Arsenal jest dziś zdecydowanym faworytem do zdobycia mistrzostwa Premier League. Po remisie Manchesteru City z Evertonem 3:3 sytuacja w walce o tytuł wyraźnie przesunęła się na korzyść drużyny Mikela Artety. City uratowało punkt dopiero w doliczonym czasie gry, ale strata do lidera nadal wynosi pięć punktów. Arsenal ma 76 punktów po 35 meczach, a Manchester City 71 punktów po 34 spotkaniach. Oznacza to, że mistrzostwo jest już w rękach Arsenalu bo jeśli wygra trzy ostatnie mecze, nie będzie musiał oglądać się na wyniki rywala.
Podobnie sytuację widzą firmy bukmacherskie. Betfair po remisie City z Evertonem ustawił Arsenal jako mocnego faworyta po kursie 1/5, podczas gdy kurs na mistrzostwo Manchesteru City wynosi 7/2. Po przeliczeniu i uproszczonym zdjęciu marży bukmacherskiej daje to około 79% szans dla Arsenalu i 21% dla Manchesteru City. To praktycznie identyczny obraz jak na rynku predykcyjnym Polymarket.
Na Polymarket widać jak na dłoni, że rynek „English Premier League Winner” wycenia obecnie Arsenal na 80%, a Manchester City na 21%. To nie jest oficjalna prognoza ligi, tylko wycena uczestników rynku, którzy kupują i sprzedają udziały w konkretnych rozstrzygnięciach. Polymarket podaje też, że ten rynek wygenerował już około 320,3 mln dolarów wolumenu, co pokazuje bardzo duże zainteresowanie walką o mistrzostwo Anglii.
Remis City z Evertonem miał znaczenie nie tylko sportowe, ale też rynkowe. W świecie krypto i fan tokenów natychmiast pojawiła się reakcja na wzrost szans Arsenalu. Według serwisu FanTokens, po stracie punktów przez City token kibicowski Arsenalu $AFC wzrósł o około 26%, podczas gdy token Manchesteru City $CITY zanotował spadek. To dobrze pokazuje, jak wyniki sportowe coraz szybciej przekładają się na rynki powiązane z futbolem i kryptowalutami.
Najważniejsze jest jednak to, że Arsenal odzyskał kontrolę nad własnym losem. Pep Guardiola po meczu z Evertonem przyznał, że walka o tytuł „nie jest już w rękach” Manchesteru City. To mocne zdanie, bo City nadal ma mecz zaległy i matematycznie pozostaje w grze, ale nie może już po prostu wygrać wszystkiego i być pewne mistrzostwa. Potrzebuje potknięcia Arsenalu.
Z perspektywy rynku sytuacja wygląda jasno. Arsenal jest faworytem, ale tytuł nie jest jeszcze zamknięty. Kursy bukmacherskie i Polymarket są niemal zgodne i dają Kanonierom około cztery razy większe szanse niż Manchesterowi City. Jeśli Arsenal utrzyma koncentrację w ostatnich trzech kolejkach, może sięgnąć po pierwsze mistrzostwo Anglii od 2004 roku.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















