Mohamed Salah w czerwonej koszulce reprezentacji Egiptu prowadzi piłkę podczas meczu na stadionie Stade Ahmadou Ahidjo.
Fot. Mohamed Salah / Wikimedia Commons CC BY-SA 4.0

Agent Mohameda Salaha usłyszał: „Możecie wybrać klub”. Saudyjczycy przyspieszają.

Mohamed Salah zamyka dziewięcioletni rozdział na Anfield i robi to w sposób, który natychmiast uruchomił transferową lawinę. Egipcjanin potwierdził, że odejdzie po zakończeniu sezonu 2025/26, po osiągnięciu porozumienia w sprawie rozstania.

Najświeższy wątek tej historii prowadzi na Półwysep Arabski. Według ustaleń przytaczanych przez GOAL, rozmowy z decydentami Saudi Pro League w ostatnich tygodniach nabrały tempa, a przedstawiciele Salaha mieli usłyszeć, że zawodnik dostanie wolną rękę w wyborze konkretnego klubu w obrębie ligi. W tym układzie faworytem ma być Al-Ittihad.

„Piłka po stronie Salaha” – Al-Ittihad na pole position, ale opcji jest więcej

Saudyjczycy, jak relacjonuje brytyjski TEAMtalk, są „coraz bardziej pewni” domknięcia transakcji, nad którą pracują od ubiegłego roku. Model jest prosty. Wolny transfer po rozstaniu z Liverpoolem, a głównym kosztem staje się kontrakt (wraz z premiami, opłatami dla otoczenia piłkarza i prowizjami).

Równolegle, co to ważne w kontekście medialnych spekulacji, obóz zawodnika publicznie studzi emocje. Sky Sports cytuje stanowisko Ramiego Abbasa (agenta Salaha): dziś nie ma jeszcze przesądzonej decyzji, a opcji jest wiele. Od Arabii Saudyjskiej, przez ewentualny ruch do MLS, po scenariusze europejskie.

Dlaczego właśnie Al-Ittihad?

Na papierze układ pasuje obu stronom. Sky Sports zwraca uwagę, że Al-Ittihad szuka nowej globalnej twarzy projektu po odejściu Karima Benzemy do Al-Hilal zimą, a jednocześnie to klub, który próbował po Salaha sięgnąć już wcześniej. W 2023 r. miała paść ogromna, odrzucona oferta finansowa.

Wizerunkowo to transfer-marzenie Saudi Pro League: liga ma ambicję dołożyć do listy głośnych nazwisk piłkarza z absolutnego topu Premier League, będącego ikoną sportową świata arabskiego. W tym duchu wypowiadają się też źródła cytowane przez GOAL i TEAMtalk, sugerując, że kontrakt Salaha mógłby uczynić go jednym z najlepiej opłacanych zawodników globu.

Liczby, które tłumaczą skalę „problemu Liverpoolu”

Liverpool nie ukrywa, że żegna jednego z największych piłkarzy w swojej historii. 255 goli w 435 występach, cztery Złote Buty Premier League i komplet najważniejszych trofeów klubowych z ostatniej dekady.

Co ciekawe, nawet w sezonie, w którym forma Salaha bywała nierówna, liczby pokazują jego wkład w ofensywę The Reds. Ma w lidze 5 bramek i 6 asyst, przy xG na poziomie 6,82 oraz xA 4,35, co sugeruje, że wciąż regularnie dochodzi do sytuacji (xG) i wciąż kreuje partnerom okazje (xA), nawet jeśli finalizacja nie zawsze idzie w parze z jakością pozycji.

Co dalej?

Na dziś jedno jest pewne: odejście Salaha jest przesądzone, a Liverpool zamyka temat formalnie i otwarcie. Reszta, czyli kierunek kolejnego rozdziału kariery, pozostaje kwestią decyzji samego piłkarza i jego otoczenia. Saudyjczycy naciskają i kuszą konstrukcją „wybierz klub, my dowieziemy warunki”, Al-Ittihad ustawia się w pierwszym szeregu, ale Europa i MLS nie znikają z radaru.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.