Europa z większym niepokojem patrzy na system SCR, który już od przyszłego sezonu wprowadzi Premier League. Kluby z najwyższej angielskiej ligi będą mogły przeznaczać na pensje i transfery do 85% przychodów, a dzięki dodatkowym mechanizmom ten pułap teoretycznie wzrośnie nawet do 115%. Dla porównania UEFA narzuca zespołom w europejskich pucharach limit 70% kosztów osobowych względem wpływów.
Ryzyko nierówności na rynku transferowym
Andrea Traverso, dyrektor ds. finansowych UEFA, ostrzega, że większa swoboda wydatków może doprowadzić do dalszej koncentracji talentów w Anglii. Obecnie kluby Premier League generują niemal jedną czwartą wszystkich przychodów europejskiego futbolu, a około 40% najdroższych piłkarzy gra właśnie w Anglii. W sezonie, w którym dziewięć ekip z Premier League rywalizowało w pucharach, wszystkie awansowały do fazy pucharowej, co tylko potwierdza dominację angielskiej ligi.
Różnorodność systemów w Europie
Inne czołowe rozgrywki nie zamierzają iść w ślady Anglików. Bundesliga ograniczyła wydatki na kadrę do 70% przychodów, Serie A pracuje nad podobnym modelem, Ligue 1 stosuje surowe audyty finansowe, a La Liga od 2022 roku stosuje regułę 1:1. Prezes hiszpańskiej ligi Javier Tebas wielokrotnie krytykował chaotyczne podejście Premier League i nawołuje do zharmonizowania przepisów.
Premier League nie kryje, że chciała wzmocnić kluby rzadko grające w Europie. Richard Masters, CEO ligi, podkreślił, że nowy system ma zwiększyć nieprzewidywalność rozgrywek i dać większe pole manewru zespołom walczącym o pierwsze miejsca. Według niego każda liga powinna zachować autonomię w kształtowaniu własnej polityki finansowej.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















