Kolejny cios w Infantino. Chcą zablokować jego start w wyborach FIFA

Gianni Infantino znów znalazł się w centrum bardzo poważnego zamieszania. Organizacja FairSquare zwróciła się do FIFA z żądaniem, aby obecny prezydent światowej federacji nie został dopuszczony do kolejnych wyborów. Powodem mają być wątpliwości dotyczące sposobu liczenia jego kadencji.
Spór dotyczy tego, od którego momentu należy liczyć czas Infantino na stanowisku. Szwajcar objął funkcję prezydenta FIFA w 2016 roku, zastępując Seppa Blattera, a później był wybierany ponownie. FairSquare uważa, że interpretacja przepisów pozwalająca mu jeszcze raz ubiegać się o urząd jest zbyt korzystna dla obecnego szefa federacji.
Na tym jednak problemy Infantino się nie kończą. W poniedziałek mocny sygnał wyszedł również ze Szkocji. Tamtejsza federacja zapowiedziała, że nie zamierza poprzeć go w kolejnych wyborach. To kolejny przypadek, gdy krajowa federacja otwarcie dystansuje się od obecnego kierownictwa FIFA.
W ostatnich tygodniach pozycja Infantino stała się znacznie bardziej chwiejna. Kontrowersje wokół sposobu zarządzania FIFA, planów komercyjnych i relacji z poszczególnymi konfederacjami sprawiły, że jego nazwisko coraz częściej pojawia się w kontekście politycznego kryzysu, a nie wyłącznie kolejnej kadencji.
Nie oznacza to jednak, że Infantino został bez sojuszników. W dalszym ciągu może liczyć na mocne wsparcie ze strony federacji afrykańskich i południowoamerykańskich. W strukturach FIFA taki blok głosów ma ogromne znaczenie, dlatego walka o przyszłość obecnego prezydenta może być znacznie bardziej skomplikowana, niż sugerują kolejne krytyczne stanowiska.
Najważniejsze pytanie brzmi więc dziś nie tylko: czy Infantino wygra następne wybory? Coraz częściej pojawia się inne – czy w ogóle będzie mógł w nich wystartować. Jeżeli temat limitu kadencji zostanie potraktowany poważnie, FIFA może stanąć przed kolejnym bardzo niewygodnym sporem prawnym i politycznym.
Na razie jedno jest pewne: presja rośnie. Szkocja wycofuje poparcie, FairSquare podważa możliwość kolejnego startu, a krytyka wobec kierownictwa FIFA nie cichnie. Dla Infantino najbliższe miesiące mogą być najtrudniejszym okresem od momentu objęcia stanowiska w 2016 roku.






