Pierwszy mecz na St James’ Park skończył się 1-1 i długo pachniał klasycznym dwumeczem „na żyletki”. Rewanż w Barcelonie dał jasną odpowiedź, kto lepiej zniósł presję fazy pucharowej. Po szalonej, szarpanej pierwszej połowie Barcelona po przerwie włączyła turbo, a trójka Lewandowski-Yamal-Raphinha zrobiła z tego wieczoru pokaz egzekucji. 7-2 w meczu, 8-3 w dwumeczu.
THIS. IS. BARÇA. pic.twitter.com/k4wYF7QTYe
— FC Barcelona (@FCBarcelona) March 18, 2026
4-2-3-1 Flicka kontra 4-3-3 Howe’a
Barcelona wyszła w 4-2-3-1: Lewandowski jako „dziewiątka”, za nim Fermín, skrzydła obsadzone przez Yamala i Raphinhę. W środku ciężar budowania akcji spoczywał na duecie Bernal–Pedri.
Newcastle zagrało 4-3-3, z mocnym naciskiem na wysoki doskok do pierwszej fazy rozegrania i szybkie ataki po odbiorze. I przez 45 minut ten plan działał zaskakująco dobrze, ale do momentu, gdy Barcelona zaczęła wygrywać drugie piłki i zamykać rywala dłuższymi sekwencjami.
Od wymiany ciosów do demolki
Barcelona weszła w mecz szybko. Ruch Yamala w półprzestrzeni, wsparcie Fermina i finalnie Raphinha kończący akcję jak napastnik.
Goście nie pękli. Elanga dwa razy znalazł moment między liniami Barcelony. Raz po dograniu z lewej strony, drugi raz po sytuacji napędzonej błędem i zbyt łatwą utratą w strefie rozegrania. Ta część spotkania była chaotyczna, dużo przejść, mało kontroli, a defensywy wyglądały jak ustawione o pół kroku za wysoko.
Barcelona odzyskała prowadzenie po akcji z dośrodkowaniem i szybkim wykończeniem Bernala, ale nadal dawała Newcastle tlen. Kluczowy okazał się moment z VAR i rzutem karnym po przytrzymaniu Raphinhi. Do piłki podszedł Lamine Yamal i dał Barcelonie prowadzenie do przerwy.
A BRACE FOR LEWY IN 5 MINUTES! 🤜🤛 pic.twitter.com/dFwpJORNKM
— FC Barcelona (@FCBarcelona) March 18, 2026
Fermin strzelił po podaniu Raphinhi (51) i zaraz potem dwa ciosy Lewandowskiego. Najpierw główka po stałym fragmencie z dogrania Raphinhi, a potem pewny strzał na dalszy słupek gdy wyszedł sam na sam po świetnym zagraniu Yamala (61). W tym fragmencie Newcastle dosłownie się rozsypało, obrona nie nadążała za kolejnymi falami.
W 72 minucie Barcelona dobiła rywala po fatalnym błędzie w rozegraniu Newcastle. Raphinha bez litości przyjął prezent i zamknął wynik. Końcówka miała jeszcze polski akcent bo Wojciech Szczęsny pojawił się na boisku zmieniając kontuzjowanego Joana García (82).
Duża przewaga Barcelony
Najważniejsze statystyki meczu:
- xG: Barcelona 4.3 – Newcastle 1.5
- Strzały: 18-8, celne 13-5
- Duże okazje: 7-2 (zmarnowane: 3-0)
- Posiadanie: 63%-37%
- Kontakty w polu karnym rywala: 29-18
- Rzuty rożne: 6-2
- Podania (celne): 394-197
- Strzały z pola karnego: 16-7

Bohaterowie: Lewandowski, Yamal i Raphinha
Raphinha (2 gole, 2 asysty, wywalczony karny)
To był występ kompletny. Kończył akcje, napędzał je, a do tego dał Barcelonie bramki w momentach, gdy mecz mógł się jeszcze wymknąć.
6 kluczowych podań i xA 0.69 egzekutor i kreator.
Robert Lewandowski (2 gole)
W tym meczu Lewandowski miał 29 kontaktów, ale w polu karnym był bezlitosny. Bramka głową po stałym fragmencie i druga po świetnym dograniu Yamala.
Jego xG 0.89 przy dwóch golach oraz wysoki xGOT 1.79 podkreślają jakość wykończenia i doboru uderzeń.
Lamine Yamal (gol z karnego, asysta)
Miał momenty świetne i momenty niebezpieczne (w pierwszej połowie zdarzały mu się straty, po których Newcastle atakowało z kontry). Ale finalny bilans jest megamocny – bramka z karnego, asysta i ciągłe tworzenie przewagi.
xG 1.35 – Yamal mógł skończyć ten mecz z jeszcze większą zdobyczą.
Dwumecz zaczął się od remisu 1:1 w Anglii i zapowiadał thriller. Thriller był, ale przez 45 minut. Potem Barcelona włączyła tryb „Liga Mistrzów na maxa”, a trójka Raphinha–Yamal–Lewandowski zamieniła przewagę w katalońską masakrę. 7-2 to wynik, który nie bierze się z jednego błędu rywala. To efekt skali przewagi w polu karnym, jakości wykończenia i tego, że po przerwie Newcastle nie znalazło już odpowiedzi na tempo i agresję gospodarzy.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.



