Legia Warszawa rozpoczęła nowy sezon PKO BP Ekstraklasy od niezwykle cennego zwycięstwa. Stołeczny zespół pokonał na wyjeździe Pogoń Szczecin 1:0, a jedyna bramka padła dopiero w szóstej minucie doliczonego czasu gry. Bohaterem spotkania został debiutujący w barwach Legii Zoran Arsenić, który wykorzystał ogromne zamieszanie pod bramką gospodarzy i skierował piłkę za linię bramkową.
LEGIA WALCZĄCA DO KOŃCA! #POGLEG 0:1 pic.twitter.com/u2S93BYiJb
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) July 24, 2026
Od początku więcej sytuacji tworzyli piłkarze Marka Papszuna. Już w szóstej minucie Valentin Cojocaru musiał interweniować po groźnym uderzeniu głową Milety Rajovicia. Chwilę później napastnik Legii umieścił piłkę w siatce, jednak gol nie został uznany, ponieważ zawodnik pomógł sobie ręką. Pogoń odpowiedziała przede wszystkim za sprawą Jeana-Pierre’a Nsame. Były piłkarz Legii był bliski trafienia w 31. minucie, lecz Otto Hindrich popisał się kapitalną paradą.
Po przerwie przewaga Legii stawała się coraz wyraźniejsza. Goście dłużej utrzymywali się przy piłce, cierpliwie budowali ataki i regularnie pojawiali się w polu karnym Portowców. W 54. minucie Rajović ponownie trafił do siatki, ale tym razem znajdował się na spalonym. Pogoń mogła objąć prowadzenie po wejściu Kamila Grosickiego i Fredrika Ulvestada. Norweg oddał groźny strzał głową, jednak Hindrich jeszcze raz uratował swój zespół.

Statystyki potwierdzają, że Legia była zespołem bardziej aktywnym w ofensywie. Warszawianie oddali aż 24 strzały przy 10 próbach Pogoni, a w uderzeniach celnych prowadzili 6:4. Goście mieli również 59 procent posiadania piłki, wykonali pięć rzutów rożnych i osiągnęli współczynnik goli oczekiwanych na poziomie 3,11. Dla porównania xG Pogoni wyniosło 1,07. Legia stworzyła więc wystarczająco dużo sytuacji, aby rozstrzygnąć spotkanie znacznie wcześniej.
Decydujący cios nadszedł dopiero w 96. minucie. Po kolejnej akcji w polu karnym Pogoni Zoran Arsenić dopadł do piłki i zdobył swojego pierwszego gola w barwach warszawskiego klubu. Sędziowie potwierdzili, że futbolówka przekroczyła linię całym obwodem. Legia wywiozła ze Szczecina trzy punkty, choć przez większą część spotkania mogła żałować nieskuteczności. Dla zespołu Marka Papszuna był to jednak wymarzony początek sezonu i ważny sygnał, że przebudowana drużyna zamierza od pierwszej kolejki walczyć o najwyższe cele.

Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.



