Cristiano Ronaldo znowu zrobił dokładnie to, czego Al-Nassr od niego oczekuje w najważniejszych momentach sezonu. Mecz z Al-Ahli długo był zamknięty, nerwowy i bardzo wyrównany, ale w 76. minucie Portugalczyk znalazł sposób, żeby przełamać rywala. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Ronaldo świetnie odnalazł się w polu karnym i dał Al-Nassr prowadzenie 1:0. Było to już jego 971. oficjalne trafienie w karierze dla klubów i reprezentacji, a Al-Nassr wygrał ostatecznie 2:0. CR7 został też wybrany zawodnikiem meczu z oceną 7.7.
Statystyki pokazują, że to nie był mecz pełen wielkich okazji, ale właśnie dlatego skuteczność Ronaldo i Al-Nassr miała tak duże znaczenie. Gospodarze oddali łącznie 7 strzałów, z czego 3 były celne, podczas gdy Al-Ahli miało 4 uderzenia i tylko 1 celne. Expected goals również było wyraźnie po stronie Al-Nassr bo około 0.5 do 0.1. Posiadanie piłki było praktycznie równe, 51% do 49%, podobnie jak liczba podań: oba zespoły wykonały po 281 podań, przy skuteczności 76%. Różnica była więc nie w samym trzymaniu piłki, ale w konkretach pod bramką.

Ronaldo indywidualnie zagrał bardzo efektywnie. Oddał 3 strzały, 2 razy trafił w bramkę, miał 1 zablokowane uderzenie i wygenerował około 0.28 xG. Nie był może cały czas pod grą, bo zanotował 19 kontaktów z piłką, ale to właśnie pokazuje jego klasę. Nie potrzebował kilkudziesięciu akcji, żeby przesądzić o wyniku. Do tego miał tylko 1 nieudane dotknięcie, był raz faulowany, raz złapany na spalonym i stracił piłkę 4 razy. To był występ typowy dla wielkiego napastnika: mało szumu, maksimum efektu, gol w kluczowym momencie.
Obok Ronaldo bardzo ważną rolę odegrali Kingsley Coman i João Félix. Coman zamknął spotkanie w 90. minucie, wykorzystując świetne podanie Aymana Yahyi i strzelając na 2:0. Francuz miał tylko 1 strzał, ale był to strzał celny i od razu zakończony bramką, co pokazuje, jak kliniczne było Al-Nassr w końcówce. João Félix również dał sporo jakości. Zaliczył asystę przy golu Ronaldo, oddał 2 strzały, raz obił poprzeczkę i był jednym z najbardziej aktywnych zawodników ofensywy. Jego ocena 7.2 dobrze oddaje, że mimo braku gola miał duży wpływ na wynik.
Al-Ahli próbowało grać wysoko i często wchodziło w ostatnią tercję boiska, ale brakowało jakości w decydujących momentach. Goście mieli więcej spalonych, aż 4 przy tylko 1 Al-Nassr, co pokazuje, że defensywa gospodarzy dobrze kontrolowała linię obrony. Al-Nassr wygrał też ważne fragmenty meczu pod względem organizacji: miał więcej rzutów rożnych, 8 do 3, więcej strzałów z pola karnego, 6 do 1, i skutecznie zamykał przestrzeń przed własną bramką. To nie było efektowne zwycięstwo, ale bardzo dojrzałe. Ronaldo dał sygnał, Coman dobił rywala, a Al-Nassr zrobił kolejny wielki krok w stronę mistrzostwa Saudi Pro League.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















