Xabi Alonso nie wróci na ławkę trenerską w barwach Olympique Marsylia. Mimo zainteresowania ze strony francuskiego giganta, Hiszpan odrzucił ofertę przejęcia drużyny po Roberto De Zerbim. Były szkoleniowiec Realu Madryt, który po zaledwie siedmiu miesiącach pożegnał się z Santiago Bernabéu, nie chce podejmować pochopnych decyzji przed zakończeniem sezonu 2025/26.
Głównym powodem odmowy jest chaos panujący w Marsylii. Klub zmaga się z ogromną niestabilnością po dotkliwej porażce 0:5 z PSG i odpadnięciu z Ligi Mistrzów. Sytuacji nie poprawiły zawirowania wokół dyrektora sportowego, Mehdiego Benatii, który najpierw złożył rezygnację, by po rozmowach z właścicielem Frankiem McCourtem ostatecznie pozostać na stanowisku.
Alonso stawia na cierpliwość i regenerację wizerunku. Po bolesnym zwolnieniu z Madrytu w styczniu tego roku – przypieczętowanym klęską w finale Superpucharu Hiszpanii z Barceloną – Bask szuka projektu gwarantującego spokój pracy. Marsylia, słynąca z gorącej atmosfery i częstych zmian na stanowisku trenera, została przez niego uznana za środowisko niesprzyjające budowie trwałego sukcesu.
Wobec odmowy Alonso, misję ratunkową w Marsylii powierzono Habibowi Beye. 48-letni szkoleniowiec przejmuje stery w klubie, mimo że sam został niedawno zwolniony z Rennes. Jego głównym zadaniem jest odrobienie pięciopunktowej straty do Lyonu i wywalczenie trzeciego miejsca w tabeli, które pozwoli OM na powrót do elitarnej Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















