Mikel Oyarzabal unosi puchar po zwycięstwie Real Sociedad w finale przeciwko Atlético de Madrid.
Fot. Mikel Oyarzabal świętuje z trofeum po wygranym finale Copa del Rey / IMAGO / NurPhoto / xJosexBretonx

Real Sociedad wygrało Puchar Króla. Rezerwowy bramkarz zatrzymał Sørlotha i Alvareza, a Matarazzo przeszedł do historii

Real Sociedad z Pucharem Króla. Marrero bohaterem, Atletico znowu z pustymi rękami

W sobotni wieczór na Estadio La Cartuja w Sewilli Real Sociedad sięgnął po czwarty Puchar Króla w historii klubu. Baskowie pokonali Atletico Madryt 4-3 w rzutach karnych po tym, jak przez 120 minut nikt nie potrafił rozstrzygnąć finału. Po 90 minutach i dogrywce był remis 2-2. Bohaterem okazał się 24-letni bramkarz Unai Marrero, rezerwowy golkiper Sociedad, który w serii jedenastek obronił strzały Sørlotha i Alvareza. Zwycięską jedenastkę pewnie wykonał Pablo Marín.

Trudno wymarzyć sobie lepszy początek finału. Już po 14 sekundach meczu na listę strzelców wpisał się Ander Barrenetxea. Real Sociedad wykonał zaledwie trzy podania od momentu pierwszego gwizdka sędziego. Najszybszy gol w historii finałów Pucharu Króla. Trybunami wstrząsnęło, zanim ktokolwiek zdążył usiąść wygodnie. Atletico odpowiedziało spokojnie. Lookman, najskuteczniejszy zimowy nabytek jakiegokolwiek klubu La Liga tej zimy, doprowadził do wyrównania trafieniem lewą nogą po podaniu Griezmanna. Tuż przed przerwą Musso fatalnie wyskoczył na górną piłkę i stratował Guedesa. Oyarzabal, ekspert od jedenastek, pewnie wykorzystał rzut karny i Baskowie schodzili na przerwę prowadząc 2-1.

W drugiej połowie Sociedad długo i skutecznie się broniło, ale na kwadrans przed końcem Atletico w końcu doprowadziło do remisu. Gola na 2-2 strzelił Julian Alvarez w 83 minucie. W dogrywce żadna z drużyn nie zdołała zadać decydującego ciosu. Musso obronił kilka groźnych sytuacji, Alvarez trafił w słupek. O Pucharze Króla musiały zadecydować rzuty karne.

I tu wkroczył Marrero. Rezerwowy bramkarz Sociedad, który wszedł na boisko w trakcie dogrywki, zgadł kierunek przy pierwszych dwóch jedenastkach Atletico Madryt i sprawę praktycznie rozstrzygnął jeszcze przed połową serii. Marrero obronił strzały Sørlotha i Alvareza i Puchar Króla pojechał do Kraju Basków.

Osobną historią tego finału jest Pellegrino Matarazzo. Urodzony w New Jersey trener przejął Real Sociedad w grudniu, gdy klub plasował się zaledwie dwa punkty powyżej strefy spadkowej w La Liga. Cztery miesiące później świętuje zdobycie Pucharu Króla i zostaje pierwszym szkoleniowcem z USA, który wygrał poważne trofeum w jednej z pięciu największych lig europejskich.

Dla Atletico ta noc boli podwójnie. Drużyna Simeone odpuściła w tym sezonie ligę, skupiając się na Pucharze Króla i Lidze Mistrzów. Teraz jedyną szansą na uratowanie sezonu pozostaje dla nich Liga Mistrzów. W półfinale zmierzą się z Arsenalem. Griezmann, który żegna się z Madrytem przed transferem do Orlando City, będzie chciał pożegnać się z czymś więcej niż finałową porażką w Sewilli.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.