ARTYKULY

Słowo na niedzielę: Błędy nie zatrzymują rozwoju. Błędy są jego częścią

Ostatnia minuta meczu. Jest 0:0. Zawodnik ma dwanaście, może trzynaście lat. Sędzia wskazuje na jedenasty metr i nagle cały mecz zostaje zamknięty w jednej piłce, jednym rozbiegu i jednym strzale. Gdyby trafił, drużyna wygrałaby 1:0, koledzy rzuciliby mu się na szyję, rodzice wracaliby zadowoleni, a trener mówiłby po meczu o charakterze i walce do końca. Po dwóch dniach prawdopodobnie nikt nie pamiętałby już nawet dokładnie, jak ten karny wyglądał. Zostałby wynik, trzy punkty i kolejny mecz. Tylko że nie strzelił. I właśnie dlatego ta sytuacja może okazać się dla jego rozwoju znacznie cenniejsza niż gdyby piłka wpadła do siatki.

Bo dobry mecz bardzo często tylko potwierdza to, co zawodnik już potrafi. Udane przyjęcie, dobre podanie, wygrany pojedynek, strzelona bramka – wszystko się zgadza, zawodnik dostaje pozytywne wzmocnienie i idzie dalej. Błąd zatrzymuje go na chwilę i zmusza do odpowiedzi na pytanie: dlaczego? Dlaczego źle ustawiłem ciało? Dlaczego podałem właśnie tam? Dlaczego nie spojrzałem przed przyjęciem? Dlaczego wybrałem siłę zamiast precyzji przy karnym? Mądry trener wie, że czasami jeden głupi błąd daje mu więcej materiału szkoleniowego niż dziesięć poprawnych zagrań. Bo dobre zagranie pokazuje efekt. Błąd bardzo często pokazuje sposób myślenia zawodnika.

Nie oznacza to, że mamy błędy chwalić. To byłoby równie głupie jak ich nagminne karanie. Jeżeli zawodnik trzy razy popełnia ten sam błąd, trener ma obowiązek reagować. Trzeba pokazać mu inne rozwiązanie, zatrzymać sytuację na treningu, nawet ściągnąć w meczu, zadać pytanie, czasem mocniej zwrócić uwagę. Różnica polega na tym, czy błąd traktujemy jako dowód słabości zawodnika, czy jako informację o tym, czego jeszcze nie potrafi. Pierwsze podejście prowadzi do etykiet. „On nie umie wyprowadzać piłki”, „on się boi”, „on nie ma przeglądu pola”. Drugie prowadzi do pracy. „Jeszcze nie widzi tego rozwiązania”, „jeszcze nie potrafi ustawić ciała”, „jeszcze musi nauczyć się reagować pod presją”. To jedno słowo – „jeszcze” – zmienia w szkoleniu bardzo dużo.

Wróćmy do tego karnego. Zawodnik nie strzelił i mecz zakończył się bez zwycięstwa. Dla tabeli to strata dwóch punktów. Dla procesu szkolenia może to być jednak kapitalna sytuacja. Ten chłopak po raz pierwszy mógł poczuć prawdziwą presję, odpowiedzialność za decyzję i rozczarowanie po niepowodzeniu. Tego nie da się stworzyć na piątkowym treningu, ustawiając pięć piłek na jedenastym metrze. Można powiedzieć mu, że ostatni strzał jest „na finał Ligi Mistrzów”, ale organizm doskonale wie, że za chwilę wszyscy wsiądą w samochody i udadzą się do domów. W meczu emocja jest prawdziwa. I jeżeli trener dobrze tę sytuację wykorzysta, zawodnik nauczy się czegoś o technice, ale przede wszystkim o sobie.

Najważniejszy moment następuje zresztą nie przy samym strzale, tylko chwilę później. Czy zawodnik spuści głowę i zniknie? Czy trener pierwsze, co zrobi, to pokaże mu pretensję? Czy koledzy odwrócą się i zaczną szukać winnego? Czy ktoś podejdzie i powie: „następnym razem też bierzesz”? To właśnie wtedy buduje się odporność. Dziecko nie staje się odporne psychicznie od słuchania wykładów o charakterze. Staje się odporne wtedy, kiedy przeżyje niepowodzenie, poczuje jego ciężar i zobaczy, że świat się od tego nie kończy. Że może wrócić na trening. Że może spróbować ponownie. Że jeden błąd nie odbiera mu prawa do następnej decyzji. Właśnie w takich chwilach trener może wychować zawodnika, który za kilka lat nie schowa się, kiedy naprawdę zrobi się gorąco.

Zresztą cała piłka dziecięca powinna być jednym wielkim laboratorium błędów. Jeżeli U-12 ma przez cały mecz próbować wyprowadzać piłkę od bramkarza, to czasami straci ją pięć metrów od własnej bramki. Jeżeli chcemy uczyć dryblingu, ktoś będzie tracił piłkę. Jeżeli chcemy podawać progresywnie, część podań zostanie przecięta. Jeśli chcemy, żeby zawodnicy podejmowali własne decyzje, czasami wybiorą fatalnie. Nie można jednocześnie mówić o kreatywności i karać za każdą nieudaną próbę. Trener musi zdecydować, czego naprawdę chce. Ładnego wyniku dzisiaj czy lepszego zawodnika za trzy lata.

Najgorsze jest to, że wynik często ukrywa błędy zamiast je pokazywać. Drużyna wygrywa 5:0 i wszyscy są zadowoleni, choć zawodnicy przez godzinę podejmowali przeciętne decyzje, bo przeciwnik był za słaby, żeby je ukarać. Potem przychodzi mocniejszy rywal i dokładnie te same zachowania nagle kończą się stratami, sytuacjami bramkowymi i porażką. I dopiero wtedy zaczyna się panika. Tymczasem mądry trener widzi problem również po zwycięstwie. Czasami powinien być bardziej zadowolony po przegranym meczu, w którym zawodnicy próbowali nowych rzeczy, niż po łatwym 7:0, z którego nie wynika absolutnie nic. Wynik potrafi bardzo skutecznie oszukiwać. Błąd jest bardziej uczciwy. Pokazuje dokładnie, gdzie zawodnik jest dzisiaj.

Za kilka lat nikt nie będzie pamiętał, że drużyna U-13 nie wygrała tego konkretnego meczu, bo w ostatniej minucie ktoś nie strzelił karnego. Nie będzie miało znaczenia, czy we wrześniu zdobyła punkt czy trzy. Ale ten zawodnik może pamiętać tę sytuację bardzo długo. Może pamiętać, że po pudle trener nie zrobił z niego winnego, tylko następnego dnia postawił piłkę na jedenastym metrze i powiedział: „jeszcze raz”. Może pamiętać, że dostał prawo do kolejnej próby. I może się okazać, że właśnie dlatego kilka lat później nie przestraszy się karnego w znacznie ważniejszym meczu. Bo w szkoleniu nie chodzi o to, żeby dziecko nie popełniało błędów. Chodzi o to, żeby każdy błąd zostawiał je trochę mądrzejszym. A czasami jeden fatalny błąd uczy więcej niż dziesięć idealnych zagrań, po których nikt nawet nie zadał pytania: dlaczego?

FAQ

Czy błędy są potrzebne w szkoleniu młodych piłkarzy?

Tak. Błędy są naturalnym elementem procesu rozwoju zawodnika. Pokazują trenerowi nie tylko, czego piłkarz jeszcze nie potrafi, ale również w jaki sposób podejmuje decyzje i reaguje pod presją.

Czy trener powinien pozwalać zawodnikom popełniać błędy?

Trener powinien pozwalać na błędy wynikające z podejmowania decyzji, nauki nowych zachowań i prób kreatywnej gry. Nie oznacza to jednak ignorowania powtarzających się problemów. Rolą trenera jest analizowanie błędów i pomaganie zawodnikowi w znalezieniu lepszego rozwiązania.

Jak trener powinien reagować na błąd młodego zawodnika?

Najważniejsze jest potraktowanie błędu jako informacji szkoleniowej, a nie jako powodu do przypięcia zawodnikowi negatywnej etykiety. Trener może wskazać inne rozwiązanie, przeanalizować sytuację na treningu, zadać pytania i dać zawodnikowi możliwość ponownej próby.

Czy wynik meczu jest najważniejszy w piłce dziecięcej?

W szkoleniu dzieci i młodzieży wynik nie powinien być jedynym wyznacznikiem jakości pracy. Ważniejsze jest to, czy zawodnicy rozwijają umiejętności, podejmują samodzielne decyzje, próbują nowych rozwiązań i uczą się reagować na niepowodzenia.

Jak błędy wpływają na odporność psychiczną młodego piłkarza?

Doświadczenie niepowodzenia pozwala zawodnikowi nauczyć się radzenia sobie z presją, rozczarowaniem i odpowiedzialnością. Szczególnie ważna jest reakcja trenera i otoczenia, które powinno pokazać dziecku, że jeden błąd nie przekreśla jego wartości ani prawa do następnej próby.

Dlaczego porażka może być bardziej wartościowa niż łatwe zwycięstwo?

Porażka często ujawnia problemy, które podczas łatwego zwycięstwa pozostają niewidoczne. Mocniejszy przeciwnik może pokazać błędy w ustawieniu, podejmowaniu decyzji, technice czy reakcji na presję, dając trenerowi konkretny materiał do dalszej pracy.

Autor

  • Redaktor Dziennika Piłkarskiego Tomasz Rusaczyk, pisze przede wszystkim o EA Sports FC - dawniej FIFA

    Trener piłki nożnej i pasjonat futbolu, który od lat łączy boiskowe spojrzenie z zamiłowaniem do wirtualnej rywalizacji. W FIFĘ, a obecnie EA Sports FC, gra od kilkunastu lat, więc dobrze pamięta czasy, gdy dobra karta w Ultimate Team naprawdę potrafiła cieszyć dłużej niż jeden weekend. Najbliższa jest mu oczywiście piłka nożna, ale chętnie śledzi również inne dyscypliny sportu i lubi patrzeć na sport szerzej – od emocji kibicowskich po taktykę, rywalizację i mentalność zawodników. W swoich tekstach stara się pisać konkretnie, bez sztucznego zachwytu, za to z perspektywy gracza, trenera i człowieka, który niejedną Ligę Weekendową już przeżył 🙂

PIŁKARSKI POJEDYNEK

Kto jest lepszy?

Wybierz jedną kartę i zobacz wynik głosowania.

NA BIEŻĄCO

Najnowsze publikacje

Zobacz wszystkie →