Erling Haaland świętuje gola w meczu Norwegia – Senegal podczas Mistrzostw Świata 2026 na MetLife Stadium w New Jersey.
Erling Haaland celebruje bramkę w meczu Norwegia – Senegal na Mistrzostwach Świata 2026. Fot. Paulo H Dias / PhD Press / TheNews2 / IMAGO.

Haaland prowadzi Norwegię do fazy pucharowej. Wikingowie pokonali Senegal po thrillerze 3:2

Analizy statystyczne meczów piłkarskich

Dwa mecze wystarczyły Norwegom, żeby zapewnić sobie awans do fazy pucharowej piłkarskich Mistrzostw Świata rozgrywanych w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz Meksyku. W drugim spotkaniu fazy grupowej reprezentacja Norwegii pokonała Senegal 3:2, a po raz kolejny bohaterem kraju Wikingów został Erling Haaland. Napastnik Manchesteru City strzelił dwa gole i ma już cztery trafienia w turnieju.

Rok 1998 był ostatnim, w którym Norwegowie występowali na piłkarskich Mistrzostwach Świata. Dlatego mundial 2026 jest dla piłkarzy ze Skandynawii przełomowy. Po latach czekania reprezentacja Norwegii wróciła na największą scenę i już po dwóch kolejkach może świętować wyjście z grupy. Po zwycięstwie z Irakiem przyszła wygrana z Senegalem, choć tym razem trzeba było walczyć do samego końca.

Norwegowie mogli udokumentować swoją grę golem w 14. minucie. Kontra Wikingów zakończyła się jednak niecelnym strzałem nad bramką. Po drugiej stronie bardzo aktywny był Nicolas Jackson, który sprawiał norweskiej defensywie sporo problemów ruchem i walką o pozycję. Napastnik Senegalu miał swoją okazję w 27. minucie po zagraniu od Sadio Mané, ale jego uderzenie okazało się niecelne. Senegal próbował też szukać szczęścia strzałami zza pola karnego. Dwie takie próby między 40. a 41. minutą minęły jednak bramkę Nylanda.

W drugim meczu fazy grupowej Norwegowie rywalizowali z Senegalem, a pierwsza groźniejsza sytuacja pojawiła się już w 2. minucie. Strzał jednego z zawodników Senegalu został wtedy zablokowany, ale od początku było widać, że drużyna z Afryki nie zamierza tylko czekać na błędy rywala. Norwegowie próbowali odpowiadać stałymi fragmentami gry i jeden z rzutów rożnych mógł szybko zmienić wynik spotkania. Mendy nie dał się jednak pokonać po uderzeniu głową Kristoffera Ajera.

Norwegowie zrealizowali plan tuż przed przerwą. W 42. minucie Marcus Pedersen, który wcześniej pojawił się na boisku po wymuszonej zmianie, wykorzystał rozegranie piłki przez Martina Ødegaarda i otworzył wynik spotkania. To był bardzo ważny moment, bo Senegal przez długi czas dobrze neutralizował Norwegię, a gol do szatni pozwolił drużynie Ståle Solbakkena zejść na przerwę z prowadzeniem. W doliczonym czasie pierwszej połowy trzeciego gola w turnieju mógł jeszcze strzelić Erling Haaland, ale po jego uderzeniu piłka trafiła w słupek.

Taktycznie był to mecz dwóch różnych pomysłów na grę. Norwegia ustawiła się w systemie 4-3-3 i szukała prostych, konkretnych rozwiązań przez Ødegaarda, Nuse oraz Haalanda. Nie dominowała posiadania piłki, bo miała jej tylko 42 procent, ale była bardziej konkretna w polu karnym i lepiej wykorzystywała momenty przejściowe. Senegal grał w ustawieniu 4-2-3-1, częściej utrzymywał się przy piłce, miał 58 procent posiadania, wykonał 487 podań przy 352 Norwegii i osiągnął 88 procent celności podań. Problemem drużyny z Afryki była jednak skuteczność. Senegal oddał 16 strzałów, ale tylko 4 celne. Norwegia miała 13 strzałów, z czego aż 7 w światło bramki. Różnicę zrobiła jakość finalizacji, bo Wikingowie przy xG 2.1 zdobyli trzy gole, a Senegal przy xG 1.7 skończył z dwoma trafieniami.

Wynik spotkania szybko zmienił się na początku drugiej połowy. W 48. minucie Norwegowie przeprowadzili efektowną kontrę, a na listę strzelców wpisał się Haaland, który wykorzystał podanie Ødegaarda. Napastnik Manchesteru City pokazał dokładnie to, z czego słynie najbardziej: świetne ustawienie, timing i bezlitosne wykończenie. Przy stanie 2:0 wydawało się, że Norwegia może przejąć pełną kontrolę nad spotkaniem.

Senegal nie zamierzał jednak rezygnować. Jackson był aktywny zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie, a w 52. minucie mógł zdobyć bramkę kontaktową, lecz Nyland nie dał się pokonać. Chwilę później drużyna z Afryki dopięła jednak swego. W 53. minucie Ismaïla Sarr wykorzystał zagranie od Mané i zmniejszył straty. To był moment, w którym mecz znowu się otworzył.

Norwegowie odpowiedzieli błyskawicznie. W 58. minucie po raz drugi w tym meczu bohaterem został Haaland. Tym razem napastnik City oddał strzał lewą nogą, a piłka po poprzeczce znalazła drogę do bramki Senegalu. Był to jego czwarty gol na tym mundialu i kolejny dowód na to, że Norwegia ma w składzie zawodnika, który potrafi zamienić pół okazji w bramkę. Haaland zakończył spotkanie z oceną Sofascore 8.4, oddał 5 strzałów, 3 celne, raz obił słupek lub poprzeczkę i wykorzystał dwie z najważniejszych okazji Norwegii.

Senegal do końca próbował wrócić do gry. Piłkarze z Afryki chcieli za wszelką cenę doprowadzić do remisu i wywalczyć punkt na Mistrzostwach Świata. Tego celu nie udało się zrealizować, choć udało się zmniejszyć rozmiary porażki. Ismaïla Sarr pozazdrościł Haalandowi liczby bramek i sam po raz drugi w meczu pokonał Nylanda w doliczonym czasie gry. Trafienie w 90+4. minucie dało Senegalowi kontakt, ale na więcej zabrakło już czasu.

Ostatecznie Norwegia pokonała Senegal 3:2 i zapewniła sobie awans do fazy pucharowej. To zwycięstwo może nie było idealne pod względem kontroli meczu, ale było bardzo dojrzałe pod względem skuteczności. Norwegowie pokazali, że nie muszą mieć piłki przez większość spotkania, żeby być groźniejszą drużyną. Mają Ødegaarda do rozegrania, Haalanda do kończenia akcji i coraz większą pewność, że ten turniej może być dla nich czymś więcej niż tylko powrotem po latach.

Ststystyki spotkania MŚ 2026 pomiędzy Norwegią a Senegalem zakończonego wynikiem 3-2.
Norwegia 3-2 Senegal / Statystyki / Dziennik Piłkarski

Senegal zostaje z niedosytem, bo statystycznie nie wyglądał gorzej. Miał więcej piłki, więcej strzałów, więcej podań i fragmentami naprawdę potrafił zepchnąć Norwegię do obrony. Problemem były jednak detale: mniejsza liczba celnych strzałów, cztery spalone i słabsza skuteczność pod bramką. Przy takim rywalu jak Norwegia każdy niewykorzystany moment kosztuje podwójnie.

W trzeciej kolejce Haaland i spółka zmierzą się z Francją, a w meczu o pozostanie w turnieju Irak podejmie Senegal. Norwegia może podejść do ostatniego meczu grupowego z dużo większym spokojem, ale spotkanie z Francją będzie dla niej prawdziwym testem przed fazą pucharową.

Oceny Sofascore: Norwegia 6.85 – Senegal 6.79

Norwegia: Nyland – Ryerson, Ajer, Heggem, Wolfe – Ødegaard, Berge, Aursnes – Sørloth, Haaland, Nusa.

Zmiennicy: Pedersen, Berg, Schjelderup, Østigaard, Bobb.

Rezerwa: Tangvik, Selvik – Aasgaard, Bjørkan, Falchener, Hauge, Langaas, Strand Larsen, Thorstvedt, Thorsby.

Trener: Ståle Solbakken

Senegal: É. Mendy – Diatta, Koulibaly, Niakhaté, M. Diouf – I. Gueye, P. Gueye – I. Sarr, L. Camara, Mané – Jackson.

Zmiennicy: Jakobs, Mbaye, Diaw, Ciss, P. Sarr.

Rezerwa: Y. Diouf – Diao, Diarra, Dieng, A. Mendy, B. Ndiaye, I. Ndiaye, M. Sarr, Seck, C. Ndiaye.

Trener: Pape Thiaw

Autor

  • Michał Kruk, autor tekstów na dziennikpilkarski.pl

    Fan sportu, w szczególności piłki nożnej. Pisanie wiadomości, ciekawostek sportowych to jego pasja. Posiada szeroką wiedzę sportową, którą przelewa na papier. Piłka nożna zawsze towarzyszy mu w życiu. Lubi mecze regionalnej piłki, min. Tura Bielsk Podlaski. Mieszka na Podlasiu