Wracali z meczu motocyklami. Czterech piłkarzy zastrzelonych w Meksyku

Czterech mężczyzn zginęło w strzelaninie w Ejido de Malvas w gminie Irapuato w stanie Guanajuato. Wracali do domów po amatorskim meczu piłki nożnej. Trzech kolejnych zostało ciężko rannych.
Do ataku doszło około 21:15 w środę 19 sierpnia. Siedmiu mężczyzn z sąsiedniej wspólnoty El Carrizal Grande przyjechało do Malvas na mecz, a po jego zakończeniu wsiedli na motocykle i ruszyli w drogę powrotną. Wtedy zostali zaatakowani.
Napastnicy uderzyli w dwóch miejscach. Pierwszy atak nastąpił na głównej ulicy Malvas, w okolicach szkoły Telesecundaria 116. Zginęło tam trzech mężczyzn, jeden został ranny. Pozostali próbowali uciekać w stronę obwodnicy północnej, drogi łączącej Irapuato z Salamancą. Zostali dogonieni. Przy wiadukcie w Malvas zginął czwarty z nich.
Prokuratura Generalna stanu Guanajuato zidentyfikowała dwóch zabitych z pierwszego miejsca jako José i Eduardo. Tożsamości pozostałych na razie nie ujawniono.
Rozbieżne bilanse i milczenie w sprawie motywu
Meksykańskie media zgodnie podają cztery ofiary śmiertelne i trzy osoby ciężko ranne. Sekretariat Bezpieczeństwa Obywatelskiego Irapuato w komunikacie utrzymuje jednak, że rannych było mniej, i deklaruje przekazanie prokuraturze nagrań z miejskiego monitoringu.
Sekretarz bezpieczeństwa Irapuato Consuelo Cruz Galindo stwierdziła, że mężczyźni znaleźli się w krzyżowym ogniu. Nic nie wskazuje na to, by byli celem ataku. Poszli pograć w piłkę i tyle wystarczyło.
Sprawę prowadzi prokuratura stanowa. Na miejscu pracowali agenci Agencji Śledczej i technicy zabezpieczający ślady balistyczne, w rejon skierowano policję miejską, Gwardię Narodową i wojsko. Nikogo dotąd nie zatrzymano. Żadna instytucja nie przypisała ataku konkretnej grupie przestępczej.
Guanajuato. Boisko jako miejsce podwyższonego ryzyka
Guanajuato od lat jest jednym z najbardziej niebezpiecznych stanów Meksyku, głównie za sprawą wojny terytorialnej między kartelami. Amatorska piłka wpisuje się w tę statystykę uporczywie, bo boisko to jedyne miejsce w okolicy, gdzie regularnie gromadzi się kilkadziesiąt osób.
25 stycznia tego roku w Loma de Flores w gminie Salamanca, niedaleko miejsca środowego ataku, uzbrojeni mężczyźni otworzyli ogień do ludzi zgromadzonych na boisku Cabañas de la Comunidad. Zginęło 11 osób, 12 zostało rannych. W tamtej sprawie zatrzymano podejrzanych i powiązano z atakiem członków komórki Kartelu Świętej Róży z Limy.
Trzeba to powiedzieć wprost. Nie ma żadnych oficjalnych ustaleń łączących styczniową masakrę ze środową strzelaniną. Wspólna jest geografia i mechanizm, nie śledztwo.
W Europie trwa dyskusja o przeciążonym kalendarzu i zmęczeniu zawodników. W Ejido de Malvas siedmiu mężczyzn wsiadło po meczu na motocykle i czterech z nich nie dojechało do domu. Warto o tym pamiętać przy okazji kolejnego tekstu o tym, jak trudne jest życie piłkarza.






