Juventus szykuje się do letniego okna transferowego z rozmachem i dwa nazwiska robią teraz największy szum wokół Turynu – Alisson Becker i Robert Lewandowski.
Zacznijmy od tego, co jest bardziej realne. Fabrizio Romano przekazał, że brazylijski bramkarz jest dla Bianconerich „wymarzoną” opcją na wzmocnienie gry między słupkami. Liverpool co prawda aktywował już klauzulę przedłużającą kontrakt 33-latka do końca czerwca 2027 roku, ale sam Alisson ma być otwarty na powrót do Serie A. Chce najpierw porozmawiać z władzami klubu z Anfield, ale sygnały z jego strony są wyraźne.
Dla Juventusu to byłby transfer, który ma sens na wielu poziomach. Alisson mimo kłopotów zdrowotnych w ostatnich miesiącach (uraz wykluczył go z marcowych zgrupowań Brazylii, Liverpool też ostrożnie dozował jego minuty) nadal należy do ścisłej światowej czołówki na tej pozycji. W Turynie widzieliby w nim kogoś, kto z marszu poprawia cały zespół, nie tylko obsadę bramki.
Teraz o Lewandowskim. Polskie socialmedia zalała fala pseudonewsów, które niemal przesądzają przejście Lewego do Turynu. Póki co jest to tylko gra pod kliknięcia i zasięgi. Włoskie i hiszpańskie media piszą o kontaktach Juventusu z otoczeniem polskiego napastnika, którego umowa z Barceloną kończy się 30 czerwca 2026. Brzmi ekscytująco, ale na dziś to raczej prestiżowa plotka transferowa niż transfer na ostatniej prostej. Barcelona nie zamierza tak łatwo odpuszczać bo Joan Laporta podobno naciska na przedłużenie kontraktu do 2027 roku, choć już na nowych, niższych warunkach finansowych.
Warto też wiedzieć, że według Football Italia prawdziwym priorytetem Juventusu w ataku jest Randal Kolo Muani. Lewandowski pojawia się w tym kontekście jako opcja, która może nabrać znaczenia tylko przy odpowiednim układzie okoliczności, takich jak budżet, Champions League, decyzja Barcelony.
Obraz jest więc dość prosty. Alisson to realny, konkretny cel. Lewandowski to na razie scenariusz, który polskie media chętnie podgrzewają, bo nazwisko robi swoje. Jeśli Juventus ma wykonać latem jeden duży ruch, wszystko wskazuje na to, że zacznie od bramkarza. Trzymamy jednak kciuki za Roberta by był „dziewiątką” w Juve.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















