Pierwsza kolejka sezonu 2026/27 przyniosła kilka mocnych historii. Wisła Kraków uczciła powrót do elity zwycięstwem, Wieczysta postawiła się Radomiakowi, Wisła Płock sensacyjnie wygrała w Częstochowie, a Legia Warszawa rozstrzygnęła hit z Pogonią dopiero w doliczonym czasie gry. Po dziewięciu spotkaniach pierwszym liderem zostało Zagłębie Lubin, które jako jedyny zespół wygrało różnicą dwóch bramek.
Radomiak Radom – Wieczysta Kraków 2:1
Bramki: Roberto Alves 43., Jan Grzesik 49. – Christoph Feiertag 57.
Historyczny, pierwszy mecz Wieczystej Kraków w Ekstraklasie rozpoczął się obiecująco dla beniaminka, który nawet trafił do siatki, ale gol został anulowany. Ostatecznie większym doświadczeniem wykazał się Radomiak. Gospodarze zadali dwa ciosy na przełomie pierwszej i drugiej połowy – najpierw wynik otworzył Roberto Alves, a chwilę po przerwie prowadzenie podwyższył Jan Grzesik. Christoph Feiertag szybko zdobył pierwszą ekstraklasową bramkę w historii Wieczystej, jednak krakowianie nie zdołali już doprowadzić do remisu. Beniaminek przegrał, ale pokazał, że nie zamierza być w elicie jedynie dostarczycielem punktów.
Pogoń Szczecin – Legia Warszawa 0:1
Bramka: Zoran Arsenić 90+6.
Hit pierwszej kolejki długo wyglądał na spotkanie, w którym nikt nie znajdzie sposobu na przełamanie defensywy przeciwnika. Legia częściej próbowała atakować, ale Mileta Rajović przeżywał wyjątkowo frustrujący wieczór a jego trafienia nie zostały uznane. Kiedy wydawało się, że w Szczecinie padnie bezbramkowy remis, w szóstej minucie doliczonego czasu gry Zoran Arsenić dał warszawianom zwycięstwo. Pogoń rozpoczęła sezon bez punktów, natomiast zespół Marka Papszuna od razu pokazał, że potrafi wygrywać również wtedy, gdy gra nie układa się idealnie.
Jagiellonia Białystok – Korona Kielce 1:0
Bramka: Nik Prelec 89.
Jagiellonia długo nie potrafiła skruszyć dobrze zorganizowanej defensywy Korony. Kielczanie bronili konsekwentnie i byli bardzo blisko wywiezienia z Białegostoku punktu, ale w końcówce gospodarze dopięli swego. W 89. minucie zwycięskiego gola zdobył Nik Prelec, dzięki czemu Jagiellonia rozpoczęła sezon od wygranej i czystego konta. Korona pozostawiła po sobie niezłe wrażenie pod względem organizacji gry, lecz za zbyt zachowawcze podejście zapłaciła utratą bramki tuż przed końcem.
Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław 2:1
Bramki: Jegor Macenko 65. samobójcza, Yvan Ikia Dimi 79. – Przemysław Banaszak 7.
Śląsk znakomicie rozpoczął swój powrót do Ekstraklasy. Już w siódmej minucie Przemysław Banaszak wyprowadził wrocławian na prowadzenie, po czym beniaminek próbował bronić korzystnego wyniku. Po przerwie Górnik zdecydowanie zwiększył nacisk i odwrócił spotkanie. Najpierw piłkę do własnej bramki skierował Jegor Macenko, a następnie zwycięstwo zabrzanom zapewnił Yvan Ikia Dimi. Wicemistrz Polski uniknął wpadki, natomiast Śląsk może żałować, że po dobrym początku zbyt głęboko cofnął się do defensywy.
Lech Poznań – Cracovia 0:0
Lech miał wyraźną przewagę w posiadaniu piłki, liczbie ataków oraz strzałów, ale nie potrafił zamienić jej na zwycięskiego gola. Poznaniacy oddali 18 strzałów, z czego siedem celnych, jednak dobrze dysponowana defensywa Cracovii oraz jej bramkarz przetrwali napór gospodarzy. Co ciekawe, wskaźnik goli oczekiwanych był nieznacznie wyższy po stronie Pasów – 0,88 przy 0,77 Lecha – co pokazuje, że sama liczba prób nie przełożyła się na jakość okazji. Bezbramkowy remis jest rozczarowaniem dla Kolejorza, a dla Cracovii wartościowym punktem zdobytym na trudnym terenie.
Raków Częstochowa – Wisła Płock 1:2
Bramki: Patryk Makuch 68. z rzutu karnego – Marcin Flis 37., Žan Rogelj 49.
Do największej niespodzianki kolejki doszło w Częstochowie. Wisła Płock objęła prowadzenie po trafieniu Marcina Flisa, a tuż po przerwie Žan Rogelj wykorzystał błąd gospodarzy i podwyższył wynik na 2:0. Raków odpowiedział golem Patryka Makucha z rzutu karnego i przez ponad 20 minut naciskał w poszukiwaniu wyrównania, lecz Nafciarze wytrzymali presję. Drużyna z Płocka odniosła bardzo cenne wyjazdowe zwycięstwo, natomiast Raków już na inaugurację stracił komplet punktów na własnym stadionie.
Widzew Łódź – Motor Lublin 2:2
Bramki: Mariusz Fornalczyk 20., Sebastian Bergier 28. z rzutu karnego – Sebastian Bergier 13. samobójcza, Mbaye Jacques Ndiaye 49.
Spotkanie w Łodzi było jednym z najbardziej widowiskowych meczów kolejki. Wynik otworzył samobójczym trafieniem Sebastian Bergier, ale napastnik Widzewa szybko się zrehabilitował. Najpierw Mariusz Fornalczyk doprowadził do remisu, a następnie Bergier wykorzystał rzut karny i dał gospodarzom prowadzenie. Motor odpowiedział zaraz po zmianie stron za sprawą Mbaye Jacquesa Ndiaye. Oba zespoły miały później szanse na zwycięstwo, jednak ostatecznie podzieliły się punktami. Widzew może żałować utraty prowadzenia, lecz Motor zasłużył na remis dzięki odważnej grze po przerwie.
Wisła Kraków – GKS Katowice 2:1
Bramki: Ivan Božić 56. z rzutu karnego, Jordi Sánchez 60. – Kacper Bartlewicz 79.
Wisła Kraków wróciła do Ekstraklasy po czterech latach i od razu zapewniła swoim kibicom zwycięstwo. Biała Gwiazda rozstrzygnęła spotkanie w ciągu kilku minut drugiej połowy. Najpierw rzut karny wykorzystał Ivan Božić, a następnie Jordi Sánchez podwyższył na 2:0. Wisła trafiła nawet po raz trzeci, ale gol został anulowany po analizie VAR z powodu zagrania ręką. Kacper Bartlewicz przywrócił GKS-owi nadzieję, jednak katowiczanie nie zdołali doprowadzić do remisu. Powrót Wisły do elity wypadł więc okazale, choć końcówka pokazała, że zespół Mariusza Jopa nadal musi lepiej zarządzać przewagą.
Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 2:0
Bramki: Jakub Sypek 72., Marcel Reguła 86.
Pierwszą kolejkę zamknęło zwycięstwo Zagłębia nad Piastem. Przez długi czas mecz był wyrównany i nie przynosił bramek, ale kluczowe okazały się zmiany przeprowadzone przez gospodarzy. Jakub Sypek, który pojawił się na boisku po przerwie, otworzył wynik w 72. minucie, a w końcówce Marcel Reguła przypieczętował wygraną Miedziowych. Dzięki rezultatowi 2:0 Zagłębie zostało pierwszym liderem sezonu. Piast natomiast jako jedyna drużyna po inauguracyjnej kolejce ma bilans minus dwóch bramek.
Tabela Ekstraklasy po 1. kolejce

Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















