Wiadomości

Afera nagraniowa w PZPN. Kulesza miał być nagrywany po kolacji z Infantino

Reprezentacja Polski przygotowuje się do pierwszego meczu Ligi Narodów, ale w siedzibie PZPN piłka na moment zeszła na dalszy plan. Weszło ujawniło historię, która bardziej przypomina scenariusz serialu o działaczach niż codzienność największej federacji sportowej w kraju. Sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski miał potajemnie nagrywać prezesa Cezarego Kuleszę po kolacji związanej z inauguracją mistrzostw świata kobiet do lat 20. Wachowski zdecydowanie zaprzecza, by jakikolwiek film powstał. Problem w tym, że jeden z uczestników wydarzeń potwierdził dziennikarzom opisaną przez nich historię.

Do sytuacji miało dojść na początku września w Katowicach. Po inauguracji mundialu U-20 kobiet odbyła się kolacja, w której uczestniczył między innymi prezydent FIFA Gianni Infantino. Według ustaleń Weszło po jej zakończeniu Cezary Kulesza był odprowadzany do hotelowego pokoju przez prezesa Małopolskiego ZPN Bartosza Ryta oraz Łukasza Wachowskiego. Wtedy Ryt miał zauważyć, że sekretarz generalny PZPN rejestruje sytuację telefonem. Miał zażądać pokazania urządzenia, znaleźć nagranie i je usunąć.

Najmocniejszym elementem całej historii nie są jednak anonimowe opowieści z korytarzy związku, lecz reakcja samego Ryta. Gdy dziennikarz Weszło przedstawił mu ustalony przebieg wydarzeń, działacz potwierdził, że jest on prawdziwy, choć odmówił szerszego komentarza. Zupełnie inaczej zareagował Cezary Kulesza. Prezes PZPN powiedział, że po raz pierwszy słyszy o takiej sytuacji i potwierdził jedynie, że wspomniana kolacja rzeczywiście się odbyła. Jedna noc, trzy osoby i już na starcie zupełnie różne wersje. PZPN najwyraźniej potrafi dostarczać emocje również wtedy, gdy reprezentacja akurat nie gra.

Jeszcze inną wersję przedstawił Wachowski. Sekretarz generalny opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że żaden film nie powstał, a opisane wydarzenia nie miały miejsca. Przekonuje również, że od kilku tygodni jest obiektem ataku i że publikacje mają uderzać w jego wizerunek oraz wpływać na sprawy organizacyjne związku. To istotne zastrzeżenie bo na obecnym etapie mamy ustalenia dziennikarskie, potwierdzenie Ryta i zdecydowane zaprzeczenie Wachowskiego, a nie publicznie dostępne nagranie, które każdy może obejrzeć/odsłuchać i samodzielnie ocenić.

Sprawa robi się jeszcze ciekawsza przez pozycję Wachowskiego. To nie jest urzędnik z trzeciego piętra, którego nazwisko większość działaczy musi sprawdzać w książce telefonicznej. Sekretarz generalny jest jedną z najważniejszych osób w PZPN, uczestniczy w negocjacjach, reprezentuje federację i w ostatnim czasie był coraz bardziej widoczny publicznie. Weszło opisywało wcześniej, że w środowisku pojawiały się spekulacje dotyczące jego możliwej przyszłej kandydatury na prezesa związku. Sam Wachowski temu zaprzecza. Po dzisiejszej publikacji pytanie o jego przyszłość w federacji i tak jednak przestało być czysto teoretyczne.

Najbliższy odcinek tej historii zaplanowany jest na 25 września. Tego dnia ma odbyć się posiedzenie zarządu PZPN i według informacji medialnych temat nagrania ma się na nim pojawić. Wieczorem Polska zagra z Bośnią i Hercegowiną, więc oficjalnie będzie to dzień reprezentacji i Ligi Narodów. Nieoficjalnie równie interesujące może być to, co wydarzy się kilka godzin wcześniej za zamkniętymi drzwiami.

FAQ

Na czym polega afera nagraniowa w PZPN?

Według ustaleń Weszło sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski miał nagrywać telefonem Cezarego Kuleszę oraz sytuację z udziałem Bartosza Ryta po kolacji w Katowicach.

Czy potwierdzono, że nagranie rzeczywiście istniało?

Bartosz Ryt potwierdził Weszło przedstawiony mu przebieg wydarzeń. Łukasz Wachowski stanowczo twierdzi natomiast, że żaden film nie powstał. Publicznie nie przedstawiono nagrania.

Co powiedział Cezary Kulesza?

Prezes PZPN przekazał dziennikarzom, że pierwszy raz słyszy o opisywanej sytuacji. Potwierdził jedynie, że w Katowicach odbyła się kolacja.

Co może wydarzyć się dalej?

25 września ma odbyć się posiedzenie zarządu PZPN. Według doniesień medialnych sprawa ma być jednym z tematów rozmów władz związku.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.

PIŁKARSKI POJEDYNEK

Kto jest lepszy?

Wybierz jedną kartę i zobacz wynik głosowania.

NA BIEŻĄCO

Najnowsze publikacje

Zobacz wszystkie →