Lionel Messi celebruje gola dla Interu Miami w meczu MLS z FC Cincinnati.
Fot. Lionel Messi celebruje gola w meczu przeciwko FC Cincinnati / IMAGO / Icon Sportswire / Michael Brown

Messi hat-trick i asysta. Inter Miami rozbiło Cincinnati 5:3 w szalonym meczu MLS

Analizy statystyczne meczów piłkarskich

Inter Miami wygrało na wyjeździe z FC Cincinnati 5:3 i przez długie fragmenty ten mecz wyglądał jak chaos, z którego tylko jedna drużyna wiedziała, jak wyjść. Gospodarze prowadzili jeszcze 3:2 po golu Evandera w 64. minucie i przez chwilę naprawdę wyglądało na to, że Miami trafi na ścianę. Nie trafiło. Końcówka była już jednostronna, a Lionel Messi zakończył wieczór z hat-trickiem, asystą i notą 10.0 od Sofascore. (Jednego gola po meczu uznano za samobój bramkarza, więc oficjalne dane zmieniono. Messiemu uznano oficjalnie dwa gole).

Ten mecz był kolejnym przypomnieniem, że Messi w MLS to nie jest po prostu gwiazda, która przyszła dokończyć karierę w słońcu Florydy. W systemie Interu pełni rolę hybrydową bo jest fałszywą dziewiątką, rozgrywającym, egzekutorem i kimś, kto w kluczowych momentach po prostu decyduje, co się dzieje na boisku. Przeciwko Cincinnati zrobił właściwie wszystko.

Liczby: 6 strzałów, 4 celne, 3 gole przy xG zaledwie 0.78. To mówi chyba wszystko. Messi nie potrzebuje idealnych sytuacji, żeby je zamienić w bramki. Jego xGOT wyniosło 1.96, czyli jakość strzałów po kontakcie z piłką była dużo wyższa niż sama wartość okazji. To jego klasyczny znak firmowy od dwudziestu lat.

Pierwszy gol w 24. minucie wziął się z błędu Matta Miazgi. Messi przeczytał przeciwnika, przejął piłkę i zachował się dokładnie jak ktoś, kto spędził połowę życia w polu karnym. Drugi, w 55. minucie, to już był ruch bez piłki, po akcji z De Paulem znalazł wolną przestrzeń i wykończył z bliska. Trzecia bramka padła w 89. po dośrodkowaniu Silvettiego.

Messi G.O.A.T.

Ale tak naprawdę gole to była tylko część historii tego spotkania. Messi miał 72 kontakty z piłką, 37 celnych podań na 51 prób, 4 kluczowe podania i asystę. Nie stał pod polem karnym i nie czekał. Operował w prawej półprzestrzeni i między liniami, schodził po piłkę, uruchamiał partnerów, napędzał rytm. To z tej strefy wyszła akcja na 3:3. Po stracie Cincinnati, De Paul szybko znalazł Messiego, a ten obsłużył Silvettiego.

Taktycznie Inter grał w czymś zbliżonym do 4-3-3, choć rola Messiego klasyczne linie trochę rozsadzała. Suarez absorbował środkowych obrońców, Berterame atakował szerzej, a Messi miał swobodę między środkiem a prawą stroną. Cincinnati w 3-5-2 miało liczebność w centrum, ale ich prawdziwym problemem było to, co działo się po ich własnych stratach, za linią pomocy zostawało za dużo miejsca. Przeciwko większości rywali można to jakoś zamaskować. Przeciwko Messiemu nie.

Przez moment gospodarzom naprawdę szło nieźle. Po golach Denkeya, Buchy i Evandera prowadzili 3:2, Evander wyglądał groźnie, atmosfera robiła się gęsta. Ale Cincinnati chyba za badzo uwierzyło w swoje możliwości i grało mega odważnie, a odwaga bez zabezpieczenia na stratach to przy takim przeciwniku proszenie się o kłopoty.

Statystyki meczu MLS pomiędzy FC Cincinnati a Inter Miami.
FC Cincinnati 3-5 Inter Miami / Statystyki / Dziennik Piłkarski

Inter oddał 17 strzałów przy 10 strzałach rywala, miał 54% posiadania i 6 celnych strzałów do 3. Po 79. minucie mecz zmienił się w egzekucję: Silvetti wyrównał po podaniu Messiego, Berterame dał prowadzenie po zamieszaniu po rzucie wolnym, a akcja na 5:3 już tylko domknęła całość.

Indywidualnie jedno nieudane dotknięcie przez cały mecz, dwa faule na nim, 22 przeniesienia piłki, 3 progresywne przeniesienia. Nie był to zawodnik, który czekał na swoje okazje. Był to zawodnik, który sam je sobie pisał.

Dwie wersje Lionela Messiego

Messi w tym samym meczu był równocześnie dwiema wersjami siebie: zimnym wykończeniowcem z pola karnego i rozgrywającym, który widzi podanie ułamek sekundy przed wszystkimi. Ma 38 lat i dawno przestał potrzebować przewagi fizycznej. Dominuje inaczej np. ustawieniem ciała, pierwszym kontaktem, tempem decyzji.

FC Cincinnati nie przegrało po prostu meczu. Przegrało z facetem, który zamienił ich plan w scenariusz pod siebie. Hat-trick (jeden gol zmieniony po meczu na samobójcze trafienie zawodnika Cincinnati), asysta, 10.0 i 12 goli w MLS oraz prowadzenie w klasyfikacji strzelców. Można prowadzić 3:2, grać u siebie, mieć kibiców za plecami. Kiedy Messi jest w takim trybie, mecz kończy się wtedy, kiedy on uzna, że czas.

Czyż to nie piękne?

Nie mogę się doczekać Mistrzostw Świata.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.