Lamine Yamal z rozłożonymi rekami chwilę po strzeleniu gola z rzutu karnego przeciwko Newcastle United w 1.8 Ligi Mistrzów
Foto: Lamine Yamal / IMAGO / Sportimage

Yamal zgasił pożar w 96. minucie. Newcastle 1-1 Barcelona

Analizy statystyczne meczów piłkarskich

St James’ Park było o kilkadziesiąt sekund od wieczoru, który w Newcastle opowiada się później przez lata. Harvey Barnes w 86. minucie wprowadził trybuny w euforię i wydawało się, że „Sroki” dowiozą minimalną zaliczkę przed wyjazdem do Katalonii. Barcelona przetrwała jednak najtrudniejszy fragment i już w doliczonym czasie wyrwała remis: Lamine Yamal wykorzystał rzut karny w 90+6, ustalając wynik 1:1 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Newcastle narzuca rytm na początku spotkania

Od początki było widać zderzenie stylów. Newcastle w 4-3-3 grało wysoko, agresywnie i na drugą piłkę, próbując wciągnąć Barcelonę w mecz na intensywność i ciągłe kontakty. Barca w 4-2-3-1 odpowiadała dłuższymi fazami posiadania (54%) i większą liczbą podań (402 przy 328 Newcastle), ale to nie dawało jej kontroli terytorialnej a raczej chwilowe uspokojenie.

Sygnał alarmowy dla Hansiego Flicka pojawił się już w pierwszej połowie. Newcastle miało 9 rzutów rożnych (Barca 4) i aż 38 kontaktów w polu karnym rywala (Barcelona 20). To są liczby z meczu, w którym drużyna, konsekwentnie dobija się do bramki przeciwnika.

Dużo strzałów, mało czystych uderzeń

Newcastle strzelało często (16 prób w całym meczu), Barcelona znacznie rzadziej (9), ale różnica jakości była subtelniejsza niż sugeruje wolumen strzałów. Gospodarze mieli sporo uderzeń blokowanych (6), co zwykle oznacza jedno: dochodzisz do strzału, lecz nie masz czasu albo kąta. Barcelona broniła pole karne gęsto, momentami wręcz ścianą, a jej praca bez piłki była gigantyczna (aż 29 wślizgów po stronie gości).

Gole oczeiwane xG: 1,37 dla Newcastle i 1,42 dla Barcelony. Barcelona wytworzyła mniej sytuacji, ale przeciętnie groźniejszych (w przeliczeniu na strzał jej xG było wyższe). Mecz układał się więc tak, jak lubią to wielkie drużyny na wyjazdach czyli przetrwać napór, a potem znaleźć jedną-dwie akcje o wysokiej wartości.

Statystyki spotkania 1/8 Ligi Mistrzów. Newcastle United 1-1 FC Barcelona

Druga połowa. Newcastle dokręca śrubę

Po przerwie tempo nie spadło. Barcelona nadal miała piłkę częściej, lecz Newcastle wciąż wygrywało przestrzeń i dociskało skrzydłami, kolekcjonowało dośrodkowania, wymuszało stałe fragmenty i błędy w wyprowadzeniu. Newcastle oddało 12 strzałów z pola karnego (Barça 8) i nawet obiło konstrukcję bramki (1 strzał w słupek/poprzeczkę).

Katalończykom brakowało natomiast płynności w przejściu do ataku. Owszem, xG gości jest minimalnie wyższe, ale w odbiorze wizualnym długo wyglądało to na futbol wymuszany, pozbawiony typowej dla tego zespołu swobody w ostatniej tercji boiska.

86. minuta: Barnes, symbol Newcastle

Wreszcie, po serii ostrzeżeń, przyszła nagroda. Harvey Barnes wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony i dał Newcastle prowadzenie. Co ciekawe, jego liczby świetnie streszczają ten mecz: 4 strzały, 2 celne, xG 0,69 i moment, w którym najłatwiej było uwierzyć, że St James’ Park zobaczy historyczny wieczór. To nie był gol znikąd tylko konsekwencja naporu, wejść w pole karne i przewagi w stałych fragmentach.

90+6. Zimna krew Lamine Yamala

I wtedy nadeszła chwia, która w dwumeczach waży bardzo dużo W doliczonym czasie Barcelona dostała rzut karny po faulu w polu karnym, a Lamine Yamal zachował się jak zawodnik, który emocji się nie boi. 18-latek w tym meczu miał xG 0,83, oddał 2 strzały i dołożył bramkę na 1:1, która wywraca układ dwumeczu pod rewanż w Katalonii.

Odcięty i sfrustrowany Lewandowski

Dla Roberta Lewandowskiego był to jeden z tych wieczorów, w których napastnik staje się zakładnikiem przebiegu gry. Polak rozegrał 70 minut, miał zaledwie 22 kontakty z piłką, xG 0,15 i tylko 1 niecelny strzał. Newcastle dobrze zamykało mu strefę między stoperami a „szóstką”, a przy tak małej liczbie dośrodkowań i podań prostopadłych w tempo trudno było o typowe dla niego wejścia na pierwszy kontakt. W praktyce Lewandowski częściej walczył o przetrwanie akcji niż o jej wykończenie i to jest dla Flicka sygnał alarmowy przed rewanżem. Lewandowski musi dostawać więcej piłek.

To jest remis, który można czytać na dwa sposoby. Newcastle ma prawo czuć niedosyt, bo było bliżej wygrania meczu, tworzyło presję i prowadziło. Barcelona może mówić o dojrzałości w obronie i o tym, że zabrała z trudnego terenu wynik, który w Pucharach jest dobrą walutą.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.