Od blokowiska do bohatera narodowego. Michał Pazdan u Grzegorza Krychowiaka

Michał Pazdan to postać, której polskim kibicom przedstawiać nie trzeba. W podcaście Grzegorza Krychowiaka „RMF W stylu Krychowiaka” były reprezentant Polski otworzył się jak rzadko kiedy, zdradzając mnóstwo zakulisowych anegdot ze swojej bogatej kariery. Oto absolutnie najlepsze smaczki z tej rozmowy.
1. Portier, który nie poznał reprezentanta
Rok 2007, pierwsze powołanie do reprezentacji za kadencji Leo Beenhakkera. Pazdan był wtedy zwykłym chłopakiem z „Huty”, grającym w drugoligowym klubie. Gdy przyjechał do luksusowego hotelu Sheraton w Krakowie w szerokich spodniach, luźnej bluzie z kapturem i ze zwykłym plecakiem Nike, recepcjonista… odmówił mu wejścia. Nie dowierzał, że ten chłopak to reprezentant Polski. Sytuację musiał ratować kierownik kadry.
2. Przerażenie na odprawach u Adama Nawałki
Adam Nawałka ukształtował Pazdana jako profesjonalistę, ale metody szkoleniowca Górnika Zabrze, a później kadry, potrafiły mrozić krew w żyłach. Pazdan wspominał, że jeśli zrobiło się na boisku błąd, np. uchyliło przed strzałem, zawodnik przez kilka dni drżał przed poniedziałkową analizą wideo.
Nawałka potrafił wyciągnąć błąd sprzed trzech miesięcy i pokazać go przy całej drużynie.
„Siedziałeś na odprawie i marzyłeś tylko o tym, żeby to się już skończyło” – śmiał się „Pazdek”.
3. Bezsenność po Euro 2016 i nagła sława
Turniej we Francji był szczytem formy Pazdana. Słynna piosenka „Pazdan Boy”, uwielbienie tłumów i bycie na absolutnym topie miały jednak swoją cenę. Po powrocie do Polski obrońca zderzył się z niewyobrażalną falą popularności, z którą sobie nie radził.
Chcąc utrzymać perfekcyjną dyspozycję, zaczął narzucać na siebie ogromną presję. Skutek? Pazdan nie mógł spać przed meczami, zasypiając dopiero nad ranem z wycieńczenia. To właśnie wtedy, po turnieju życia, rozpoczął stałą współpracę z psychologiem sportowym, co – jak sam przyznaje – uratowało i wydłużyło jego karierę.
„Miałem kompleks niższości. Przyjeżdżałem na kadrę z polskiej Ekstraklasy i czułem, że nie mogę popełnić błędu. Musiałem grać perfekcyjnie, żeby nie gadali, że chłopak z polskiej ligi odstaje od gwiazd z Europy” – przyznał szczerze Pazdan.
4. „Ja strzelam po Fabiańskim”, czyli rzuty karne ze Szwajcarią
Przed dramatycznym konkursem rzutów karnych ze Szwajcarią na Euro 2016 emocje sięgały zenitu. Pazdan, wiedząc, że nigdy nie trenował karnych, podszedł do trenera Nawałki i powiedział prosto z mostu:
„Trenerze, ja strzelam ostatni, za Fabiańskim”.
Łukasz Fabiański dorzucił, że on w takim razie jest przedostatni, za Wojtkiem Szczęsnym, który siedział… na trybunach.
5. Zablokowany transfer życia i kiełbaski w 3. lidze
Po Euro 2016 Pazdan miał konkretną ofertę z Besiktasu. Turcy walczyli o niego do ostatniego dnia okienka transferowego, 30 sierpnia, ale Legia Warszawa zablokowała transfer z powodu awansu do Ligi Mistrzów.
Choć Bogusław Leśnodorski wynagrodził mu to lepszym kontraktem, Pazdan przeszedł do ligi tureckiej, do Ankaragücü, dopiero kilka lat później – i dopiero tam, po trzydziestce, zaczął czerpać „czystą radość” z gry w piłkę bez paraliżującej presji.
Na przeciwległym biegunie była jego niedawna przygoda w Wieczystej Kraków. Skok z Ekstraklasy do 3. ligi wiązał się z brutalnym szokiem kulturowym. Motywacja do gry w sobotę w południe, zapach pieczonych kiełbasek z rusztu za płotem i kilkugodzinne podróże autokarem w dniu meczu okazały się wyzwaniem mentalnym, na które początkowo w ogóle nie był przygotowany.
Sekcja FAQ
Dlaczego Michał Pazdan odszedł z Wieczystej Kraków?
Klub niespodziewanie nie przedłużył z nim kontraktu, co było dla Pazdana sporym zaskoczeniem. Miał ofertę z Polonii Warszawa, występującej w 1. lidze, ale zrezygnował ze względu na brak czasu na relokację rodziny z Krakowa.
Dlaczego Michał Pazdan zaczął współpracować z psychologiem?
Po Euro 2016 zderzył się z ogromną falą popularności i presją oczekiwań. Narzucał na siebie tak dużą presję, że cierpiał na bezsenność przed meczami. Psycholog pomógł mu poradzić sobie z tym obciążeniem.
Czy Pazdan dostał zagraniczne oferty po Euro 2016?
Tak, miał konkretne oferty m.in. z tureckiego Besiktasu oraz francuskiego Bordeaux. Transfer do Besiktasu został zablokowany przez Legię Warszawa w ostatnim dniu okienka z powodu udziału klubu w Lidze Mistrzów.
Kto jest lepszy?
Wybierz jedną kartę i zobacz wynik głosowania.






