Kylian Mbappé i Michael Olise podczas meczu Francja – Irak na Mistrzostwach Świata 2026, rozgrywanego w deszczu na Lincoln Financial Field w Filadelfii.
Fot. Kylian Mbappé i Michael Olise w trakcie meczu Francja – Irak na Mistrzostwach Świata 2026 / Pierre Lahalle / Presse Sports / IMAGO.

Francja – Irak 3:0. Francuzi idą po swoje. Irak bez argumentów

Analizy statystyczne meczów piłkarskich

Reprezentacja Francji jest na bardzo dobrej drodze, żeby ponownie odegrać dużą rolę na piłkarskich Mistrzostwach Świata. Po wicemistrzostwie świata wywalczonym w 2022 roku w Katarze Trójkolorowi znów wyglądają jak drużyna, która nie przyjechała na turniej po spokojne wyjście z grupy, tylko po walkę o najwyższe cele. W drugiej kolejce grupy I Francja pewnie pokonała Irak 3:0, a największą postacią spotkania był Kylian Mbappé, autor dwóch bramek.

Senegal oraz Irak to dwie reprezentacje, które były pierwszymi przeciwnikami Francji w walce o punkty na mundialu rozgrywanym w Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie. Drużyna Didiera Deschampsa zrealizowała plan w stu procentach. Po pokonaniu Senegalu przyszła wygrana z Irakiem, który okazał się rywalem niewygodnym tylko momentami, ale ostatecznie nie miał wystarczającej jakości, żeby realnie zagrozić jednej z najmocniejszych reprezentacji turnieju.

Francja wygrała 3:0, a dwie bramki były autorstwa Kyliana Mbappé. Kapitan Trójkolorowych już na tym etapie turnieju wysyła jasny sygnał, że chce liczyć się w walce o koronę króla strzelców. W meczu z Irakiem otworzył wynik w 14. minucie po znakomitym uderzeniu zza pola karnego i podaniu od Ousmane’a Dembélé. To był gol, który od razu ustawił mecz i pozwolił Francuzom grać dokładnie tak, jak lubią, czyli z kontrolą, spokojem i możliwością przyspieszania wtedy, gdy rywal zaczyna się odsłaniać.

Francuzi już w pierwszym kwadransie mogli zdobyć więcej bramek. Od początku spotkania było widać, że Irak będzie miał ogromny problem z bronieniem przestrzeni przed własnym polem karnym. Jedną z pierwszych prób oddał Manu Koné, ale piłka po jego strzale zza pola karnego nie trafiła do bramki. Swoją okazję miał również Mbappé w 8. minucie, jeszcze zanim wpisał się na listę strzelców. Francja szybko znalazła rytm, a Irak coraz częściej musiał bronić się nisko i liczyć na pojedyncze wyjścia po odbiorze.

Po strzeleniu pierwszego gola Trójkolorowi w pełni kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. Nie forsowali tempa przez cały czas, ale za każdym razem, gdy przyspieszali, pod bramką Iraku robiło się niebezpiecznie. Mbappé schodził między obrońców, Dembélé szukał gry z prawej strony, Olise dobrze poruszał się między liniami, a Rabiot i Koné dawali Francji spokój w środku pola. Irak próbował przesuwać ustawienie i zagęszczać centralną strefę, ale przy takiej jakości technicznej rywala samo ustawienie nie wystarczało.

Taktycznie Francja zagrała bardzo dojrzale. Didier Deschamps ustawił zespół w systemie 4-2-3-1, z Mbappé jako najbardziej wysuniętym zawodnikiem i trójką Barcola, Dembélé, Olise za jego plecami. To ustawienie dawało Francji dużo swobody w ofensywie, bo każdy z tych zawodników potrafił zejść do środka, zaatakować przestrzeń albo wymienić szybkie podanie na małej przestrzeni. Irak grał w ustawieniu 4-1-4-1, ale miał duży problem z doskokiem do francuskich pomocników i z zabezpieczeniem bocznych sektorów. Francja nie musiała grać chaotycznie. Cierpliwie przesuwała piłkę, czekała na lukę i uderzała wtedy, gdy pojawiała się przewaga.

Statystyki bardzo dobrze pokazują różnicę klas. Francja oddała 19 strzałów, Irak tylko 4. Jeszcze większą przepaść widać przy strzałach celnych, bo Trójkolorowi mieli ich 5, a Irak nie oddał ani jednego uderzenia w światło bramki. Francuzi mieli 56 procent posiadania piłki, wymienili aż 603 podania, z czego 540 było celnych. To dało 90 procent dokładności. Irak utrzymał 44 procent posiadania, miał 481 podań i 413 celnych, czyli 86 procent skuteczności. Sama liczba podań Iraku nie wygląda dramatycznie, ale problem polegał na tym, że niewiele z tego wynikało pod bramką Maignana.

Expected goals również jasno wskazuje, kto tworzył realne zagrożenie. Francja zakończyła mecz z xG na poziomie 2.7, Irak tylko 0.6. Trójkolorowi oddali 12 strzałów z pola karnego i 7 zza pola karnego, co pokazuje, że potrafili atakować różnymi sposobami. Irak miał tylko 3 strzały z pola karnego i 1 zza szesnastki. Francja nie tylko dominowała w posiadaniu, ale przede wszystkim regularnie dochodziła do sytuacji, które mogły skończyć się golem.

Francja 3-0 Irak / Statystyki / Dziennik Piłkarski

Najważniejszym człowiekiem meczu był oczywiście Mbappé. Dwa gole, stałe zagrożenie, duża aktywność i rola kapitana, który nie tylko czekał na podania, ale sam nakręcał ofensywę. Jego występ został oceniony przez Sofascore na 9.2, co mówi praktycznie wszystko. Mbappé był szybki, konkretny i bardzo trudny do zatrzymania. Irakijscy obrońcy mogli czasem przesunąć go dalej od bramki, ale nie byli w stanie całkowicie odciąć go od gry. A z takim piłkarzem wystarczy jeden metr wolnej przestrzeni, żeby nagle było za późno.

Drugą bramkę Mbappé zdobył w 54. minucie. Ponownie duży udział w akcji miał Dembélé, który zanotował kolejną asystę i przez większą część spotkania był jednym z najbardziej aktywnych zawodników na boisku. Przy stanie 2:0 mecz praktycznie znalazł się pod pełną kontrolą Francji. Irak musiał grać odważniej, ale nie miał narzędzi, żeby mocniej przycisnąć. Maignan nie musiał bronić ani jednego celnego strzału, co najlepiej pokazuje, jak dobrze Francuzi zabezpieczyli własną połowę.

W 59. minucie Irakijczyków przed stratą kolejnego gola uratowała poprzeczka. Francja cały czas szukała trzeciego trafienia i dopięła swego w 66. minucie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Ousmane Dembélé, który wykorzystał rozegranie piłki w środkowej strefie boiska i zamknął mecz. Skrzydłowy Francji do dwóch asyst dołożył gola, a jego występ został oceniony na 8.7. To był jeden z tych wieczorów, w których francuska ofensywa wyglądała naprawdę płynnie, bo liderzy nie przeszkadzali sobie na boisku, tylko wzajemnie napędzali swoje akcje.

Bardzo dobrą notę otrzymał także Michael Olise, oceniony na 9.2. Jego poruszanie się między liniami i umiejętność znajdowania wolnych przestrzeni były dla Iraku ogromnym problemem. Olise nie musiał być najbardziej efektowny w każdej akcji, ale dawał Francji rytm, łączył formacje i sprawiał, że Irak nie mógł skupić się wyłącznie na Mbappé oraz Dembélé. To właśnie ta wielowymiarowość ofensywy może być jednym z największych atutów Francji w dalszej części turnieju.

Do zakończenia meczu Trójkolorowi w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia i stwarzali kolejne okazje do podwyższenia wyniku. W 88. minucie Mbappé miał następną szansę po zagraniu od Upamecano. W 90. minucie kapitan Francji ponownie znalazł się w dobrej sytuacji, ale tym razem oddał strzał w boczną siatkę. Gdyby był trochę skuteczniejszy w końcówce, mógłby skończyć ten mecz z hat-trickiem. I właśnie to jest najgorsza informacja dla rywali Francji, bo nawet przy dwóch golach można było mieć poczucie, że Mbappé zostawił jeszcze coś na boisku.

Irak próbował grać ambitnie, ale różnica jakości była zbyt duża. Drużyna Grahama Arnolda nie została całkowicie zepchnięta do własnej bramki, bo momentami potrafiła utrzymać się przy piłce, ale brakowało przyspieszenia, ostatniego podania i przede wszystkim strzałów celnych. Cztery uderzenia przez cały mecz i zero celnych prób to za mało, żeby myśleć o punktach przeciwko Francji.

Ostatecznie Francja pokonała Irak 3:0 i w trzeciej kolejce zmierzy się z Norwegią w meczu o pierwsze miejsce w grupie. To zapowiada się znakomicie, bo po jednej stronie będzie Mbappé, a po drugiej Erling Haaland, który również świetnie rozpoczął turniej. Francja ma komplet punktów, bardzo dobrą różnicę bramek i coraz wyraźniejszy sygnał z ofensywy: Mbappé jest w formie, Dembélé daje liczby, Olise dojrzewa do wielkiej roli, a Trójkolorowi wyglądają jak drużyna gotowa na więcej niż tylko spokojny awans.

Francja – Irak 3:0 (1:0)

Gole: 14. Kylian Mbappé, 54. Kylian Mbappé, 66. Ousmane Dembélé

Asysty: Dembélé, Dembélé, Rabiot

Francja: Maignan – Koundé, Upamecano, W. Saliba, Digne – Manu Koné, Rabiot – Olise, Dembélé, Barcola – Mbappé.

Zmiennicy: Gusto, Cherki, D. Doué, Akliouche, Thuram.

Rezerwa: Samba, Risser – Konaté, T. Hernández, L. Hernández, M. Lacroix, Tchouaméni, Kanté, Zaïre-Emery, Mateta.

Trener: Didier Deschamps

Irak: Basil – H. Ali, Tahseen, Hashim, Doski – Bayesh, Al-Ammari, Iqbal, Ismail, Qasem – Hussein.

Zmiennicy: Al-Hamadi, Sulaka, Amyn, Farji, Sher.

Rezerwa: Talib, D. Hassan – Younis, Maknzi, Saadoon, Putros, Yakob, M. Ali, Yousif, Jasim.

Trener: Graham Arnold

Autor

  • Michał Kruk, autor tekstów na dziennikpilkarski.pl

    Fan sportu, w szczególności piłki nożnej. Pisanie wiadomości, ciekawostek sportowych to jego pasja. Posiada szeroką wiedzę sportową, którą przelewa na papier. Piłka nożna zawsze towarzyszy mu w życiu. Lubi mecze regionalnej piłki, min. Tura Bielsk Podlaski. Mieszka na Podlasiu