Liverpool, 24 marca 2026 to koniec pewnej ery na Anfield. Mohamed Salah opublikował we wtorek wieczorem emocjonalne wideo na Instagramie, w którym potwierdził, że po zakończeniu sezonu 2025/26 opuści Liverpool FC.
33-letni Egipcjanin dołączył do The Reds latem 2017 roku z AS Roma za 42 miliony euro i przez dziewięć sezonów stał się jedną z największych legend w historii klubu. W ponad 435 meczach strzelił 255 goli i zaliczył blisko 120 asyst. Z Liverpoolem zdobył Ligę Mistrzów (2019), Premier League (2020), Puchar Anglii, Puchar Ligi, Superpuchar UEFA oraz Klubowe Mistrzostwo Świata. Czterokrotnie sięgnął po Złoty But Premier League i był wybierany najlepszym zawodnikiem ligi.
W oświadczeniu Salah nie ukrywał wzruszenia:
„Nigdy nie wyobrażałem sobie, że ten klub, to miasto i ci ludzie staną się częścią mojego życia. Niestety, nadszedł ten dzień. To pierwsza część mojego pożegnania. Opuszczam Liverpool po zakończeniu sezonu.
Liverpool to nie tylko klub piłkarski. To pasja, historia, duch. Zawsze będę jednym z was! Ten klub zawsze będzie moim domem – dla mnie i dla mojej rodziny.
Dziękuję za wszystko. Dzięki wam nigdy nie szedłem sam. YNWA…”
Liverpool FC szybko zareagował oficjalnym oświadczeniem, w którym podziękował Salahowi za „niezapomniane chwile i rekordowe dokonania”. Klub zapowiedział, że pełne świętowanie jego dziedzictwa odbędzie się później w tym roku, podczas pożegnania na Anfield.
Decyzja Egipcjanina nie jest kompletnym zaskoczeniem. W obecnym sezonie 2025/26 Salah nie prezentuje już takiej formy jak w poprzednich latach (w Premier League tylko 5 goli w 22 meczach). Od kilku miesięcy media spekulowały o jego przyszłości, zwłaszcza po konfliktach z trenerem Arne Slotem i spadku formy. Największe zainteresowanie wyrażają kluby z Saudi Pro League oraz MLS, gdzie Salah może liczyć na rekordową ofertę.
Kibice Liverpoolu już zalewają media społecznościowe falą wdzięczności i emocji. Hasło #YNWA dominuje pod postem Salaha, a fani dziękują „Królowi Egiptu” za lata magii na Anfield.
Przed Mohamedem jeszcze kilka miesięcy w czerwonej koszulce. Będzie miał szansę godnie pożegnać się z Anfield, być może w finale Ligi Mistrzów lub ostatniej kolejce Premier League. Jedno jest pewne: Liverpool już nigdy nie będzie taki sam.
Mohamed Salah (ur. 15 czerwca 1992) to przypadek piłkarza, który przeszedł całą europejską drabinę „od zera do legendy” w sposób niemal podręcznikowy: start w Al-Mokawloon, błyskawiczny skok do FC Basel (dwa mistrzostwa Szwajcarii), a potem transfer do Chelsea za kwotę raportowaną w okolicach 11 mln funtów.
W Londynie utknął w rotacji, więc jego karierę „odblokowały” wypożyczenia do Fiorentiny i Romy, a następnie wykup przez Giallorossich za ok. 15 mln euro – i to właśnie w Serie A zbudował profil gwiazdy gotowej na Premier League. Latem 2017 Liverpool zaryzykował rekordowe wówczas 36,9 mln funtów, a Salah odpłacił się erą, którą na Anfield będzie się wspominać latami: 255 goli w 435 występach, status trzeciego strzelca w historii klubu oraz zestaw trofeów obejmujący m.in. Ligę Mistrzów, dwa mistrzostwa Anglii, Klubowe MŚ, UEFA Super Cup, Puchar Anglii i krajowe puchary.
Indywidualnie dołożył cztery Złote Buty Premier League i rekord udziału przy golach w sezonie 38-meczowym, a w marcu 2026 dobił do historycznego pułapu 50 bramek w Lidze Mistrzów.
W reprezentacji Egiptu Salah jest nie tylko ikoną, ale i punktem odniesienia dla całej epoki. Jako kapitan i twarz kadry przekroczył barierę „setki” występów, a jego bilans – w zależności od metodologii liczenia spotkań – oscyluje wokół 115 meczów i 67 goli (National-Football-Teams rozdziela to na 114 spotkań FIFA/65 goli + 1 mecz nie-FIFA/2 gole), co czyni go jednym z najskuteczniejszych piłkarzy w historii kraju i realnym kandydatem do pobicia rekordu Hossama Hassana.
Sportowo jego egipska oś czasu ma dwa wielkie finały Pucharu Narodów Afryki: 2017 (srebro po porażce z Kamerunem) oraz turniej 2021 rozegrany w 2022 roku (porażka z Senegalem po rzutach karnych), a pomiędzy nimi, historyczny awans na mundial 2018, pierwszy dla Egiptu od 1990 roku, gdzie Salah był centralną postacią projektu.
Jego znaczenie najlepiej widać w tym, jak selekcjonerzy budują drużynę „pod niego”: Reuters opisywał choćby, że to właśnie Salah miał prowadzić Egipt jako lider kadry na kolejne wielkie turnieje, co w praktyce oznacza przeniesienie ciężaru gry na prawą stronę i na jego zdolność do zamiany pojedynczych przewag (1 na 1, stałe fragmenty, decyzyjność w polu karnym) na punkty
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















