FC Barcelona rozpoczęła obronę mistrzostwa Hiszpanii od mocnego komunikatu. Zespół Hansiego Flicka rozbił na wyjeździe Elche 5:0, ale po meczu równie dużo mówiło się nie tylko o strzelcach, lecz także o nieobecnym Alejandro Baldem. Hiszpan nie znalazł się nawet w kadrze meczowej, a trener po końcowym gwizdku nie zostawił pola do domysłów.
FC Barcelona vs Elche 5-0 highlight pic.twitter.com/lpSs1Q6CuB
— Níccolò (@fcbNiccolo) August 24, 2026
Bohaterem wieczoru był Raphinha. Kapitan Barcelony strzelił dwa gole, dorzucił asystę i był kluczową postacią niemal każdej groźnej akcji mistrzów Hiszpanii. Brazylijczyk otworzył wynik z rzutu karnego, a później ponownie trafił po przerwie. W ataku świetnie odnalazł się także Fermín López, autor dwóch bramek.
Piąte trafienie dołożył Karim Adeyemi, który udanie zadebiutował w lidze w nowych barwach. Z ławki mocny impuls dał Anthony Gordon – zaliczył dwie asysty, a przy ostatnim golu Fermína piłkę wyłożył Xavi Espart. Barcelona nie tylko była skuteczna, ale też utrzymała czyste konto i od pierwszej kolejki pokazała, że nie zamierza rezygnować z ofensywnego stylu.
W cieniu efektownego zwycięstwa znalazła się jednak sytuacja Baldego. Lewy obrońca normalnie trenuje z pierwszym zespołem, ale Flick zdecydował, że nie pojedzie na mecz z Elche. Niemiec podkreślił, że nie chodzi o definitywne skreślenie zawodnika ani jasny sygnał transferowy.
– Rozmawiałem z Balde rano. Powiedziałem mu, że moim zdaniem nie jest teraz w stu procentach gotowy. Musi uporządkować myśli, oczyścić głowę, a później porozmawiamy — przekazał Flick. Trener zaznaczył, że decyzja została podjęta po rozmowie z samym piłkarzem.
To nie zatrzyma jednak spekulacji. Balde jest łączony przez część mediów z Manchesterem United, a Barcelona wciąż analizuje swoją sytuację kadrową przed końcem okna transferowego. Na dziś najważniejszy jest jednak prosty fakt: Barca wygrała 5:0, a jej trener jasno pokazał, że nazwisko nie gwarantuje miejsca w składzie.
Nie wszystko było jednak idealne. Jeszcze przed przerwą boisko z powodu problemu z prawym kolanem opuścił Gavi, okazało się, że to tylko stłuczenie.
Gavi abandona el Martínez Valero cojeando
— DAZN Fútbol (@DAZNFutbol) August 23, 2026
Fue cambiado antes del descanso por lesión#LALIGAenDAZN pic.twitter.com/JvGh3ztBfe
Autor
-
Założyciel i współwłaściciel DziennikPiłkarski.pl. Łączy analityczne podejście z pasją do sportu. IT Project Manager, ekspert branży HVAC, mówi w pięciu językach. Mieszka w Stavanger (Norwegia). Fan Leo Messiego, kibic Liverpoolu, Viking FK i Legii Warszawa. Inwestor na rynku akcji i kryptowalut, związany z obszarem nowych technologii. Szczęśliwy ojciec i mąż.















