Anthony Gordon z Newcastle United przyjmujący piłkę podczas meczu Chelsea FC - Newcastle United
Fot. Anthony Gordon / IMAGO / Focus Images

Chelsea 0-1 Newcastle. Sroki wywożą trzy punkty ze Stamford Bridge

Analizy statystyczne meczów piłkarskich

Chelsea biła głową w mur, Delap dał impuls po przerwie, a słupek zatrzymał Jamesa w doliczonym czasie. Gol Anthonego Gordona na wagę trzech punktów.

Chelsea zaczęła z animuszem i przez pierwsze minuty wyglądała jak zespół, który chce szybko zmyć złe wrażenie po ostatnich występach. Był rzut rożny Reece’a Jamesa i wolna przestrzeń w polu karnym, ale Wesley Fofana z kilku metrów posłał piłkę ponad poprzeczkę. Chwilę później gospodarze dorzucili jeszcze dwie, trzy obiecujące próby. Alejandro Garnacho zabrał piłkę Nickowi Woltemade, Cole Palmer szukał strzału po wycofaniu Malo Gusto, Enzo Fernández dołożył uderzenie z drugiej linii, tyle że wszystko było „blisko”.

I właśnie wtedy Newcastle zrobiło to, po co przyjechało. W 18. minucie Tino Livramento przeciął linię obrony podaniem w tempo, Joe Willock wyszedł zza pleców stoperów, minął pułapkę ofsajdową i zagrał wzdłuż bramki a Gordon dopełnił formalności. Na trybunach cisza a realizator pokazał w loży selekcjonera Anglii Thomasa Tuchela.

Po golu mecz zyskał inny rytm. Chelsea wciąż miała więcej piłki, ale Newcastle było już ustawione tak, jak lubi, zwarte, cierpliwe i gotowe czekać na kolejny błąd. Były też nerwy i pretensje. VAR sprawdzał sytuację po stałym fragmencie, gdy Reece James miał przytrzymać Malicka Thiawa. Gospodarze mogli mówić o szczęściu, goście o straconej okazji na jedenastkę. Chelsea odpowiedziała próbą Palmera, którą Aaron Ramsdale obronił bez fajerwerków, ale pewnie.

Końcówka pierwszej połowy mogła przynieść Newcastle drugi cios. Rob Sánchez znów w bramce po kolejnej roszadzie na tej pozycji, popisał się bardzo dobrą interwencją przy strzale Jacoba Ramseya tuż przed przerwą. Mimo to Stamford Bridge żegnało swoich piłkarzy gwizdami. Przewaga optyczna była, wyniku nie było.

Liam Rosenior zareagował od razu. Po przerwie zdjął obrońcę Malo Gusto i dołożył z przodu Liama Delapa, licząc na bardziej bezpośrednie ataki. Świeżo wprowadzoyn napastnik szybko dał o sobie znać. Uderzył z dystansu, zmuszając Ramsdale’a do przyzwoitej obrony. Garnacho miał później strzał zablokowany przez Svena Botmana, ale im dalej w mecz, tym częściej Chelsea wpadała w schemat typu dośrodkowanie, wybicie, kolejny atak i znów ściana czarno-białych koszulek.

W drugiej połowie nie zabrakło kolejnej kontrowersji. Paul Tierney – ten sam, który przed meczem znalazł się w centrum nietypowej przedmeczowej odprawy Chelsea w kole środkowym – nie dopatrzył się rzutu karnego, gdy Woltemade zahaczył Palmera w polu karnym. Gospodarze domagali się reakcji VAR, ale gra toczyła się dalej, a Newcastle konsekwentnie odcinało środek.

Gordon mógł postawić „kropkę nad i” w 69. minucie, kiedy zakręcił piłkę w kierunku dalszego słupka, ale Sanchez zdołał sparować uderzenie. Chelsea szukała wyrównania w końcówce na wszelkie sposoby. Delap przestrzelił słabszą lewą nogą, potem nieznacznie jego strzał głową minął bramkę. Trevoh Chalobah po rożnym też nie trafił w światło. Najbliżej był kapitan James, który huknął z wolnego w doliczonym czasie i trafił w słupek. Chwilę później João Pedro spróbował jeszcze głową, ale piłka spadła na górną siatkę bramki. Po ostatnim gwizdku znów posypały się gwizdy. Chelsea przegrała kolejny mecz u siebie, a Newcastle mogło świętować wygraną, na którą na Stamford Bridge czekało latami.

Statystyki spotkania Premier League Chelsea - Newcastle, które odbyło się na Stamford Bridge 14.03.2026. Newcastle wygrało 0-1 po golu Gordona.
Statystyki meczu Chelsea – Newcastle

Statystyki: Chelsea miała wyraźną przewagę w posiadaniu (67% do 33%) i oddała aż 22 strzały, ale tylko 3 były celne. Newcastle uderzało rzadziej (7), za to częściej zmuszało bramkarza do pracy (5 celnych). Wskaźnik xG był niemal remisowy (1,38 – 1,41), co dobrze oddaje obraz wieczoru: dużo hałasu po stronie gospodarzy, a konkret – po stronie gości. W polu karnym rywala Chelsea zameldowała się częściej (33 kontakty przy 12 Newcastle) i miała więcej stałych fragmentów (8 rożnych do 1), jednak to nie przełożyło się na bramkę.

Newcastle dzięki temu zwycięstwu przesunęło się w górę tabeli na 9. miejsce, a Chelsea pozostała piąta i to po rozegraniu meczu więcej niż Liverpool, który swoje spotkanie z Tottenhamem ma dopiero przed sobą.

autor: Tomasz Sawczak

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.