W Barcelonie znowu rozglądają się po Włoszech. Tym razem na radarze jest Andrea Cambiaso z Juventusu i choć daleko jeszcze do oficjalnych rozmów czy ofert, sportowa logika tego pomysłu broni się sama. Katalończycy szukają piłkarzy, których nie trzeba przykuwać do jednej pozycji, a Włoch idealnie wpisuje się w ten profil. W Turynie grał na lewej obronie, jako wahadłowy, boczny pomocnik, schodził też do środka pola. Według doniesień z Włoch i Hiszpanii to właśnie ta wszechstronność, w połączeniu z dopasowaniem do systemu Hansiego Flicka, najbardziej kusi klub z Camp Nou.
Schody zaczynają się przy cenie. Cambiaso ma kontrakt do 30 czerwca 2029 roku, a Transfermarkt wycenia go na około 30 mln euro. Juventus oczekuje znacznie więcej bo w mediach powtarza się kwota około 50 mln euro. Co więcej, przy wcześniejszym zainteresowaniu Manchesteru City turyńczycy mieli windować oczekiwania jeszcze wyżej.
Sportowo to ma sens. Cambiaso daje Barcelonie coś, czego naprawdę brakuje: elastyczność na bokach. W sezonie 2025/26 w Serie A zanotował 3 gole, 4 asysty, prawie 2800 minut i średnią ocenę 7.06 (wg Fotmob). Na bocznego obrońcę to bardzo solidne liczby. Ale tu nie chodzi o same gole. Włoch potrafi budować akcję, wejść z boku do środka, grać kombinacyjnie i dawać przewagę w przejściu z obrony do ataku.
To byłby ruch funkcjonalny, nie gwiazdorski. Flick lubi intensywność, wysoko ustawione boki i piłkarzy, którzy w trakcie meczu potrafią zmienić strukturę ustawienia. Cambiaso pasuje jako lewy obrońca. To alternatywa dla Alejandro Balde, ale też jako rotacyjny gracz na prawą stronę. A Barcelona od kilku sezonów cierpi przez krótką kadrę, kontuzje i nieustanne przesuwanie zawodników na nienaturalne pozycje.
Z perspektywy Juventusu sprzedaż wcale nie jest oczywista. Reprezentant Włoch, długi kontrakt, wysoka wartość sportowa, to nie jest piłkarz, którego klub odda przy pierwszej lepszej ofercie. Z drugiej strony włoskie media nie ukrywają, że sytuacja sportowo-finansowa „Starej Damy” może wymusić wsłuchanie się w poważne propozycje. Zwłaszcza takie, które zbliżą się do 50 mln euro.
Cambiaso pasuje jak ulał do profilu zawodnika, jakiego szuka Flick – dynamicznego, technicznego, taktycznie inteligentnego, zdolnego do gry po obu stronach. Tylko że przy umowie do 2029 roku Juventus nie musi się spieszyć ani schodzić z ceny. A Barcelona nadal musi liczyć każde euro.
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















