogą być większe niż w przeszłości. Drużyna ma doświadczenie, lidera w osobie Chrisa Wooda i bardzo dobre wspomnienia z 2010 roku, kiedy opuściła turniej niepokonana. Teraz celem będzie wykonanie kolejnego kroku — wygranie pierwszego meczu na mundialu i realna walka o awans z grupy.















