Grafika przedstawiająca wyniki polskich klubów w europejskich pucharach: FC Thun – Lech Poznań 2:2, Iberia – Jagiellonia Białystok 1:2, Monaco – Górnik Zabrze 4:1, Raków Częstochowa – Hajduk Split 2:3.
Lech Poznań i Jagiellonia Białystok awansowały, a Górnik Zabrze i Raków Częstochowa zakończyły grę w europejskich pucharach.

Lech i Jagiellonia w Lidze Europy, Górnik i Raków poza pucharami

Czwartek 27 sierpnia przyniósł polskim klubom w europejskich pucharach niemal pełne spektrum emocji. Lech Poznań i Jagiellonia Białystok awansowały do fazy ligowej Ligi Europy, natomiast Górnik Zabrze i Raków Częstochowa zakończyły europejską przygodę. Same wyniki nie opowiadają jednak całej historii. Szczególnie przypadek Rakowa pokazuje, jak bardzo rezultat może rozmijać się z obrazem prezentowanym przez posiadanie piłki, liczbę podań, strzały czy xG.

Lech miał przewagę w posiadaniu i jakości sytuacji, ale nie musiał już forsować tempa. Jagiellonia oddała Iberii piłkę, a mimo to stworzyła groźniejsze okazje. Górnik przegrał 1:4, choć różnica w xG była znacznie mniejsza niż różnica na tablicy wyników. Raków natomiast miał 68 procent posiadania, oddał 20 strzałów i wykonał niemal 700 podań, a mimo to po dogrywce odpadł z Hajdukiem.

FC Thun – Lech Poznań 2:2. Spokojna kontrola po nokaucie w Poznaniu

Po zwycięstwie 7:0 w pierwszym meczu Lech nie musiał w Szwajcarii szukać kolejnej demolki. Kolejorz zremisował 2:2 i wygrał dwumecz aż 9:2. Poznaniacy mieli około 60 procent posiadania, wykonali blisko 500 podań wobec nieco ponad 300 Thun i oddali 12 strzałów przy 10 gospodarzy. W strzałach celnych było 3:3, a według dostępnych modeli xG Lech również miał niewielką przewagę.

Robert Gumny szybko dał Lechowi prowadzenie, potem Thun odpowiedziało dwoma golami, a wynik ustalił Patrik Wålemark. Polskie media zwracały uwagę, że mistrz Polski nie forsował tempa i przede wszystkim pilnował ogromnej zaliczki. Statystyki dokładnie to potwierdzają: Lech miał piłkę i kontrolował przebieg spotkania, ale nie potrzebował podejmować większego ryzyka.

Iberia – Jagiellonia Białystok 1:2. Mało piłki, dużo konkretów

Jagiellonia miała tylko 36 procent posiadania piłki, podczas gdy Iberia aż 64 procent. Gruzini wykonali ponad 530 podań, Jaga około 300, ale to zespół Adriana Siemieńca był bardziej konkretny. Iberia oddała 19 strzałów, Jagiellonia 16, w celnych było 5:5, natomiast xG przemawiało na korzyść mistrza Polski – około 1,78 do 1,39.

To dobry przykład meczu, w którym posiadanie piłki nie oznaczało przewagi jakościowej. Jagiellonia po zwycięstwie 4:0 w pierwszym spotkaniu mogła czekać na przestrzenie i grać bardziej bezpośrednio. Jesus Imaz trafił z rzutu karnego, a zwycięstwo 2:1 dało Jadze 6:1 w dwumeczu i awans do fazy ligowej Ligi Europy.

AS Monaco – Górnik Zabrze 4:1. Wynik bardziej brutalny niż statystyki

Monaco miało wyraźną przewagę w prowadzeniu gry. Francuzi zanotowali około 67 procent posiadania, wykonali 720 podań przy 357 Górnika i oddali 15 strzałów wobec siedmiu zabrzan. Co ciekawe, różnica w xG nie była jednak ogromna – około 1,67 dla Monaco i 1,26 dla Górnika. Wynik 4:1 pokazuje więc przede wszystkim znakomitą skuteczność gospodarzy i kosztowne błędy polskiego zespołu.

Monaco bezlitośnie karało straty Górnika, a przy części bramek zabrzanie sami ułatwiali rywalom zadanie. Polskie media bardzo krytycznie oceniały defensywę i bramkarza Philippa Schulze. Ostatecznie Monaco wygrało dwumecz 7:3. Statystycznie Górnik nie został całkowicie zdominowany pod względem jakości sytuacji, ale różnica w kulturze gry i wykorzystywaniu błędów była bardzo wyraźna.

Raków Częstochowa – Hajduk Split 2:3. Najbardziej bolesne liczby

Raków miał zdecydowanie najlepsze statystyki spośród polskich drużyn, które odpadły. Częstochowianie zanotowali aż 68 procent posiadania piłki, wykonali 694 podania przy 328 Hajduka i oddali 20 strzałów wobec 12 Chorwatów. Do tego doszła przewaga w xG – około 2,29 do 1,63. Patrząc wyłącznie na liczby, Raków powinien być znacznie bliżej zwycięstwa niż porażki.

Problemem była defensywa i skuteczność Hajduka. Chorwaci zdobyli gola już w pierwszej minucie, później odpowiedzieli niemal natychmiast po wyrównaniu Rakowa, a w dogrywce zadali decydujący cios. Mahir Emreli doprowadził jeszcze do 2:2, ale Raków przegrał 2:3 i cały dwumecz 4:5. Polskie media najmocniej punktowały błędy w obronie. 68 procent posiadania, 20 strzałów, prawie 700 podań i ponad 2 xG nie wystarczyło do awansu.

Dwa awanse i dwa zupełnie różne rozczarowania

Lech i Jagiellonia zrobiły to, czego oczekiwano – wykorzystały wysokie zaliczki i bez większych problemów awansowały do fazy ligowej Ligi Europy. Górnik trafił na przeciwnika wyższej klasy i zapłacił za błędy znacznie większą cenę, niż wynikałoby to z samego xG.

Największy niedosyt pozostawia Raków. Statystyki pokazują bowiem, że częstochowianie mieli zarówno piłkę, jak i wystarczającą liczbę sytuacji, by przejść Hajduk. Zabrakło najważniejszego – skuteczności w obu polach karnych. I właśnie ten dwumecz najlepiej przypomina, że posiadanie, podania i strzały mogą opowiadać historię meczu, ale nie gwarantują wyniku.

FAQ – polskie kluby w europejskich pucharach

Które polskie kluby awansowały do fazy ligowej Ligi Europy?

Do fazy ligowej Ligi Europy awansowały Lech Poznań i Jagiellonia Białystok. Lech wygrał dwumecz z FC Thun 9:2, a Jagiellonia pokonała Iberię łącznie 6:1.

Które polskie kluby odpadły z europejskich pucharów?

Z europejskich pucharów odpadły Raków Częstochowa i Górnik Zabrze. Raków przegrał dwumecz z Hajdukiem Split 4:5, natomiast Górnik uległ AS Monaco 3:7.

Jakie statystyki miał Raków w meczu z Hajdukiem?

Raków miał około 68 procent posiadania piłki, wykonał 694 podania i oddał 20 strzałów. Częstochowianie mieli również przewagę w xG, ale mimo tego przegrali po dogrywce 2:3.

Jak wyglądały statystyki Jagiellonii z Iberią?

Jagiellonia miała tylko około 36 procent posiadania, ale była bardziej konkretna pod bramką rywala. Białostoczanie oddali 16 strzałów, w tym 5 celnych, i osiągnęli wyższe xG od Iberii.

Dlaczego Górnik przegrał z Monaco tak wysoko?

Monaco miało większe posiadanie piłki, więcej podań i więcej strzałów, ale kluczowa była przede wszystkim skuteczność oraz błędy Górnika w defensywie. Różnica w xG była znacznie mniejsza niż końcowy wynik 4:1.

Czy Lech Poznań dominował w rewanżu z FC Thun?

Lech miał przewagę w posiadaniu piłki i liczbie podań, ale nie musiał forsować tempa po zwycięstwie 7:0 w pierwszym meczu. Remis 2:2 w rewanżu w pełni wystarczył do pewnego awansu.

Autor

  • Portret założyciela i współwłaściciela DziennikPiłkarski.pl. Tomasz Sawczak w czarnej czapce i białej koszulce siedzi z telefonem w dłoniach, za jego głową duże logo Dziennika Piłkarskiego.

    Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.