Wiadomości

Dziesięć dni w afrykańskim hotelu. Piłkarze Lecha zdążyli na Thun

Historia Terry’ego Yegbe i Yannicka Agnero mogłaby spokojnie posłużyć za scenariusz filmu. Dwaj piłkarze Lecha Poznań spędzili dziesięć dni w afrykańskich hotelach, czekając na polskie wizy. Ostatecznie wrócili do Poznania i będą do dyspozycji trenera w meczu z FC Thun. Sam fakt mówi jednak sporo o realiach z jakimi wciąż muszą mierzyć się polskie kluby.

10 sierpnia Yegbe poleciał do Abudży w Nigerii, a Agnero do Dakaru w Senegalu. Powód był prosty. Polska nie posiada placówek dyplomatycznych ani w Ghanie, skąd pochodzi Yegbe, ani na Wybrzeżu Kości Słoniowej, którego obywatelem jest Agnero. Obaj złożyli wnioski wizowe, oddali paszporty i rozpoczęli oczekiwanie.

Kolejne dni mijały, a problem pozostawał nierozwiązany. Interwencje działaczy Lecha nie przynosiły efektów, dlatego klub zdecydował się nawet na publiczny apel o pomoc. Do sprawy odniósł się również wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, prywatnie kibic Kolejorza. Jednocześnie podkreślano, że klub nie może liczyć na żadne specjalne traktowanie i musi przejść przez standardową procedurę.

Konsekwencje były bardzo konkretne. Obaj zawodnicy opuścili rewanżowe spotkanie z KÍ Klaksvík na Wyspach Owczych. Paradoks polega na tym, że Lech poradził sobie znakomicie i rozbił rywala 5:0, pieczętując awans wynikiem 6:0 w dwumeczu. Pojawiły się jednak obawy, czy Yegbe i Agnero zdążą wrócić na kolejny mecz w europejskich pucharach.

Wizy zostały wydane dopiero we wtorek po godzinie 14:00. Rozpoczął się kolejny etap logistycznego maratonu. Agnero wracał przez Mediolan i Frankfurt, a Yegbe przez Frankfurt. Obaj mieli dotrzeć do Poznania w środę. Yegbe niemal od razu pojawił się na treningu, natomiast Agnero miał dołączyć do zespołu kilka godzin później.

Trener Niels Frederiksen potwierdził, że nie widział Agnero od dziesięciu dni, ale obaj zawodnicy znajdą się w kadrze meczowej na spotkanie z FC Thun. Problem polega jednak na tym, że kłopoty Lecha wcale się nie skończyły. Klub poinformował o kontuzji Mikaela Ishaka, który opuści oba mecze ze szwajcarskim zespołem. Poza kapitanem niedostępni będą również Ali Gholizadeh, João Moutinho, Filip Jagiełło i Leo Bengtsson.

Czwartkowy mecz z FC Thun rozpocznie się o godzinie 19:00. Lech ma już zapewnioną grę w fazie ligowej europejskich pucharów. Pozostaje tylko jedno pytanie: czy jesienią będzie rywalizował w Lidze Europy, czy w Lidze Konferencji.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.

NA BIEŻĄCO

Najnowsze publikacje

Zobacz wszystkie