wiadomosci pilkarskie banner

IFAB przykręca śrubę: koniec z udawaniem i grą na czas. Oto co zmieni się na mundialu 2026

Przepisy piłkarskie czeka największy pakiet zmian od lat. IFAB – organ, który od ponad 130 lat decyduje o tym, jak wygląda futbol – właśnie zatwierdził zestaw modyfikacji skrojonych pod mistrzostwa świata 2026. Część z nich uderza w bolączki, na które kibice narzekają od dawna. Inne są świeże i mogą zaskoczyć nawet zawodowych obserwatorów.

https://twitter.com/tipsggsports/status/2027868462102544746

VAR dostaje węższy, ale sensowniejszy zakres działania

Największe emocje wzbudza zmiana dotycząca systemu wideo. VAR nie dostaje nowych uprawnień, dostaje za to uprawnienia bardziej precyzyjne, co w praktyce może być ważniejsze.

System będzie mógł interweniować w trzech konkretnych przypadkach. Po pierwsze – gdy czerwona kartka wynikła z ewidentnie błędnej drugiej żółtej. To scenariusz, który zdarzał się zbyt często: zawodnik schodził do szatni za faul, którego nie popełnił, bo sędzia źle widział zderzenie np. w tłoku. Po drugie – gdy kartkę dostał nie ten zawodnik co trzeba, czyli klasyczne pomylenie faulującego. Po trzecie – nowość, VAR będzie mógł sprawdzić błędnie przyznany rzut rożny, ale tylko wtedy, gdy da się to zweryfikować błyskawicznie, bez zatrzymywania gryna dłuższy czas.

Ten ostatni punkt brzmi jak kompromis i pewnie nim jest bo IFAB wyraźnie nie chce, żeby każdy rożny zamieniał się w kolejną serię powtórek na ośmiu monitorach.

5 sekund na aut. Potem tracisz piłkę

Tutaj zmiana jest prosta, czytelna i szczerze mówiąc… dawno spóźniona.

Jeśli sędzia uzna, że drużyna celowo przeciąga wznowienie z autu albo wznowienia od bramki, uruchamia widoczne odliczanie: 5 sekund. Piłka nie wraca do gry na czas? Konsekwencje są natychmiastowe. Przy aucie posiadanie przechodzi na rywala – aut odwrócony. Przy wznoweniu od bramki rywale dostają rzut rożny.

Koniec z proszeniem, upominaniem i żółtymi kartkami, które i tak nic nie zmieniają w końcówkach spotkań. Ma być szybko i boleśnie. Drużyna prowadząca 1:0 w 88. minucie dwa razy się zastanowi, zanim bramkarz zacznie poprawiać rękawice przed każdym wznowieniem.

Zmiana zawodnika? Masz 10 sekund, żeby zejść

Klasyczny obrazek: wynik 1:0, 85. minuta, zawodnik dostaje sygnał do zmiany i powoli, bardzo powoli, maszeruje w kierunku linii bocznej. Każde 10 sekund to bezcenne sekundy dla drużyny przeciwnej.

IFAB to przykręca. Od teraz zawodnik musi opuścić boisko w ciągu 10 sekund od momentu wyświetlenia zmiany lub sygnału sędziego. Jeśli tego nie zrobi – musi zejść i tak, ale jego zmiennik nie wejdzie natychmiast. Będzie mógł pojawić się na boisku dopiero przy pierwszej przerwie w grze, która nastąpi po upływie minuty od wznowienia.

Innymi słowy: drużyna przez chwilę gra w niepełnym składzie. Cena za spacerowe schodzenie staje się realna.

Taktyczny uraz? Zapłacisz za to minutą poza boiskiem

Symulowanie kontuzji i „leżenie” na murawie to zmora współczesnego futbolu. IFAB spróbuje to ograniczyć.

Jeśli zawodnik był badany na boisku albo jego uraz zatrzymał mecz, po wznowieniu musi zejść i odczekać minutę poza boiskiem, zanim znowu wejdzie do gry. Przez ten czas drużyna gra bez niego. Oficjalny przekaz jest taki, że to uderza w „taktyczne urazy” czyli symulowanie kontuzji przestaje być darmowe, skoro chwilę później twój zespół jest osłabiony.

Collina mówi o „oczyszczaniu” meczu. IFAB zapowiada też przegląd VAR

Pierluigi Collina, szef sędziów w strukturach FIFA, tłumaczy ten pakiet jako próbę utrzymania wyższego tempa gry i ograniczenia sytuacji, w których wynik meczu wypacza pojedyncza, łatwa do naprawienia pomyłka. Trudno się z tym nie zgodzić, szczególnie że kilka z tych zmian wydaje się wyjętych wprost z listy frustracji przeciętnego kibica.

IFAB zapowiada równolegle dwuletni przegląd działania VAR i dalsze testy systemu „challenge”, chodzi tu o możliwości, w której trener może zakwestionować decyzję sędziego. To na razie kierunek, a nie gotowy przepis, ale sygnał jest wyraźny: przepisy piłkarskie są w ruchu.

Zmiany mają obowiązywać już na mundialu 2026. Jako globalny standard wejdą od 1 lipca 2026, choć rozgrywki startujące wcześniej będą mogły je stosować przed tą datą.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.