Pogba wolnym zawodnikiem. Monaco kończy projekt po roku

Rok wystarczył, by jedna z najgłośniejszych prób odbudowy kariery w europejskim futbolu dobiegła końca. Paul Pogba i AS Monaco rozwiązali kontrakt za porozumieniem stron, choć umowa miała obowiązywać do czerwca 2027 roku. Francuz zostaje więc wolnym zawodnikiem jeszcze przed startem nowego sezonu.
W klubowym komunikacie podkreślono, że cele postawione przy podpisywaniu umowy zostały osiągnięte tylko częściowo. To dyplomatyczne sformułowanie, ale jego sens jest jasny: Monaco uznało, że dalsze czekanie na powrót Pogby do regularnej gry nie ma już większego uzasadnienia. Decyzję podjęto przed pierwszym meczem sezonu 2026/27.
Liczby nie pozostawiają wiele miejsca na inną ocenę. Pogba trafił do Monaco latem 2025 roku, po rozstaniu z Juventusem i zakończeniu osiemnastomiesięcznej dyskwalifikacji dopingowej. Na debiut czekał do listopada, a w całym sezonie zanotował zaledwie sześć występów w Ligue 1, w tym tylko jeden od pierwszej minuty. Łącznie spędził na murawie 115 minut i nie zapisał przy swoim nazwisku ani gola, ani asysty.
Problemy zdrowotne znów okazały się ważniejsze od ambicji. Obecnie 33-letni pomocnik wraca do zdrowia po urazie uda, a wcześniej zmagał się również z problemem kolana. Monaco próbowało dać mu czas, spokojnie odbudować formę i wprowadzić go z powrotem do poważnej piłki. Ten plan nigdy jednak nie nabrał rozpędu.
Dyrektor generalny klubu Thiago Scuro bronił samego pomysłu sprowadzenia Pogby. Podkreślił jego profesjonalizm, wpływ na szatnię i wsparcie dla młodszych zawodników. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że z perspektywy sportowej była to inwestycja bez zwrotu. Mistrz świata z 2018 roku wrócił na boisko, ale nie wrócił jeszcze do poziomu, który kiedyś czynił go jednym z najlepszych pomocników świata.
Co dalej? Jako wolny zawodnik Pogba z pewnością nie będzie narzekał na zainteresowanie, lecz klub z europejskiej czołówki musiałby dziś podjąć bardzo duże ryzyko. MLS i Arabia Saudyjska wydają się bardziej realistycznymi kierunkami, choć najważniejsze pytanie nie dotyczy już nawet ligi. Chodzi o to, czy organizm Pogby pozwoli mu wreszcie rozegrać pełny sezon bez kolejnej przerwy.






