ARTYKULY

Lechia wraca do Ekstraklasy? Po demolce 7:1 sytuacja wygląda zupełnie inaczej

Lechia Gdańsk fatalnie rozpoczęła sezon, ale po dziewięciu kolejkach jest już tylko trzy punkty od miejsca dającego bezpośredni awans do Ekstraklasy. Sobotnie 7:1 ze Stalą Mielec zrobiło wrażenie, ale jeszcze ważniejsze od rozmiarów zwycięstwa jest to, co dzieje się w tabeli. Biało-Zieloni wrócili do gry o najwyższe cele.

Jeszcze kilka tygodni temu w Gdańsku trudno było o optymizm. Lechia rozpoczęła sezon od dwóch bolesnych porażek u siebie – 0:3 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki i 0:3 z Wartą Poznań. Później był remis 2:2 z Podbeskidziem oraz porażka 0:1 z Ruchem Chorzów. Po czterech kolejkach gdańszczanie mieli więc zaledwie jeden punkt. Od tego momentu sytuacja zaczęła się jednak zmieniać. Lechia wygrała 1:0 z Pogonią Siedlce, następnie 4:2 na wyjeździe z Polonią Warszawa. Po porażce 1:2 z Bruk-Betem Termalicą przyszło ważne zwycięstwo 2:1 nad Miedzią Legnica. A w sobotę gdańszczanie urządzili prawdziwy festiwal strzelecki.

Tebela Betclic 1. Ligi z wyróżnianą na 8. miejscu Lechią Gdańsk

Siedem goli i hat-trick Szacha

Stal Mielec została rozbita w Gdańsku aż 7:1. Do przerwy było jeszcze 2:1, ale po zmianie stron gospodarze zdobyli pięć kolejnych bramek. Bohaterem spotkania został Artur Szach, autor hat-tricka. Do siatki trafiali również Dominik Kopásek, Tomasz Dodaj, Vladislav Blănuță i Amadou Sonko.

Nie chodzi jednak wyłącznie o jedno efektowne zwycięstwo. Lechia wygrała cztery z pięciu ostatnich spotkań ligowych. Jedyną porażkę w tym okresie poniosła na wyjeździe z Bruk-Betem Termalicą. To już seria, która pozwala spojrzeć na początek sezonu z zupełnie innej perspektywy.

Lechia tylko trzy punkty od drugiego miejsca

Po sobotnich spotkaniach 9. kolejki Lechia ma 13 punktów. Prowadząca Pogoń Grodzisk Mazowiecki zgromadziła 18, a drugi Bruk-Bet Termalica Nieciecza – 16. Oznacza to, że pomimo fatalnego początku sezonu gdańszczanie tracą do pozycji dającej bezpośredni awans zaledwie trzy punkty.

Ścisk jest ogromny. Między drugą Termalicą a Lechią są tylko trzy punkty różnicy. W praktyce jedna dobra kolejka może więc znacząco zmienić układ tabeli. Do rozegrania pozostało jeszcze 25 spotkań, czyli do zdobycia jest aż 75 punktów.

Ile punktów potrzeba do awansu?

W Betclic 1. Lidze dwa pierwsze zespoły awansują bezpośrednio do Ekstraklasy, natomiast drużyny z miejsc 3–6 walczą o trzecie miejsce premiowane awansem w barażach. Lechia ma obecnie 13 punktów. Jeżeli przyjąć jako punkt odniesienia końcowy wynik w granicach 60–70 punktów, dobrze widać skalę zadania.

Do 60 punktów potrzeba jeszcze 47 punktów w 25 spotkaniach, czyli średnio 1,88 punktu na mecz. Do 65 punktów Lechia potrzebowałaby kolejnych 52, czyli średnio 2,08 punktu na spotkanie. Osiągnięcie 70 punktów oznaczałoby konieczność zdobycia jeszcze 57 punktów – średnio 2,28 na mecz.

Nie są to oczywiście wartości gwarantujące określone miejsce. Wszystko będzie zależało od tego, jak punktować będzie cała ligowa czołówka. Jest jednak prostszy sposób, żeby zobaczyć skalę wyzwania. Gdyby Biało-Zieloni od tej chwili zdobywali średnio dwa punkty na spotkanie, w pozostałych 25 kolejkach dołożyliby około 50 punktów. Sezon zakończyliby wówczas z dorobkiem około 63 punktów.

Najbliższe tygodnie powiedzą nam więcej

Lechia odrobiła sporą część strat poniesionych na początku sezonu, ale teraz najważniejsza będzie regularność. Efektowne 7:1 ma znaczenie przede wszystkim wtedy, gdy za takim zwycięstwem pójdą kolejne punkty. Problemem pozostają cztery porażki poniesione już w pierwszych dziewięciu kolejkach. Drużyna walcząca o bezpośredni awans nie może pozwalać sobie na długie serie bez punktów. Z drugiej strony ostatnie wyniki pokazują, że Lechia potrafiła odpowiedzieć na fatalny początek.

Z katastrofalnego startu do walki o czołówkę

Najciekawsze w obecnej sytuacji Lechii jest tempo, w jakim zmieniła się sytuacja zespołu. Po czterech kolejkach bilans wynosił zero zwycięstw, jeden remis i trzy porażki. W pięciu następnych spotkaniach gdańszczanie odnieśli cztery zwycięstwa.

Oczywiście dziewięć kolejek to nadal zbyt mało, by przesądzać, gdzie Lechia znajdzie się na zakończenie sezonu. Wyniku 7:1 również nie należy traktować jako dowodu, że od teraz Biało-Zieloni będą seryjnie rozbijać kolejnych rywali. Jedno jest jednak pewne: Lechia odrobiła znaczną część strat z fatalnego początku sezonu i ponownie znalazła się w grupie drużyn walczących o czołowe miejsca.

Po dziewięciu kolejkach do lidera traci pięć punktów, a do drugiego miejsca – zaledwie trzy. Przy 25 spotkaniach pozostających do rozegrania jest to dystans, który pozostawia sprawę awansu całkowicie otwartą. Siedem goli wbitych Stali Mielec przyciąga uwagę. Dla Lechii znacznie ważniejsza może być jednak inna liczba.

Trzy. Tyle punktów dzieli dziś gdańszczan od miejsca dającego bezpośredni powrót do Ekstraklasy.

FAQ

Czy Lechia Gdańsk ma szanse na awans do Ekstraklasy?

Po dziewięciu kolejkach Lechia ma 13 punktów i traci tylko trzy punkty do drugiego miejsca, które daje bezpośredni awans do Ekstraklasy. Przy 25 meczach pozostających do rozegrania sytuacja jest całkowicie otwarta.

Ile punktów ma Lechia Gdańsk po dziewięciu kolejkach?

Lechia Gdańsk ma po dziewięciu kolejkach 13 punktów.

Ile punktów Lechia traci do miejsca dającego bezpośredni awans?

Lechia traci trzy punkty do drugiego Bruk-Betu Termaliki Nieciecza.

Z kim Lechia Gdańsk wygrała 7:1?

Lechia Gdańsk pokonała Stal Mielec 7:1.

Kto zdobył hat-tricka w meczu Lechia Gdańsk – Stal Mielec?

Hat-tricka dla Lechii zdobył Artur Szach.

Ile drużyn awansuje bezpośrednio z Betclic 1. Ligi?

Bezpośredni awans do Ekstraklasy uzyskują dwa najlepsze zespoły. Drużyny z miejsc 3–6 walczą o trzecie miejsce premiowane awansem w barażach.

Ile meczów pozostało Lechii do końca sezonu?

Po dziewięciu kolejkach Lechii pozostaje do rozegrania 25 spotkań.

Ile punktów może dać Lechii realną walkę o awans?

W tekście jako punkt odniesienia przyjęto przedział 60–70 punktów. Przy średniej dwóch punktów na mecz w pozostałej części sezonu Lechia zakończyłaby rozgrywki z około 63 punktami.

Autor

  • Współwłaściciel Dziennika Piłkarskiego. Jest psychoterapeutą pracującym z osobami uzależnionymi, a prywatnie ojcem trójki dzieci. Od lat pasjonuje się sportem, ze szczególnym naciskiem na piłkę nożną. Kibicuje Lechii Gdańsk i Arsenalowi Londyn, a jego spojrzenie na futbol ukształtowało również doświadczenie zdobyte w roli sędziego piłkarskiego. Dziś łączy wiedzę, boiskową perspektywę i pasję, tworząc treści sportowe oparte na doświadczeniu i autentycznym zaangażowaniu.

NA BIEŻĄCO

Najnowsze publikacje

Zobacz wszystkie