Manchester City sięga po Elliota Andersona. Pomocnik Nottingham Forest ma kosztować 116 milionów funtów – więcej niż jakikolwiek piłkarz w historii klubu.
Dotychczasowy rekord należał do Jacka Grealisha. Anglik trafił na Etihad w 2021 roku za 100 milionów funtów i przez lata pozostawał symbolem transferowej odwagi City. Anderson ma go teraz przebić i to o całe 16 milionów.
Negocjacje między klubami nie należały do łatwych. Forest długo nie chciało zejść z ceny i dopiero po kilku rundach rozmów obie strony doszły do porozumienia. Kwota 116 milionów funtów jest gwarantowana – część doniesień sugeruje, że całkowity pakiet może być nieco wyższy, ale ta liczba pojawia się w mediach najczęściej i najkonsekwentniej.
Formalności jeszcze nie dobiegły końca. Anderson przebywa teraz w Stanach Zjednoczonych z reprezentacją Anglii na Mistrzostwach Świata, więc testy medyczne zaplanowano właśnie tam. Dopiero po ich zdaniu i uzgodnieniu warunków kontraktu transfer zostanie oficjalnie ogłoszony.
Dla City to odpowiedź na wyraźną potrzebę. Od pewnego czasu klub szukał pomocnika, który doda drużynie energii – kogoś, kto potrafi zarówno odebrać piłkę, jak i rozegrać ją z głową. Anderson w Forest rozwinął się w dokładnie taki profil zawodnika: intensywny, odważny, coraz pewniejszy siebie w wysokim poziomie. Dobra forma zaprowadziła go też do kadry narodowej.
Z punktu widzenia Forest to transakcja wyjątkowa. Klub kupił Andersona z Newcastle United w 2024 roku za około 35 milionów funtów. Sprzedaje go teraz za ponad trzy razy więcej. To rekord sprzedaży w historii tego klubu i jeden z największych transferów angielskiego piłkarza w dziejach Premier League.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















