Inter Miami przegrało z Orlando City 3:4 w jednym z najbardziej szalonych meczów sezonu MLS. Drużyna Leo Messiego prowadziła już 3:0 po 33 minutach, ale kompletnie rozsypała się po przerwie. Orlando odrobiło trzybramkową stratę, a zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry strzelił Tyrese Spicer. Bohaterem gości był Martín Ojeda, autor hat-tricka.
😮💨⚽️ Así fue el Hattrick de Martín Ojeda en la remontada de Orlando City ante Inter Miami.
— Rincón MLS (@RinconMLS) May 3, 2026
🌟🇦🇷 El argentino BRILLÓ en el Derby de La Florida. pic.twitter.com/VM68EdnrHF
Mecz zaczął się dla Interu idealnie. Ian Fray trafił głową już w 4. minucie, Telasco Segovia podwyższył w 25. po akcji z udziałem Messiego i Suáreza, a sam Messi w 33. minucie strzelił na 3:0 precyzyjnym uderzeniem. To był jego ósmy gol w obecnym sezonie MLS.
I właśnie dlatego ten wynik wygląda tak absurdalnie. Messi rozegrał mecz na poziomie absolutnej gwiazdy i mimo to Inter przegrał. Sofascore wystawił mu perfekcyjne 10/10. Argentyńczyk skończył mecz z golem, asystą, czterema kluczowymi podaniami, pięcioma strzałami, 79 kontaktami z piłką i 39 celnymi podaniami na 43 próby. Do tego xA na poziomie 1.02. Jego podania realnie powinny dać drużynie co najmniej jeszcze jedną bramkę.
Leo 🤝 Telasco para el segundooo 🫡🔥 pic.twitter.com/xhbs6oU9Wc
— Inter Miami CF (@InterMiamiCF) May 2, 2026
Przy okazji warto wyjaśnić jedną rzecz: w niektórych źródłach Messi ma 1 gol + 1 asystę, w innych 1 gol + 2 asysty. To kwestia metodologii. Sofascore liczy mu jedną klasyczną asystę przy golu Segovii, ale oficjalny zapis MLS przy bramce Fraya z 4. minuty uwzględnia Messiego jako drugiego asystenta. Można więc spokojnie stwierdzić, że miał udział przy wszystkich trzech golach Interu.
KING LEO pic.twitter.com/ZDaHqzWlHQ
— Exclusive Messi (@ExclusiveMessi) May 3, 2026
Na papierze Inter nie miało prawa tego meczu przegrać. Gospodarze oddali około 25–26 strzałów przy 13 strzałach rywali, mieli wyższe xG, około 3.0 do 1.9 i zdecydowaną przewagę w posiadaniu. Stworzyli więcej sytuacji, częściej atakowali, ale popełnili fatalne błędy z tyłu i pozwolili Orlando wrócić do meczu z pozycji, z której zwykle się nie wraca.
Problem Miami nie leżał w ataku. Po golu na 3:0 Inter po prostu przestał grać, zaczął tracić ustawienie i dał rywalowi oddech. Orlando brutalnie to wykorzystało. Ojeda zdobył bramki w 39., 68. i 79. minucie, a Spicer w 90+3. zakończył comeback, który przejdzie do historii ligi. Dla Orlando City był to dopiero czwarty taki przypadek w historii MLS – odrobienie trzybramkowej straty i zwycięstwo.
Paradoks? Messi był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku, a mimo to jego drużyna doznała kompromitującej i cholernie bolącej porażki. Liczby nie kłamią. 11 udanych progresywnych prowadzeń, 6 dryblingów na 11 prób, 4 kluczowe podania. To nie był mecz, w którym Messi zniknął, on błyszczał a i tak to nie wystarczyło. Inter nie potrafił obronić aż trzybramkowej przewagi.
Dla Orlando to zwycięstwo ma ogromną wartość mentalną, i tabelową. Przyjechali do Miami po słabym początku sezonu i rozbili aktualnego mistrza na jego boisku. Dla Interu to bolesny sygnał. Ofensywa z Messim nadal potrafi rozbić każdego, ale defensywa i zarządzanie wynikiem to coraz większy problem.
Messi zagrał na 10/10, a Inter i tak przegrało mecz, którego nie miało prawa przegrać. Boli.
Statystyki Leo Messiego:
Ocena Sofascore: 10/10 Gole: 1 Asysty: 1 według Sofascore, 2 według zapisu MLS z drugą asystą Strzały: 5 (2 celne) xG: 0.25 xA: 1.02 Kluczowe podania: 4 Celne podania: 39/43 (91%) Kontakty z piłką: 79 Udane dryblingi: 6/11 Progresywne prowadzenia: 11 Ocena sezonowa: 8.43 Bilans bramek w sezonie: 8.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.



