Nico Paz świętuje po meczu Serie A z Cremonese, trzymając grafikę nawiązującą do awansu klubu do Ligi Mistrzów.
Fot. Nico Paz celebruje po meczu Serie A Cremonese – Como, rozegranym 24 maja 2026 roku na Stadio Giovanni Zini w Cremonie / IMAGO / LaPresse / Alberto Mariani.

Real Madryt chce odzyskać Nico Paza. Klauzula odkupu to transferowy majstersztyk

Real Madryt jest o krok od jednej z najbardziej opłacalnych operacji tego lata. Chodzi o Nico Paza, wychowanka Castilli, który po przeprowadzce do Como rozkręcił się w Serie A do poziomu, jakiego mało kto się spodziewał. Madrytczycy mają aktywować klauzulę odkupu opiewającą na około 9 mln euro. Patrząc na obecną wartość Argentyńczyka i na to, co dzieje się wokół niego w innych klubach, wygląda to na klasyczny ruch Realu w stylu wypuścić, dać dorosnąć, zachować kontrolę, odzyskać w odpowiednim momencie.

Skok wartości jest niemal absurdalny. Transfermarkt podaje, że w czasie pobytu w Como Paz urósł z około 10 mln euro do 65 mln. W praktyce Real może odzyskać go za ułamek tego, ile dziś jest wart. Do tego klub zabezpieczył sobie klauzule odkupu również na kolejne lata oraz 50 procent od ewentualnej przyszłej sprzedaży. Trudno o lepiej skonstruowaną umowę.

Z „ciekawego talentu” Paz awansował do roli ofensywnego lidera. Serie A oficjalnie wybrała go najlepszym pomocnikiem sezonu 2025/26. 12 goli, 6 asyst, 2882 minuty i średnią ocenę 7.67 wg Fotmob. To dane gracza, na którym opiera się drużyna.

Kontekst Como tylko wzmacnia tę historię. Klub prowadzony przez Cesca Fabregasa stał się jednym z najciekawszych projektów we Włoszech, a Paz był jego twarzą a nie dodatkiem. Był jednym z głównych kreatorów sukcesu Como. Grał jako ofensywny pomocnik, łączył formacje, przyspieszał akcje, podawał ostatnie piłki i sam wykańczał sytuacje. Stąd informacje o zainteresowaniu Interu i pojawiające się w mediach kwoty rzędu 60 mln euro.

Dla Realu to decyzja, której w zasadzie nie da się nie podjąć. Nawet jeśli Argentyńczyk od razu nie wejdzie do podstawowej jedenastki, jego powrót za około 9 mln euro to ruch praktycznie bez ryzyka. W najgorszym scenariuszu klub odzyskuje piłkarza wartego kilkukrotnie więcej. W najlepszym dostaje gotowego kreatora na lata, który zna środowisko, przeszedł przez akademię i sprawdził się w jednej z najmocniejszych lig Europy.

Otwarte zostaje pytanie o rolę. Paz potrzebuje minut, a konkurencja w środku pola i między liniami w Realu jest brutalna. Jeśli jednak sztab uzna go za gotowego na rotację, mówimy o jednym z najsensowniejszych transferów lata. To nie jest powrót sentymentalny. To biznesowo perfekcyjna okazja i sygnał, że Real nie zamierza odpuścić kolejnego dużego talentu.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.