Abdulelah Al-Amri na grafice meczowej Arabia Saudyjska – Urugwaj 1:1 podczas MŚ 2026.
Al-Amri bohaterem Arabii Saudyjskiej w remisie 1:1 z Urugwajem. Gol, nota 7.6 i bardzo solidny występ w obronie.

Arabia Saudyjska – Urugwaj 1:1. Al-Amri błyszczał po obu stronach boiska

Analizy statystyczne meczów piłkarskich

Arabia Saudyjska rozpoczęła mistrzostwa świata 2026 od remisu 1:1 z Urugwajem w meczu grupy H na Hard Rock Stadium w Miami Gardens. Spotkanie obejrzało 62 464 widzów, a sędziował je Maurizio Mariani. Arabowie prowadzili do przerwy, Urugwaj wyrównał po zmianie stron i ostatecznie obaj rywale podzielili się punktami. Na tle całego spotkania wyróżnił się środkowy obrońca Al-Nasssr, Abdulelah Al-Amri, który zakończył mecz z notą 7,6 w Sofascore.

Obrońca z golem – Al-Amri zagroził pod bramką

Al-Amri oddał dwa strzały i oba były celne. Jeden z nich skończył się golem – uderzeniem prawą nogą z wnętrza pola karnego. Jego łączne xG z obu prób wyniosło 0,86, co oznacza, że nie były to przypadkowe uderzenia z odległości, lecz strzały z wysokiej jakości pozycji. Przy współczynniku konwersji na poziomie 50 procent i xGOT wynoszącym 0,67 widać, że technika wykończenia była adekwatna do okazji.

Belgia 1-1 Urugwaj / Statystyki / Dziennik Piłkarski

Jak na środkowego obrońcę w meczu na mundialu, to bardzo duża wartość ofensywna. Al-Amri zanotował łącznie tylko 38 kontaktów z piłką, co pokazuje, jak selektywnie podchodził do swoich działań. W ciasnym meczu, rozstrzyganym przez małe detale, taka oszczędność sprawiła, że jego gol był jeszcze cenniejszy.

Defensywny filar i siła w powietrzu

Bez piłki Al-Amri był równie solidny. Sześć razy wybijał piłkę z niebezpiecznych stref, wygrał trzy z czterech pojedynków powietrznych – to 75 procent skuteczności. Zaliczył jeden czysty odbiór i przechwycenie, które przerywały ofensywne akcje Urugwaju. Trzy odzyskane piłki pomagały Arabii Saudyjskiej wychodzić spod presji.

Nikt nie zdryblował go przez całe 90 minut, co pozwalało utrzymać defensywną linię w porządku. Gol Urugwaju padł co prawda z pola karnego, ale żaden błąd nie został przypisany Al-Amriemu. W całym meczu sfaulował rywala tylko raz. W ogólnym bilansie pojedynków wygrał cztery z sześciu – solidne dwie trzecie starć zakończone sukcesem.

Rozegranie i prowadzenie piłki

Przy piłce Al-Amri grał czysto i odpowiedzialnie – 23 celne podania na 27 prób, czyli 85 procent skuteczności. Na własnej połowie był niemal bezbłędny: 15 z 16 podań dotarło do adresata. Na połowie rywala trafił 8 z 11. Długie podania wychodziły mu znacznie gorzej – tylko jedno celne na cztery próby, choć dwa z pięciu podań lobowanych znalazły zamierzonego partnera.

Dziewięć prowadzeń piłki na łącznie około 49 metrów, z umiarkowaną progresją do przodu, wpisuje się w profil stopera, który gra prosto i bezpiecznie. Al-Amri stracił piłkę tylko cztery razy, co przy jego zakresie zadań w tym meczu świadczy o dobrym zarządzaniu ryzykiem.

Al-Amri – gracz meczu

Nota 7,6 w Sofascore jest efektem realnej wartości po obu stronach boiska. Al-Amri dostarczył gola, oba jego strzały były celne, a xG na poziomie 0,86 pokazuje, że pojawiał się we właściwych miejscach, a nie strzelał z przypadkowych pozycji. W defensywie sześć wybić, czyste konto w pojedynkach jeden na jeden i trzy z czterech wygranych pojedynków powietrznych sprawiały, że Urugwaj rzadko dominował w polu karnym. Podania utrzymał na poziomie 85 procent, niemal perfekcyjnie na własnej połowie.

Do tego minimalna liczba błędów i jeden faul przez cały mecz. W spotkaniu rozstrzyganym przez małe detale takie połączenie zagrożenia pod bramką i solidnej defensywy w pełni uzasadnia tytuł najlepszego zawodnika meczu.

Arabia Saudyjska może czerpać pewność z faktu, że to właśnie jej środkowy obrońca zagroził po obu stronach boiska. Dla Al-Amriego to zarazem mocny sygnał na start grupy H i dowód, że jego wartość wykracza daleko poza samo krycie napastników.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.