W Foxborough towarzyski szyld szybko przestał mieć znaczenie. Francja wygrała 2-1 po golach Mbappé (32’) i Ekitiké (65’), a Brazylia odpowiedziała trafieniem Bremera (78’). Kluczowy moment meczu to czerwona kartka dla Upamecano w drugiej połowie. Mimo gry w dziesiątkę zespół Deschampsa potrafił dołożyć drugi cios.
NÃO DEU PRO BRASIL! ❌ Com um a mais desde os 55', o Brasil não conseguiu vencer os franceses. A Seleção agora encara a Croácia, na próxima terça, no último amistoso antes da Copa do Mundo. #SeleçãoBrasileira #França #CopaNaCazéTV #BRAxFRA pic.twitter.com/7kqouWybm6
— CazéTV (@CazeTVOficial) March 26, 2026
Statystycznie mecz wyglądał na brazylijski: 17-7 w strzałach i 3-2 w okazjach, do tego więcej stałych fragmentów (rzuty rożne 5-2). Tyle że Francuzi mieli więcej kontroli piłką (54% posiadania) i lepszą skuteczność, bo z mniejszej liczby prób wyciągnęli dwie bramki.

Widać to też w „dużych okazjach”: Brazylia wykorzystała 1 i zmarnowała 2, Francja wykorzystała 2 i nie zmarnowała żadnej. To w praktyce różnica między przewagą w grze a przewagą na tablicy wyników.
W obronie Francja miała więcej pracy. Bramkarz notuje 3 interwencje (Brazylia tylko 1), a liczby podań pokazują przewagę Les Bleus w spokojniejszym budowaniu: 504-425 w podaniach. Brazylia częściej meldowała się w polu karnym rywala (29 dotknięć przy 25 Francji), ale długo brakowało jej wykończenia.
Końcówka po golu Bremera była nerwowa, kartki posypały się z obu stron (4-3 w żółtych, 0-1 w czerwonych), lecz Francja dowiozła wynik. To był mecz, w którym Brazylia zebrała więcej „objętości”, a Francja więcej jakości w kluczowych momentach.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















