Real Madryt pokonuje Deportivo Alavés 2:1 – grafika pomeczowa z herbami obu drużyn i wynikiem na środku.
Real Madryt 2:1 Alaves / Dziennik Piłkarski

Real Madryt 2-1 Alaves. Przełamanie w stylu „byle do trzech punktów”

Real wchodził w ten mecz z nożem na gardle. Po słabszym okresie potrzebował wygranej nie tylko po to, żeby nie odpuścić Barcelonie w tabeli, ale też żeby w szatni i na trybunach trochę odetchnąć. Deportivo Alaves miało z kolei własne powody. Walka o utrzymanie sprawia, że nawet punkt z Bernabeu byłby skarbem.

Taktyka? Klasyka gatunku

Real Madryt grał 4-4-2, Deportivo Alaves ustawiło się w 5-3-2 i zamknęło się na własnej połowie. Nic odkrywczego. Faworyt ma piłkę, próbuje rozmontować mur, underdog czeka na błąd i kontrę. Tyle że tym razem Alaves nie było tylko statystą. W pierwszej połowie kilka razy naprawdę nastraszyli Łunina i pokazali, że nie przyjechali do Madrytu po to, żeby tylko ładnie przegrać.

Jak to się skończyło?

Mbappe odblokował mecz w 30. minucie. Strzał zza pola karnego, rykoszet, bramkarz bez szans. Trochę szczęścia, ale gol ważny jak cholera, bo Real wreszcie przestał grać spięty. Przed przerwą Militao trafił jeszcze w poprzeczkę.

Po przerwie Vinicius dołożył drugiego gola. Precyzyjny strzał z dystansu w 50. minucie i sprawa wyglądała na zamkniętą. Wyglądała, bo w doliczonym czasie Toni Martinez strzelił piętą kontaktowego i zrobiło się nerwowo. Wcześniej jeszcze słupek uratował Ukraińca w bramce Realu. Ostatecznie 2-1, trzy punkty zostają w Madrycie przy gwizdach fanów.

Liczby mówią ciekawe rzeczy

Real miał 61% posiadania i oddał 24 strzały. Brzmi jak dominacja i w pewnym sensie nią było. Ale xG? Tutaj Alaves wyszło minimalnie lepiej. Goście stworzyli kilka naprawdę groźnych sytuacji, szczególnie po dośrodkowaniach i w chaotycznych fragmentach gry. Real wygrał skutecznością i klasą Mbappe z Viniego Juniora, nie szczelnością defensywy.

Real Madryt 2-1 Deportivo Alaves / Statystyki / Dziennik Piłkarski

Co z tego wynika?

Nie był to mecz idealny. Real grał momentami nerwowo, defensywa miała dziury, a wynik przez długą chwilę mógł się potoczyć inaczej. Ale drużyny walczące o tytuł muszą wygrywać też takie mecze, brzydkie, napięte, bez fajerwerków. I tym razem Real to zrobił. Odrobił straty do Barcelony na 6 punktów, odbudował trochę pewności siebie a największe gwiazdy strzeliły po golu.

Alaves odjeżdża bez punktów, ale z podniesionym czołem bo na Bernabeu powalczyło i do końca dawało się gospodarzom we znaki.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.