Alt: Grafika pomeczowa Pogoń Szczecin – Legia Warszawa z wynikiem 0–2. Po lewej stronie znajduje się logo Pogoni, po prawej logo Legii, a pomiędzy nimi umieszczono wynik. W tle widoczny jest rozmyty i lekko przyciemniony stadion Pogoni.
Pogoń Szczecin 0–2 Legia Warszawa. / Dziennik Piłkarski

Legia wygrała z Pogonią 2-0. Dublet Rajovicia

Legia Warszawa wygrała w Szczecinie z Pogonią 2-0 i zrobiła bardzo ważny krok w walce o spokojniejszą końcówkę sezonu. Bohaterem spotkania został Mileta Rajović, który zdobył obie bramki, a według Sofascore był też najwyżej ocenionym zawodnikiem meczu. Stołeczny zespół nie dominował posiadaniem piłki, ale był dojrzalszy, konkretniejszy i zdecydowanie groźniejszy pod bramką rywala.

To było spotkanie o dużym ciężarze gatunkowym i od początku było widać, że Legia lepiej weszła w mecz. Pogoń próbowała budować akcje w ustawieniu 4-2-3-1, szukając gry skrzydłami, zwłaszcza przez Grosickiego i Mukairu. Problem w tym, że gospodarze grali zbyt wolno, brakowało im dokładności i jakości w ostatniej tercji boiska. Legia ustawiła się w systemie 3-1-4-2, dobrze zamykała środek, agresywnie doskakiwała po stracie i skutecznie utrudniała Pogoni wyprowadzanie piłki.

Goście objęli prowadzenie w 33. minucie. Po długim wrzucie z autu i zamieszaniu w polu karnym najlepiej zachował się Rajović, który wykorzystał błąd defensywy i pokonał Cojocaru. Legia już wcześniej sygnalizowała, że jest groźniejsza, a ten gol był efektem jej pressingu, intensywności i lepszego ustawienia. Do przerwy wynik był zasłużony, bo Pogoń miała problemy z kreowaniem sytuacji i zbyt łatwo oddawała inicjatywę.

Druga połowa zaczęła się dla gospodarzy fatalnie. Już chwilę po wznowieniu gry Rafał Adamski ograł obrońcę przy linii końcowej i idealnie dograł do Rajovicia, który z bliska podwyższył na 2:0. Adamski był jednym z najlepszych zawodników Legii i według Sofascore również znalazł się w ścisłej czołówce ocen meczowych. Po tym golu Legia przejęła pełną kontrolę nad przebiegiem spotkania, a Pogoń nie potrafiła odpowiedzieć niczym naprawdę przekonującym.

Pogoń Szczecin 0-2 Legia Warszawa / Statystyki / Dziennik Piłkarski

Statystyki tylko częściowo oddają obraz tego meczu. Pogoń miała więcej posiadania piłki, więcej podań i więcej strzałów ogółem, ale to Legia była znacznie konkretniejsza. Goście oddali więcej celnych strzałów i wypracowali dużo wyższy współczynnik xG. To najlepiej pokazuje różnicę między obiema drużynami: Pogoń częściej była przy piłce, ale Legia lepiej wiedziała, co chce z nią zrobić.

W praktyce zespół Marka Papszuna wygrał dzięki organizacji, intensywności i dyscyplinie. Bardzo dobrze funkcjonował blok defensywny, środek pola odpowiednio zabezpieczał przestrzeń, a ataki były prostsze, ale znacznie bardziej efektywne. Pogoń z kolei wyglądała jak drużyna grająca pod presją. Brakowało jej płynności, odwagi i jakości w kluczowych momentach. Najlepszą okazję gospodarze stworzyli dopiero w końcówce, gdy Koutris trafił w poprzeczkę.

Po tym meczu Pogoń pozostaje na 14. miejscu z 34 punktami, a Legia zajmuje 15. pozycję z dorobkiem 33 punktów. Różnica między zespołami stopniała więc do jednego punktu, co tylko podkręca napięcie w dolnych rejonach tabeli. Dla Legii to zwycięstwo może okazać się przełomowe, bo zespół pokazał, że potrafi wytrzymać presję i zagrać dojrzale na trudnym terenie. Dla Pogoni to natomiast kolejny sygnał alarmowy, bo przewaga nad strefą zagrożenia wyraźnie się kurczy.

Legia wygrała w Szczecinie w pełni zasłużenie. Była lepiej zorganizowana, groźniejsza i skuteczniejsza w obu polach karnych. Pogoń miała momenty przewagi w posiadaniu, ale nie potrafiła przełożyć ich na konkrety. Ostatecznie o wyniku zdecydowały dwie rzeczy: bezwzględność Rajovicia i znacznie lepsza struktura gry po stronie gości.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.