Javier Mascherano zrezygnował z posady trenera Inter Miami. Oficjalnie: „powody osobiste”. Nieoficjalnie: nikt na razie nic więcej nie wie.
Wiadomość zaskoczyła wszystkich i trudno się dziwić. Argentyńczyk objął drużynę w listopadzie 2024, przeprowadził ją przez pierwszy pełny sezon i wygrał MLS Cup 2025. Pierwszy tytuł w historii klubu. A cztery miesiące później mówi dziękuję i do widzenia. Nie za sprawą wyników, nie po konflikcie z zarządem – przynajmniej nie takim, o którym cokolwiek wiadomo. Po prostu odchodzi.
Razem z Javierem Mascherano odchodzi cały sztab. Tymczasowo stery przejmuje dyrektor sportowy Guillermo Hoyos, co już samo w sobie mówi sporo o tym, jak bardzo klub był zaskoczony tą decyzją.
Mascherano pożegnał się krótkim oświadczeniem – ciepłym, bez żalu, bez żadnych ukrytych sygnałów. Podziękował klubowi, wspomniał „pierwszą gwiazdę” z wyraźnym wzruszeniem i tyle. Żadnych konkretów, żadnego wyjaśnienia co te „powody osobiste” właściwie oznaczają.
😳⚽ ¡INESPERADO!
— ContraataqueDeportivo (@ContraAtaqueDep) April 15, 2026
Javier Mascherano deja al Inter Miami CF
🚨 Messi y compañía quedan en duda
👇 Aquí los detalleshttps://t.co/qWRY1JsITP pic.twitter.com/JijID9BYa6
Ciekawa jest też nieobecność jakiegokolwiek komentarza od Messiego. Obaj znają się od lat, reprezentacja, Barcelona. Relacja była podobno naprawdę bliska. Cisza po jego stronie może znaczyć wszystko albo nic.
Inter Miami szuka teraz nowego trenera na resztę sezonu 2026. Klub jest mistrzem, ma Messiego i ma pieniądze.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















